Prezent dla mamy – jak wybrać?

Autor: Joanna

Matka jest tylko jedna. Potencjalnych prezentów z kategorii elektroniki użytkowej – tysiące… Co na prezent dla mamy? W naszym poradniku opisujemy kilka najpopularniejszych urządzeń, które przydadzą się każdej kobiecie. Nie operujemy stereotypami, staramy się o oryginalność. Ty też się postaraj przy podejmowaniu decyzji!

Zobacz także: Bon podarunkowy

Prezent dla mamy – propozycja nr 1 – blender

Do napojów owocowych i warzywnych (także z warzyw liściastych). Do smoothies i koktajli mlecznych. Do zup, sosów, przecierów, sals i dressingów. Do majonezów, masła orzechowego, posiłków dla niemowląt. Wreszcie – może to najważniejsze! – do drinków i kruszenia lodu. Co na prezent dla mamy? Może blender: kielichowy, sportowy lub próżniowy? Dobra wiadomość – z powyższymi zadaniami poradzą sobie wszystkie rodzaje tego urządzenia. Droższy blender, owszem, może być i pewnie będzie skuteczniejszy, prawdopodobnie pożyje dłużej, ale nie ma dodatkowych, niespotykanych funkcji.

Co wybrać na prezent dla mamy – czym się różnią poszczególne kategorie blenderów? Tradycyjne kielichowe są najliczniej reprezentowane. Tu wciąż dobrze sprzedają się modele sprzed wielu – nawet siedmiu – lat. Zwróć uwagę na moc silnika, pojemność kielicha, wykonanie (szkło hartowane bardziej szlachetne od tworzywa sztucznego) – to oczywiste uwagi, mają zastosowanie do każdej odmiany urządzenia tego typu. Maszyny różnią się tez panelami sterowania (królują pokrętła, czasem są przyciski, niekiedy wyświetlacze LED), liczbą stopni regulacji natężenia pracy. Zawsze jest opcja „strzału pulsacyjnego”, szczególnie przydatnego do kruszenia lodu.

W blenderze sportowym (personalnym, przenośnym) kielich jest jednocześnie bidonem – tritanową butelką z nakrętką, którą bierzesz ze sobą do torby do pracy, do szkoły, na trening czy na wycieczkę. Takie urządzenia zazwyczaj nie mają w zestawie dużego kielicha – co wynika m.in. z tego, że mocowania (podstawy) naczyń mają inną średnicę (kielichy są po prostu większe od bidonów). Czasem za to pojawia się osobny pojemniczek do miksowania bez wody, „na pył” (ziół, nasion, płatków, orzechów, kawy). Ostrza młynków mają od dwóch do sześciu ostrzy, testy nie wykazują kolosalnych różnic w skuteczności, choć można założyć, że więcej znaczy lepiej. Tritan to materiał wytrzymały (tak brzmi!), któremu niestraszne zmywarki (ze względu na kształt lepiej jednak myć ręcznie), czasem w komplecie masz przydatne neoprenowy pokrowiec. Sama maszyna nie zajmuje zaś dużo miejsca.

Zapoznaj się z naszymi pomysłami na:

Na koniec najnowszy wynalazek w tej – niezbyt obfitującej w rewolucje – kategorii małego AGD. Co na prezent dla mamy? Może blender próżniowy? Od 2018 r., gdy z impetem wkroczyły do sklepów, ceny takich urządzeń wyraźnie zmalały. O co w ogóle chodzi? Najpierw maszyna pół minuty odsysa powietrze (relatywnie cicho), potem minutę blenduje (zdecydowanie głośno). Ostrza tną produkty pod ciśnieniem ok. 80 kPa. Na koniec wyciągasz zatyczkę z pokrywy kielicha, słyszysz: „ssss”. Usunięcie powietrza z pojemnika spowoduje, że będzie utleniony nawet mniej niż z wyciskarki wolnoobrotowej (utlenianie się napoju w procesie blendowania – to zła rzecz). To zapewni mu: długą trwałość (nawet do tygodnia), większą zawartość witamin, gładką konsystencję, nasycony kolor i pełnię smaku. Tak jak chciała matka… Matka natura!

Polecane blendery
  • 299 zł
  • 699 zł
  • 119,99 zł
  • 519 zł
  • 79,99 zł

Prezent dla mamy – propozycja nr 2 – szczoteczka soniczna

Szczoteczka soniczna wykonuje w dwie minuty kilkadziesiąt tysięcy ruchów (niektóre nawet sto!) – to więcej niż ty zwykłą szczoteczką w miesiąc. Takie urządzenie generuje fale dźwiękowe, a drgające włókna tworzą pianę, która dostaje się w przestrzenie międzyzębowe. To także skuteczne narzędzie przeciwdziałające osadzaniu się kamienia. Przez ostatnie lata rynek się mocno zagęścił, ceny spadły, pojawiły się bardzo dobre modele za kilkadziesiąt złotych. Technika mycia podobna jak przy użyciu klasycznej szczoteczki elektrycznej: suwasz po powierzchniach zewnętrznej, wewnętrznej i żującej, po 30 s na każdą ćwiartkę jamy ustnej.

Czym się kierować wybierając taki prezent dla mamy? Zwracaj uwagę na fajne bonusy. Aplikacja do ustawiania trybów i mierząca czas szczotkowania. Etui podróżne. Podstawka (a może… szklaneczka?) do ładowania. Nietypowe programy (masaż, delikatny, wybielanie, polerowanie, do języka, adaptacyjny – do pierwszych myć nowym rodzajem szczoteczki). Innowacyjne końcówki (typu trójząb do powierzchni zewnętrznej i wewnętrznej jednocześnie albo takie z mikroczipem, w którym zakodowano poziom intensywności mycia adekwatny do nasadki). Mocna bateria (są modele ładowane co… 70 dni!). Nie bez powodu konkurencja jest tu większa niż na rynku tradycyjnych szczoteczek rotacyjnych. Mama po prostu jeszcze nie wie, że potrzebuje szczoteczki sonicznej!

  • 139 zł
  • 1 018 zł
  • 302 zł
  • 109,99 zł
  • 89,99 zł

Polecamy lekturę naszych poradników, z których dowiesz się jak wybrać:


Prezent dla mamy – propozycja nr 3 – ekspres ciśnieniowy kolbowy

Ekspres ciśnieniowy z kolbą jest prosty w obsłudze, wielofunkcyjny i wygląda naprawdę profesjonalnie. Kosztuje niewiele – nic dziwnego, że takie urządzenia zyskują na popularności. Zmiana formatu codziennego porannego parzenia kawy to zmiana poważna. Ta będzie prawdopodobnie pozytywna i stymulująca – barista jest królem każdego domostwa. Albo królową! Z tak parzonych nasion można wydobyć głębię smaku, a na wierzchu zostawić efektowną i smaczną cremę. Urządzenie wybitnie przydatne w erze dominującego home office’u, pozwoli szybko zaoszczędzić pieniądze zostawiane w kawiarniach czy mało ekologicznych kapsułkach.

Na co zwrócić uwagę wybierając taki prezent dla mamy i jakie są cechy wspólne ekspresów kolbowych? To maszyny nawet kilkukrotnie tańsze od ekspresów automatycznych, bo nie mają młynka – do filtra w wyjmowanej kolbie wsypuje się kawę już zmieloną. Parzą pod ciśnieniem 15 barów – pojedyncze lub podwójne espresso, dzięki dwu dyszom możesz też przygotować dwie kawy jednocześnie. Z boku jest osobna dysza do spieniania mleka z regulacją emisji pary (śliczna nazwana: panarello), w niektórych modelach zintegrowano system z pojemnikiem. Dolewając do espresso gorące spienione mleko, stworzysz efektowne cappuccino. Z dyszy może też wydobywać się gorąca woda (do przepłukania i ogrzania filiżanki, do herbaty). Fajna cecha: na górze często znajduje się tacka podgrzewająca filiżankę, a potem utrzymująca w niej temperaturę kawy. Z tego mama korzystać będzie często. Rzadko pewnie będzie zaś korzystać z sitka na saszetki (pady) systemu ESE – easy serving espresso – znajdującego się na wyposażeniu większości ekspresów kolbowych. To odpowiednik kapsułek (zazwyczaj o średnicy 44-45 mm, z 7 g mielonej kawy). Warto jednak zaznaczyć, że jest, i że saszetki są tańsze od kapsułek – nie jest problemem znaleźć dobrą kawę kosztującą poniżej złotówki za sztukę. Są przeróżne rodzaje padów, trzeba eksperymentować.

Co jeszcze warto wiedzieć kupując taki prezent dla mamy? Moc, ta zawsze się liczy. Wysokość zawieszenia dyszy – czasem jest za nisko (i brakuje regulacji). Liczba filiżanek, które zmieszczą się na tacce podgrzewającej. Pojemność zbiornika na wodę. Sygnalizator konieczności odkamieniania, możliwość regulacji ilości wody w filiżance – funkcje zaawansowane, niektórzy lubią takie zabawy. Może twoja mama również polubi?

  • 10 999 zł
  • 7 490 zł
  • 3 199 zł
  • 3 299 zł
  • 169 zł

Sprawdż także inne nasze propozycje na:


Prezent dla mamy – propozycja nr 4 – żelazko z generatorem pary

To nie o to chodzi, że mama ma prasować. Przeciwnie, dzięki takiemu urządzeniu zaciągnie do deski ojca. Żelazko z generatorem pary – innych właściwie się już nie produkuje – to czysta przyjemność użytkowania. Jeśli ciągle korzystasz z żelazka starego typu, które nie generuje kłębów pary, możesz tego nie zrozumieć. Żelazko parowe jest bezpieczne i higieniczne, uniwersalne i skuteczne – pracuje tradycyjnie w poziomie i bezdotykowo w pionie. Ta druga opcja jest szczególnie atrakcyjna, wystarczy przewiesić sukienkę czy bluzkę przez krzesło (to też sposób np. na firany) i przez minutkę potraktować strumieniem pary. Ubiór wygląda schludnie, pachnie ładnie i masz pewność, że temperatura zabiła wszelkie mikroby i alergeny. Para nie przypala, usuwa zagniecenia bezpiecznie i skutecznie, lepiej niż rozgrzana stopa żelazka. Wystarczy parę ruchów, niezależnie od grubości tkaniny. Da się tak prasować nawet złożoną pościel czy dżins.

Jak wybrać żelazko na prezent dla mamy, co porównywać? Moc – hasło powtarzane jak mantra przy każdym urządzeniu elektrycznym i elektronicznym. Wraz z tym wskaźnikiem idą wyrażane w gramach na minutę: wytwarzanie pary (stałe) i wyrzut pary (efektowny, głośny strzał – na tym najbardziej wam zależy!). Świetnie, jeśli żelazko automatycznie ustawia poziom temperatury i generowana pary – brak dylematów związanych z obsługa pokrętła przekona nawet przeciwniczkę prasownia. Czasem jest tryb zapobiegający „wybłaszczaniu” tkaniny – czemu nie. Pojemność pojemnika na wodę – wiadomo, tu zużycie jest spore. Diody LED – każde ułatwienie obsługi mile widziane, a do tego fajnie wygląda. Stopa ceramiczna (najczęściej), stalowa (z powłoką tytanową), eloxalowa (lub szafirowa) o różnej – przeróżnej – konstrukcji. Właściwie każdy wybór jest dobry, producenci stosują tu nazewnictwo własne, jednolitości brakuje nawet wewnątrz nomenklatury firmowej. Zawsze chwalone są takie cechy jak: idealny ślizg stopki po tkaninie, doskonałe zwilżanie materiału, świetne wygładzanie. Czasem jest możliwość dokupienia stopki ochronnej. Spójrz też na końcówkę, czy jest „wystarczająco stożkowa”, by prasować tkaniny pomiędzy guzikami i przy zapięciach.

Zastanawiasz się nad prezentem dla mamy? Żelazko parowe! Czego na pewno nie zabraknie? Automatycznego wyłączania – po 30 s bez ruchu na stopie lub 8 minutach w pozycji pionowej (najlepsze modele mają też czujnik dotyku rączki). Systemu antywapiennego: automatycznego, wyjmowanych pojemniczków czy filtrów (nazewnictwo technologii i przebieg procesów są właściwe dla poszczególnych producentów, jak przy stopach). Systemu zapobiegania kapaniu. Oraz szybkiego nagrzewania, od kilkudziesięciu sekund do maksymalnie dwóch minut!

Polecane generatory pary
  • 749 zł
  • 1 699 zł
  • 1 199 zł
  • 969 zł
  • 699 zł

Zobacz również inne nasze poradniki prezentowe:


Prezent dla mamy – propozycja nr 5 – odkurzacz pionowy

To jak z dobrym żelazkiem parowym – odkurzacz pionowy typu 2w1 zamienia nużący codzienny obowiązek w przyjemność, a nowoczesne rozwiązania technologiczne sprawią, że sprzęt prawopodobnie podkradnie mamie tata. Brak worka – brak skupiska bakterii, brak przykrych zapachów, brak problemów z częstą wymianą i instalacją. Wprowadzone przez cyklonowy silnik w ruch wirowy powietrze wychodzi przez filtr pozbawione alergenów. Łatwa obsługa, lekka konstrukcja, nie potykasz się o kabel, bez trudu wciągniesz i kurz z zakamarków kanapy, i z plafonu pod sufitem. Podłogi, półki, a przede wszystkim sierść – za pomocą takiego urządzenia da się wyczyścić bezprzewodowo cały dom. A nawet więcej: po wyjęciu „modułu ręcznego” odkurzacz staje się ultramobilną maszyną do czyszczenia tapicerki auta czy do schodów. Ten segment z silnikiem cyklonowym, przezroczystym pojemnikiem na brud, z wymiennymi filtrami (można je myć wodą) ma uchwyt ze spustem. Mocowany jest albo na dole, przy szczotce podłogowej – wtedy całość jest nieco lżejsza w ręku – albo u góry rury. Może właśnie od tego uzależnisz wybór prezentu dla mamy? Przyjrzyj się dobrze obu rozwiązaniom. Silnik u góry oznacza, że sprzęt nocuje w stanowisku przy ścianie (wkręcasz w nią uchwyt) i raczej nie potrafi stać samodzielnie, bez oparcia. Jeśli silnik jest na dole, maszyna stoi sama, a wiele modeli sprytnie składa się „w pół” – łatwo mieszczą się do szafy. Jeśli porównujesz urządzenia w sklepie, zwróć też uwagę na „zwrotność” mocowania przy przegubie.

Odkurzacz z akumulatorem ma jeszcze sporo innych zalet. W zestawie są zazwyczaj wymienne końcówki, turbo- (wałek napędzany wsysanym powietrzem) albo elektroszczotki (z własnym silniczkiem), często z podświetleniem LED, dzięki któremu łatwiej namierzyć wroga! Minusy? Owszem, to kolejny gadżet, który trzeba ładować codziennie, i to przez kilka godzin – przy raptem kilkudziesięciu minutach pracy. Ale weź pod uwagę, że maszyna potrzebuje naprawdę dużo mocy – to i tak ogromna rewolucja, jeszcze niedawno bezprzewodowe odkurzanie w ogóle nie było możliwe. A moc cichego cyklonowego silnika 700-900 W jest zdolna poderwać dywan!

Na koniec zaakcentujmy być może najważniejszy argument „za” takim prezentem dla mamy. Odkurzacz z technologią cyklonową – bo separuje zanieczyszczenia przez sam ruch wirowy! Ten cyklon widać przez przezroczyste ściany komory, wirujące powietrze przelatuje przez (łatwo wymienialne) filtry HEPA na początku i na końcu drogi – pozbawione odessanych i zatrzymanych drobinek, wychodzi oczyszczone. Odkurzacze pionowe polecane są w szczególności alergikom, rodzicom małych dzieci i właścicielom czteronogów. Oraz właścicielkom pogubionych kolczyków i pierścionków – dzięki przezroczystej plastikowej obudowie po wciągnięciu na pewno nie tylko je usłyszą, ale i zobaczą.

Polecane odkurzacze pionowe
  • 849 zł
  • 599 zł
  • 1 379 zł
  • 1 339 zł
  • 349 zł

Prezent dla mamy – propozycja nr 6 – opaska monitorująca

Dość obowiązków i kręcenia się po domu. Kobiety kochają smartopaski – nawet bardziej niż smartzegarki, które mają sporo funkcji wymagających technologicznego zacięcia, a przez naszpikowanie czujnikami, modułami i spory jasny ekran pobierają dużo energii i muszą być ładowane praktycznie codziennie. Opaska monitorująca to leciutki, banalny w obsłudze i wbrew pozorom przydatny gadżet, nie tylko dla tzw. „zaawansowanych użytkowników”. Akumulator zasilasz raz na tydzień, a nawet raz na dwa tygodnie. A do tego to nie jest sprzęt drogi – wielokrotnie tańszy od smartwatcha, znajdziesz wiele świetnych modeli do 200 zł!

Dlaczego świetnym prezentem dla mamy będzie smartband? bo – po pierwsze – zlicza kroki. To podstawowa i najpopularniejsza funkcja opaski monitorującej, pomiar odbywa się dzięki wbudowanemu żyroskopowi. Sama codzienna, ciągła rejestracja nie tylko daje wgląd w rutynę ruchową, ale i mobilizuje. Każde dodatkowe 1000, 100, nawet 10 kroków cieszy i często świadomość, że to wszystko „się zapisuje” sprawia, że wybieramy spacer zamiast tramwaju. Urządzenie do tego zachęca, wydając sugestie (czasem nawet komendy) zwane „alertami bezczynności”. Kto by się słuchał opaski? Uwierz, ludzie się słuchają!

Po drugie – opaska to bardzo ładny zegarek, aktywowany ruchem nadgarstka. Wygląd ekranu głównego możesz modyfikować. W pewnym zakresie – pionowy, podłużny wyświetlacz nie daje oczywiście tylu opcji co okrągła czy kwadratowa tarcza zegarka. Ale wygląda świetnie – z generacji na generację coraz lepiej. Teraz standardem staje się już technologia OLED w różnych odmianach, wciąż wzrasta jasność, nieznacznie również rozdzielczość. Wymiary, oczywiście, nie mogą już wiele wzrosnąć. Na czym się skupić kupując taki prezent dla mamy? Skoro o wyglądzie opaski mowa, nie można nie wspomnieć o… pasku opaski. Do wyboru są zazwyczaj różne paski (bransoletki), do których wsadzasz wyjmowaną „pastylkę” z ekranem i procesorem. Możesz od razu kupić kilka kolorów, jeśli mam lubi się wyróżniać!

Trzeci powód – wibracje. Wibracje jako budzik, wibracje powiadamiające o połączniu sparowanego telefonu, wibracje informujące o nadchodzącym komunikacie (i wyświetlające go w jakiejś formie na ekranie, zależnie od aplikacji). To najbardziej dyskretny sposób na otrzymanie powiadomienia, że dzieje się coś ważnego (lub nieważnego…). I dla wielu najprzyjemniejsza forma wyrwania z objęć snu.

Skoro o śnie mowa… Jaki model wybrać na prezent dla mamy? Taki, który poza krokami zmierzy długość, a nawet obliczy „jakość” snu. To powód czwarty. Urządzenie wykrywa nawet delikatne ruchy dłoni, algorytm je interpretuje i rozrysowuje w postaci wykresów, które oglądasz na smartfonie. Każdy producent ma oczywiście swoją aplikację – to temat na osobną rozprawkę.

Poza krokami i snem opaski mierzą wiele różnych aktywności – często również dystans przepłynięty w basenie! Jest wiele innych sportów, do których pomiaru czy wyliczania wystarczy żyroskop (np. wiosełka). Co więcej – niektóre opaski liczą… poziom stresu! Są też takie dyscypliny, do których przyda się sparowana komórka z GPS-em, np. jazda na rowerze (tylko najdroższe opaski mają ten moduł, który dodatkowo mocno drenuje baterię). Nie bez powodu opaski monitorujące z angielska zwą się „fitness trackerami”!

Jaką funkcję powinna zawierać opaska monitorująca kupiona na prezent dla mamy? Niezależnie od wieku – tu nie może poczuć się urażoną! – na pewno nie zaszkodzi optyczny pomiar tętna z nadgarstka. To już standard, który nie podnosi ceny urządzenia. Wiele aplikacji prowadzi też kalendarzyki cyklu owulacyjnego; można go sprawdzić od razu na nadgarstku. Czy wspominaliśmy już, że smartopaska to świetny gadżet dla kobiet?!

  • 199 zł
  • 119 zł
  • 198 zł
  • 369 zł
  • 419 zł
20% osób oceniło ten artykuł jako przydatny
20% osób oceniło ten artykuł jako przydatny
Dodaj do Facebooka Kopiuj link