Huawei Band 6 vs Xiaomi Mi Band 6 – którą smartopaskę wybrać?

Ten pojedynek elektryzuje użytkowników smartbandów co roku. Dwa chińskie imperia elektroniczne wystawiły nowych zawodników z numerami sześć. Huawei Band 6 i Xiaomi Mi Band 6 mają o 50% większe ekrany od swoich poprzedników. Mają też nową, najważniejszą funkcję pandemicznego sezonu. Pulsoksymetr mierzy saturację krwi tlenem.

Nieprzypadkowo te premiery pojawiają się po zimowej przerwie w aktywnościach fizycznych, kiedy wszyscy zaczynamy spacerować, biegać, jeździć na rowerze, pływać... Smartbandy, czyli inteligentne opaski, zwane są także fitness trackerami. To świetnie wyglądające wielofunkcyjne urządzenia za skromne 100-250 zł, przeznaczone przede wszystkim do śledzenia ruchu. Xiaomi i Huawei prowadzą w tym wyścigu, także na rynku polskim.

Huawei Band 6: mniejszy, a większy – prawie jak zegarek

Trafiłeś na ten artykuł, bo szukasz wąskiej smartopaski? Czy rozważasz też kupno smartzegarka, zbliżonego formą do kwadratu? Obaj producenci zdecydowali się na powiększenie ekranów. O ile jednak Xiaomi Mi Band 6 zachował kształt podłużnej (wyciąganej z paska) pastylki, o tyle Huawei Band 6 został „ściśnięty”, przypomina smartwatch (z paskiem solidnie przymocowanym teleskopami). Przekątna Xiaomi Mi Band 6 jest dłuższa, w tej dyscyplinie rezultat pojedynku z Huawei Band 6 to 1,56 cala do 1,45 cala. Teraz jednak czas na arytmetykę. Wymiary AMOLED-owych cyferblatów: ok. 43x25,4 (Huawei) vs 47,4x18,6 (Xiaomi), czyli 1092 vs 882 mm ². Huawei zapewnia większą powierzchnię roboczą, i to o 20%. 

Xiaomi Mi Band 6: zagęszczenie w stylu manga

W Xiaomi Mi Band 6 piksele są za to bardziej zagęszczone. Rozdzielczość 152x486 oznacza 326 PPI. W Huawei Band 6 to 194x368 pikseli i 228 PPI. Na papierze różnica wydaje się spora. Ale Xiaomi wcale nie jest „wyraźniejszy o 30%”. 228 to już świetny wynik, nie będziesz na tym przecież oglądał filmów. Możesz za to wgrać zdjęcie, zamiast tarczy. Jak pod tym względem wygląda porównanie Huawei Band 6 z Xiaomi Mi Band 6? Tarcze tego pierwszego są bardziej zróżnicowane i funkcjonalne, na takim ekranie można zmieścić i fajnie graficznie pokazać sporo informacji. A jest przecież co wyświetlać, bo o ile czas płynie linearnie, o tyle tętno – a co za tym idzie poziom stresu – może ci niebezpiecznie podskoczyć, a nasycenie krwi tętniczej tlenem niebezpiecznie opaść. I to warto wiedzieć natychmiast! W tym miejscu warto zaznaczyć, że tylko Huawei Band 6 umożliwia ciągły pomiar SPo2 (a więc i ciągłe wyświetlanie wyniku na tarczy). W Xiaomi musisz kliknąć w aplikację.

Na tarczach pojawia się też koniecznie – przybliżona, żyroskop łatwo oszukać – liczba zrobionych kroków. Ta prosta funkcja wciąż jest główną motywacją do zakupu smartbanda, najtańszego urządzenia do liczenia kroków „z nadgarstka”. Wnioskując po stylistyce, Xiaomi kieruje swój produkt do młodzieży, i to chińskiej, a może nawet japońskiej? Opcjonalne tarcze to głównie obrazki w stylu manga.

Zaawansowany interfejs Huawei Band 6

Większa powierzchnia to więcej możliwości manipulacji palcem, system zastosowany w Huawei Band 6 jest bardziej rozbudowany. Przyjrzyjmy mu się z bliska. Palec z góry w dół – skrót do ustawień, jak w komórce. Tam m.in. niezbędny tryb nocny, który oznacza brak wibracji i automatycznego wzbudzania ekranu ruchem nadgarstka. W Xiaomi Mi Band 6 trzeba przesunąć (góra-dół) do ikonki ustawień.

W Huaweiu palec z dołu w górę – powiadomienia z aplikacji (którym zezwolisz na ich wysyłanie). E-maile, Messenger,  kalendarz... Huawei Band 6 ma szerszy ekran, czytanie na wąskim Xiaomi Mi Band 6 przypomina trochę używanie szkolnej ściągi. Ale ta druga opaska ma dużą przewagę – pokazuje emotikonki. W Huaweiu jest w tym miejscu puste pole, więc jeśli całą treść komunikatu stanowi buźka, nie dowiesz się, czy znajomy jest wesoły czy smutny.

Kolejne manewry są podobne w obu urządzeniach. Przesunięcie w lewo i prawo to tablice informacyjne z czujników i telefonu. W Huaweiu jest ich więcej, kolejność możesz zmieniać z poziomu zegarka – wybierasz do pięciu pól. Tętno, poziom stresu, pogoda, muzyka (sterowanie), rejestr aktywności, sen i poziom SpO2 (to są przesuwane skróty danych). Dla kobiet „kalendarz miesiączkowy”. 

Huawei Band 6 ma też przycisk fizyczny, co jeszcze bardziej upodobania go do smartzegarka. Jego naciśnięcie aktywuje panel wyboru: ćwiczenia, rejestr ćwiczeń (skrót informacji), pomiar tętna (aktywacja), pomiar SpO2 (aktywacja), rejestr aktywności, sen, ćwiczenia oddechowe (pulsująca ikona podpowiada, kiedy wdychać, kiedy wydychać), muzyka, wiadomości (powiadomienia), pogoda, stoper, minutnik, alarm, latarka (czyli biały ekran), znajdź telefon (zawsze przydatne; byle ów telefon był w zasięgu Bluetootha), ustawienia (te z pierwszego akapitu). W każdym wypadku sunięcie w lewo oznacza: jedno pole wstecz. 

W Xiaomi Mi Band 6 pasek wyboru pojawia się po sunięciu góra-dół lub dół-góra. Kolejność aplikacji możesz zmienić w telefonie: status (kroki, dystans, spalone kalorie), PAI (o tym za chwilę), pomiar tętna (aktywacja), pulsykometr (aktywacja), powiadomienia, ćwiczenia, historia ćwiczeń, stres, oddech, alarm, pogoda, muzyka, zegar „światowy”, ustawienia, inne (spust migawki aparatu telefonu, stoper, minutnik, znajdź telefon.

30 sportów i wskaźnik PAI Xiaomi Mi Band 6

Xiaomi Mi Band 6 rejestruje niemal trzykrotnie więcej trybów sportowych niż jej poprzedniczka. Wśród nowych pomysłów programistów pojawiły się takie aktywności jak HIIT (ang. High Intensity Interval Training – trening przedziałowy o wysokiej intensywności), pilates czy zumba. Do tego marsz, bieganie, bieżnia, stepper, pływanie, rower, ergometr rowerowy, ergometr wioślarski, orbitrek, joga, taniec, skakanka, „styl dowolny”, fitness, gimnastyka, rozciąganie, trening podstawowy, pilates, koszykówka, siatkówka, tenis stołowy, badminton, krykiet, kręgle, boks, kickboksing, łyżwiarstwo. Ufff. Czy więcej znaczy lepiej, trudno powiedzieć, no bo jak „zmierzyć badminton”…

Huawei Band 6 w opcji podstawowej nie wydziwia: marsz, bieganie, bieżnia, pływanie, ergometr rowerowy, ergometr wioślarski, orbitrek, skakanka. Wszystkie pozostałe zamyka w haśle „inne”. Teoretycznie po aktualizacji można dodać – uwaga – kolejnych 86 dyscyplin, w tym taekwondo, boks, szermierkę, a nawet taniec brzucha. Ale po pierwsze – działanie potrzebnej do tego aplikacji Huawei Zdrowie nie jest idealne na telefonach innych producentów (to pokłosie rozejścia się dróg Huaweia z Google’em – i rządem USA). Po drugie – jak wyżej. Czym się mierzy „taniec brzucha”…

To, co jest istotne: oba modele wykrywają najbardziej charakterystyczne ruchy automatycznie. Marsz, bieg, bieżnia, ergometr rowerowy (w Xiaomi: rower), orbitrek, wiosłowanie. Automatycznie wykrywane są też style pływackie – bo opaski są oczywiście wodoodporne. Dla osób, które traktują basen na poważnie, tak tanie, tak dokładne i tak wygodne w podwodnej obsłudze mierniki to prawdziwy hit! Jeszcze parę lat temu takie urządzenia były znacznie droższe i znacznie mniej precyzyjne. Smartbandy mają też „monitoring zdrowia kobiet” (Xiaomi),  czyli „kalendarz miesiączkowy” (Huawei). Oczywiście mierzą też „jakość snu”, dokładny podgląd z podziałem na fazy możliwy jest przez aplikację (w Huaweiu częściowo również na zegarku). Oraz „poziom stresu”. 

A czym jest tajemnicze PAI w Xiaomi Mi Band 6? To wymyślony przez partnerów Xiaomi wskaźnik aktywności (ang. Personal Activity Intelligence). Bierze pod uwagę zadeklarowaną wagę i mierzone tętno – dbaj o to, aby trzymał się w okolicach setki!

Co jeszcze wiemy o Xiaomi Mi Band 6 i Huawei Band 6

Najciekawsze zmiany dzieją się oczywiście wewnątrz opasek, miniaturyzacja układów wciąż postępuje. W obu przypadkach nastąpił aż czterokrotny przyrost pamięci RAM (do 2 GB) – urządzenia są szybsze – i dwukrotny ROM. 32 MB pozwalają na zapamiętanie większej liczby animowanych tarczy czy – przede wszystkim – mierzonych non stop wskaźników.

Huawei Band 6 ma wygodny, miękki gumowy pasek (z klasycznym zegarkowym zapięciem), kupisz u nas w kolorach różowym i pomarańczowym (złota koperta), są też wersje czarna i zielona (szara koperta). Xiaomi Mi Band 6 jest czarny, możesz niedrogo dokupić paski w ośmiu innych kolorach. Guma „z antybakteryjnymi jonami srebra” jest dość sztywna, a zapięcie „sportowe”, „na klik”. Producent umożliwia też zakup czarnego paska skórzanego. 

Parowanie Xiaomi Mi Band 6 ze smartfonem przebiega przyjemnie. Do wyboru masz dwie aplikacje: Mi Fit i Xaomi Wear. Podobnie jak Huawei Health dla Huawei Band 6 umożliwia dodatkowe ustawienia, a przede wszystkim wygodny przegląd ładnie graficznie podanych informacji treningowo-zdrowotnych. W tym drugim wypadku parowanie może być jednak skomplikowane. Najłatwiej sprawa wygląda z telefonem Huaweia, aplikacja sama  zaktualizuje listę nowych urządzeń.  Komplikacje następują przy parowaniu z Androidami konkurencji. Huawei Zdrowie ze sklepu Google Play jest nieaktualna i nie chce pobrać listy nowych modeli. Producent zaleca albo ściągnięcie pliku instalacyjnego na telefon bezpośrednio z jego strony (https://appgallery.cloud.huawei.com/appdl/C10414141), albo aplikacji ze sklepem Huawei App Galllery, a następnie pobranie stamtąd Huawei Zdrowie. Po sparowaniu z zegarkiem apka dokona (albo będzie próbowała) dokonać aktualizacji. Cierpliwość zostanie nagrodzona sprawnie i szybko działającym smartbandem, który lubi się z telefonem. Nie wspomnieliśmy o iPhone’ach – aplikacja z App Store’a jest „pełnoprawna”. Lecz przecież miłośnicy jabłuszka i tak kupują Apple Watche… 

Dodajmy, że oba modele umożliwiają sterowanie muzyką w telefonie (play, pauza, następny czy poprzedni utwór, głośność) i odrzucanie nadchodzących połączeń, a także wyzwolenie migawki. Jednak w przypadku Huawei Band 6 – tylko na telefonie tej marki...

Szkoda, że opaski nie mają GPS-a. Kiedyś urządzenia z tym modułem były bardzo drogie, ale już poprzednią opaską w wersji Pro Huawei udowodnił, że da się to zrobić „w tej samej niskiej cenie”. Czemu GPS zniknął? Czemu nie zaimplementowało go w ramach rywalizacji Xiaomi? Ale spójrzmy na to z drugiej, jasnej strony. To bardzo energochłonny komponent. Zarówno Xiaomi Mi Band 6, jak i Huawei Band 6 mogą bez ładowania pracować niemal dwa tygodnie (w praktyce użytkowej: około 10 dni). To ważne, bo wymagają specjalnych ładowarek, nie wystarczy kabelek USB. Ciągle też czekamy na modele z modułami NFC, które będą umożliwiały płacenie także w Polsce – na razie ta opcja dostępna jest w Chinach.

I jeszcze krótkie wyjaśnienie. Mimo formalnego rozdzielenia firm Huawei i jej bardziej „młodzieżowej” marki Honor opaski Honor Band 6 i Huawei Band 6 to praktycznie te same urządzenia. Jednakowe parametry, niemal identyczne oprogramowanie i samego smartbanda, i aplikacji na telefon. Taka sama jest też konstrukcja (przycisk w Honorze ma czerwony pasek). 

80% osób oceniło ten artykuł jako przydatny
80% osób oceniło ten artykuł jako przydatny
Dodaj do Facebooka Kopiuj link