
Nowa generacja kart graficznych NVIDIA na dobre zadomowiła się w laptopach gamingowych. Po raz pierwszy sam mogłem sprawdzić, czy oferowana przez nie wydajność faktycznie wystarcza do komfortowej gry w najnowsze tytuły. Zapraszam do testu MSI Cyborg 15 B13WEKG-628PL – laptopa wyposażonego w układ RTX 5050.
Gamingowy kompromis nowej generacji – MSI Cyborg 15 B13WEKG-628PL
Segment laptopów gamingowych od kilku lat wyraźnie się rozwarstwia. Z jednej strony mamy bardzo drogie konstrukcje z mocnymi GPU, z drugiej – coraz ciekawsze modele ze średniej półki. MSI Cyborg 15 B13WEKG-628PL należy do tej drugiej grupy. Oferuje on dużo, ale w rozsądnej cenie.

W związku z tym producent musiał iść na pewne kompromisy. Najbardziej widoczne jest to przy układzie graficznym, który pracuje z limitem mocy 45 W. Oznacza to energooszczędność i lepszą kulturę pracy, ale też mniejszą wydajność. W moim teście sprawdzam, czy te 45 W wystarczy, by cieszyć się najnowszymi grami z segmentu AAA w rozsądnej jakości!
Specyfikacja MSI Cyborg 15 B13WEKG-628PL
|
Element |
Specyfikacja |
|
Ekran |
15,6" IPS, Full HD (1920 × 1080), 144 Hz |
|
Procesor (CPU) |
Intel Core i5-13420H (8 rdzeni / 12 wątków, do ok. 4,4–4,6 GHz) |
|
Karta graficzna (GPU) |
NVIDIA GeForce RTX 5050 Laptop GPU |
|
TGP GPU |
45 W (Dynamic Boost) |
|
Pamięć VRAM |
8 GB GDDR (nowa generacja) |
|
Pamięć RAM |
16 GB DDR5 5200 MHz (1×16 GB, możliwość rozbudowy) |
|
Dysk |
512 GB SSD PCIe Gen4 |
|
System operacyjny |
Windows 11 Home |
|
Łączność |
Wi-Fi 6E, Bluetooth 5.3 |
|
Porty |
USB-A, USB-C (DP + PD), HDMI 2.1, LAN, jack audio |
|
Klawiatura |
4-strefowa RGB, wyróżnione WASD |
|
Bateria |
55,2 Wh |
|
Waga |
ok. 2,1 kg |
|
Obudowa |
Tworzywo + elementy półprzezroczyste (design Cyborg) |
Design z charakterem – jak prezentuje się MSI Cyborg 15
Laptop od MSI zaskakuje, bo o ile z zewnątrz nie wyróżnia się jakoś znacząco, to po otwarciu klapy wita nas prawdziwy, cyberpunkowy klimat. Mamy tutaj półprzezroczyste elementy obudowy, przez które widać wnętrze urządzenia. Design uzupełniają białe linie i szare wzory nadające futurystyczny styl. Całość dopełnia 4-strefowe podświetlenie RGB klawiatury – nie jest przesadzone, a w nocy robi robotę i świetnie pasuje do całej konstrukcji.

Widać, że MSI miało na ten model konkretny pomysł – to spójna, odważna estetyka, która mówi jasno: tak, jestem laptopem do gier. Cyborg nie sili się na bycie neutralnym i właśnie to może się podobać. To sprzęt, który ma swój charakter i trafia prosto w gust osób lubiących nowoczesny, technologiczny sznyt.

Ekran – 144 Hz, ale czy coś więcej?
MSI Cyborg 15 został wyposażony w 15,6-calowy ekran IPS o rozdzielczości Full HD i odświeżaniu 144 Hz – i to właśnie ten ostatni parametr robi tutaj największą różnicę. Oczywiście nie jest to zniewalająca liczba – na rynku są laptopy mające ten parametr na poziomie 240 Hz. Należy jednak pamiętać, że Cyborg to raczej przedstawiciel bardziej przystępnej, średniej półki gamingowej. W mojej opinii 144 Hz to wartość zupełnie wystarczająca, by zapewnić płynną i komfortową rozgrywkę – nawet w grach e-sportowych.

Jak ekran radzi sobie w grach? Kolory są poprawne – to panel do grania, a nie do profesjonalnej obróbki zdjęć czy montażu wideo. Jeśli nie zamierzasz zawodowo retuszować fotografii, to do codziennego grania ekran w zupełności wystarczy. Zaletą jest matowa matryca, która zapobiega odblaskom. Jeśli zdarza ci się grać przy oknie lub w mocno oświetlonym pokoju, nie będziesz musiał walczyć z własnym odbiciem na ekranie przy ciemniejszych scenach. Ghosting nie rzuca się w oczy tak bardzo, jak można by się spodziewać po panelu z tej półki cenowej.

Cyborg kontra gry – jak radzi sobie laptop MSI
Najpierw kilka słów o samej specyfikacji. Intel Core i5-13420H to solidny procesor laptopowy, który jako baza sprawdza się całkiem nieźle. Sporą zaletą jest też to, że nie generuje on tyle ciepła co jego mocniejsi bracia. Można powiedzieć, że jest to w pewnym stopniu złoty środek. W duecie z tym procesorem pracuje karta graficzna NVIDIA GeForce RTX 5050 – należąca do najnowszej generacji układów amerykańskiego producenta. Należy jednak podkreślić: to nie jest pełnoprawna, wysokowatowa wersja tego układu. Limit TGP na poziomie 45 W oznacza, że mamy do czynienia z bardziej energooszczędnym wariantem, który siłą rzeczy oferuje niższą wydajność niż droższe konfiguracje.

Taka karta graficzna świetnie radzi sobie w Full HD – szczególnie w grach e-sportowych. W przypadku produkcji AAA jest trochę bardziej złożona. W większości nowych gier trzeba będzie liczyć się z kompromisami. Z moich testów wynikało jednak, że rzadko musiałem schodzić z wysokich ustawień graficznych, by osiągnąć stabilne 60 fps. Oczywiście pomagał w tym DLSS. Technologia ta jest obecnie konieczna, by osiągać zadowalające wartości.
Dużo pomaga też generowanie klatek, wprowadzone wraz z premierą nowych układów, czyli Multi Frame Generation. Technologia ta pozwala na wstawianie kilku dodatkowych klatek pomiędzy te renderowane natywnie przez GPU, co wyraźnie zwiększa płynność animacji i sprawia, że nawet bardziej wymagające gry działają odczuwalnie lepiej. Nie jest to jednak remedium na wszystko. Szczególnie przeciętnie działa w momencie, gdy bazowa liczba klatek jest niska – wtedy zamiast realnej poprawy możemy zauważyć większe opóźnienia czy mniej naturalne animacje. Najlepiej traktować ją więc jako wsparcie płynnej już rozgrywki, a nie ratowanie wydajności. Trzeba jednak przyznać, że generowanie klatek jest bardzo przydatne i to największa różnica pomiędzy Cyborgiem a wcześniej przeze mnie testowanym MSI Katana 15 HX B14W.

Uznałem, że najbardziej miarodajnym benchmarkiem dla MSI Cyborg 15 B13WEKG-628PL będzie jakaś nowa gra. Zdecydowałem się na dopiero co wydany Crimson Desert od studia Pearl Abyss. Gra obsługuje większość technologii NVIDIA, więc jest niezłą platformą testową. Początkowo odpaliłem tytuł na wysokich ustawieniach graficznych z DLSS w trybie jakości i z rozdzielczością 1080p. Gra osiągała stabilne 45 klatek niezależnie od lokacji. Po włączeniu generowania klatek liczba fps znacznie wzrosła i produkcja była na tyle płynna, że spędziłem cały wieczór, podróżując po świecie gry.
Gra umożliwia włączenie technologii Ray Reconstruction, która wykorzystuje sztuczną inteligencję do poprawy jakości efektów ray tracingu. Nie podchodziłem do tego testu z optymizmem – nawet na mojej desktopowej 5080 włączenie tej opcji potrafi znacząco zbić klatki na sekundę. Nie zostałem zaskoczony – jakość obrazu faktycznie zyskała – ale przy tej klasie sprzętu koszt wydajnościowy okazał się po prostu zbyt wysoki. To dobrze pokazuje, że technologie ray tracingu i ich rozwinięcia nadal pozostają domeną mocniejszych konfiguracji. W przypadku laptopów z tej półki cenowej lepiej pogodzić się z tym, że takie technologie to raczej ciekawostka.

Żadna z pozostałych odpalonych gier nie sprawiła laptopowi MSI większych problemów – próbowałem Monster Hunter Wilds, Resident Evil Requiem i Kingdom Come Deliverance 2, a także kilku mniejszych tytułów. Wszystkie te gry działały solidnie, a po lekkim obniżeniu poziomu detali grało się już bardzo komfortowo.
To laptop, który nie służy do grania na ultradetalach w bardzo wysokich rozdzielczościach. Do tego brakuje mu mocniejszej karty graficznej z większą ilością pamięci VRAM. Od strony wydajności jest to raczej laptop dla świadomego użytkownika, który rozumie ograniczenia wynikające z niższego TGP, ale jednocześnie potrafi je obejść i wykorzystać dostępne narzędzia NVIDIA.
Wsparcie sztucznej inteligencji
MSI Cyborg 15 korzysta również z coraz szerzej promowanych rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji, choć w praktyce ich rola jest bardziej wspierająca niż przełomowa. MSI AI Engine działa w tle, automatycznie dostosowując ustawienia systemu i tryby pracy do aktualnego scenariusza.
Dodatkowym elementem jest obecność Copilota w Windows 11, który może wspierać codzienną pracę – od wyszukiwania informacji po automatyzację prostych zadań. W kontekście laptopa gamingowego to raczej dodatek niż kluczowa funkcja, ale wspominam o tym, bo dla części użytkowników ta opcja może się okazać przydatna.
System chłodzenia i kultura pracy
MSI w modelu Cyborg 15 zastosowało system chłodzenia Cooler Boost, który opiera się na klasycznym układzie dwóch wentylatorów i kilku ciepłowodów odprowadzających ciepło zarówno z procesora, jak i karty graficznej. To rozwiązanie dobrze znane z innych laptopów gamingowych producenta – nie jest rewolucyjne, ale sprawdzone i dostosowane do tej klasy sprzętu. W codziennym użytkowaniu laptop potrafi być zaskakująco cichy – podczas pracy biurowej czy przeglądania internetu wentylatory pracują na niskich obrotach i praktycznie nie zwracają na siebie uwagi. Przy mniej wymagających grach poziom hałasu rośnie, ale nadal pozostaje na akceptowalnym poziomie i nie przeszkadza w rozgrywce.

Sytuacja zmienia się dopiero przy bardziej wymagających tytułach AAA. Wtedy układ chłodzenia wchodzi na wyższe obroty i wentylatory stają się wyraźnie słyszalne – to jednak standard w tej klasie laptopów gamingowych i trudno traktować to jako wadę. W tym wypadku warto sięgnąć po słuchawki.
Jeśli chodzi o temperatury, Cyborg 15 radzi sobie dobrze – przy lekkim obciążeniu pozostaje chłodny, a podczas grania temperatury rosną, ale nie przekłada się to na dyskomfort użytkowania. Co istotne, nawet po dłuższych sesjach gamingowych klawiatura pozostaje względnie chłodna, a wyższe temperatury odczuwalne są głównie w górnej części obudowy, przy wylotach powietrza. Nie zauważyłem też wyraźnego throttlingu, co sugeruje, że zastosowane chłodzenie jest dobrze dopasowane do możliwości podzespołów i pozwala na stabilną pracę nawet podczas dłuższego grania.
Klawiatura i touchpad
MSI Cyborg 15 został wyposażony w 4-strefową klawiaturę RGB. Podświetlenie jest wyraźne i pozwala na personalizację, choć nie jest to poziom znany z droższych konstrukcji. Na plus należy zaliczyć wyróżnione klawisze WASD, co poprawia orientację podczas grania. Sam komfort użytkowania stoi na dobrym poziomie – klawiatura jest sprężysta, ma przyjemny skok i sprawdza się zarówno w grach, jak i podczas pisania. To nie jest może poziom topowych modeli, ale zdecydowanie więcej niż wystarczający do codziennego użytkowania.

Touchpad pozostaje natomiast elementem typowo laptopowym. Jest poprawny, precyzyjny i wystarczający do pracy czy przeglądania internetu. Mimo wszystko zalecam podłączenie zewnętrznej myszki – będzie ona niezbędna w grach.
Mobilność, bateria i porty – jak wygląda codzienne użytkowanie
MSI Cyborg 15 nie próbuje udawać ultrabooka i pod względem baterii wpisuje się w standardy segmentu laptopów gamingowych. Ogniwo o pojemności 55,2 Wh pozwala na kilka godzin pracy przy lekkich zadaniach – przeglądaniu internetu, oglądaniu filmów czy pracy biurowej – ale nie jest to sprzęt stworzony do całodniowej pracy bez ładowarki. W przypadku grania sytuacja jest oczywista: laptop musi być podłączony do zasilania, bo nie tylko szybko traci energię, ale też wyraźnie spada wydajność. Mamy więc do czynienia z konstrukcją do przenoszenia, ale niekoniecznie do pracy mobilnej przez długi czas – dokładnie tak jak w większości gamingowych modeli w tej klasie.

Jeśli chodzi o porty i łączność, Cyborg 15 oferuje zestaw w pełni wystarczający do zbudowania sensownego stanowiska do grania. Na pokładzie znajdziemy zarówno USB-A, jak i USB-C z obsługą DisplayPort i Power Delivery, a także HDMI 2.1, który bez problemu pozwoli podłączyć zewnętrzny monitor lub telewizor. Nie zabrakło też portu LAN do stabilnego połączenia w grach sieciowych oraz nowoczesnych standardów bezprzewodowych – Wi-Fi 6E i Bluetooth 5.3.
Cyborg to ciekawy wybór w swojej kategorii
MSI Cyborg 15 B13WEKG-628PL to laptop, który dobrze pokazuje kierunek, w jakim zmierza segment średniej półki. Nie jest bezkompromisowy, ale przy odpowiednim podejściu potrafi zaoferować bardzo satysfakcjonujące doświadczenie z grania. I właśnie w tym tkwi jego największa siła. Jeżeli szukasz laptopa, na którym pograsz w nadchodzące tytuły w rozdzielczości 1080p, to warto rozważyć wybór sprzętu od MSI. Jeżeli szukasz laptopa biznesowego, to przeczytaj jeszcze nasz test MSI Prestige 16 AI+ C3M.
- Wysoka wydajność w Full HD, szczególnie w grach e-sportowych
- Dobra optymalizacja z DLSS i Multi Frame Generation
- Nowoczesna karta RTX 5050 z dostępem do technologii AI
- Solidny procesor i5-13420H – dobry balans wydajności i temperatur
- Ciekawy, wyróżniający się design z półprzezroczystymi elementami
- 144 Hz ekran zapewniający płynną rozgrywkę
- Dobrze działające chłodzenie bez wyraźnego throttlingu
- Klawiatura wygodna do grania i pisania (RGB, wyróżnione WASD)
- Pełen zestaw portów + Wi-Fi 6E i LAN
- Możliwość komfortowego grania w nowe tytuły przy rozsądnych ustawieniach
- Niskie TGP (45 W) ograniczające pełny potencjał RTX 5050
- Konieczność kompromisów w grach AAA
