
Jeżeli – tak jak ja – nie przepadasz za klasycznym myciem podłóg, bo irytuje cię wyżymanie mopa lub chodzenie po domu z wiaderkiem, jesteś w dobrym miejscu! Przeczytaj mój test mopa elektrycznego Philips OneUp XV5113/01 serii 5000. Sprawdzam, jak działa to urządzenie, czy jest proste w użytkowaniu i – przede wszystkim – jak sobie radzi z plamami i kurzem na posadzce. Zobacz, co jeszcze potrafi i w jakich sytuacjach sprawdza się najlepiej.
Pierwszy kontakt z Philips OneUp XV5113/01 – budowa i wykonanie
Mop elektryczny Philips OneUp XV5113/01 dotarł do mnie w podłużnym kartonie o wymiarach 100 × 15,5 × 10,5 cm. Całość ważyła mniej więcej 2,5 kg, więc już po samym opakowaniu można było się spodziewać raczej lekkiego i poręcznego sprzętu do codziennego mopowania niż masywnego robota do gruntownych porządków. Przy okazji brawa dla producenta za karton – w 100% z recyklingu i z kodem QR zawierającym informacje o urządzeniu.

W skład zestawu Philips OneUp XV5113/01 wchodzą:
- korpus mopa z panelem sterowania i dwoma pojemnikami na wodę;
- drążek z uchwytem i śrubką montażową;
- pad mopujący o wym. 35 × 12 cm;
- kabel USB;
- koncentrat płynu do mycia podłóg Philips OneUp XV1892/02;
- instrukcja obsługi i materiały informacyjne.
Sprzęt wymaga krótkiego przygotowania. Drążek trzeba wsunąć w korpus, a następnie przykręcić dołączoną śrubką. Montaż jest prosty i zajmuje dosłownie chwilę, ale warto wiedzieć, że mop nie jest w pełni gotowy do pracy zaraz po wyjęciu z pudełka. Dobrze też mieć pod ręką ładowarkę z wtykiem USB, np. do telefonu, aby podładować mop.
Urządzenie sprawia bardzo dobre wrażenie. Nie dość, że ładnie wygląda – przyciąga uwagę ładną turkusowo-granatową kolorystyką i starannie wykończonymi detalami – to jeszcze ma ergonomiczną konstrukcję. Jest lekkie (1,9 kg), świetnie wyważone, ma długi drążek i obrotową głowicę.
Skanowanie kodu QR i pierwsze uruchomienie
Przed pierwszym uruchomieniem mopa elektrycznego Philips OneUp XV5113/01 można oczywiście sięgnąć po papierową instrukcję obsługi. Ja jednak zeskanowałam smartfonem kod QR znajdujący się na opakowaniu. Przekierował mnie on na stronę HomeID.pl, gdzie zebrano materiały dotyczące użytkowania urządzenia.

To właśnie tam znalazłam m.in.:
- cyfrową instrukcję obsługi;
- krótkie poradniki (także wideo) dotyczące pierwszego uruchomienia;
- wskazówki związane z czyszczeniem i konserwacją;
- odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania;
- możliwość rejestracji produktu.
Materiały są czytelne i konkretne, więc jeśli ktoś nie lubi się przekopywać przez papierowe instrukcje, polecam to rozwiązanie.
Samo przygotowanie mopa do pracy nie jest skomplikowane i sprowadza się do kilku kroków.
- Naładowanie sprzętu przez kabel USB-C.
- Napełnienie zbiornika na czystą wodę kranówką lub wodą filtrowaną;
- Montaż buteleczki z koncentratem płynu do podłóg i naciśnięcie przycisku dozownika płynu.
- Zwilżenie czystą wodą pada mopującego i odciśnięcie nadmiaru wody.
- Zamocowanie nakładki mopującej na głowicy.
- Włączenie urządzenia przyciskiem na panelu sterowania.

Po podłączeniu mopa do prądu na panelu sterowania wyświetlają się białe punkty LED (od jednego do trzech – w zależności od stopnia naładowania akumulatora). Migające diody świadczą o ładowaniu baterii. Gdy przestają migać, to znak, że akumulator jest już w pełni zasilony i można rozpocząć mopowanie.

Philips OneUp z serii 5000 został wyposażony w dwa zbiorniki – górny na wodę czystą i dolny na brudną. Pierwszy o pojemności 281 ml, drugi – 178 ml. Przed mopowaniem należy wyjąć z mopa zbiornik górny, by uzupełnić go wodą. I tu od razu mała sugestia – zamiast ciągnąć naczynie od przodu, radzę je wypchnąć od tyłu (producent pomyślał o specjalnych otworach na palce w korpusie urządzenia).
Do zbiornika najlepiej wlać wodę z kranu o temp. do 50°C lub filtrowaną. Ważne, by nie przekraczać linii MAX na pojemniku.
A jak montuje się buteleczkę z detergentem? Bardzo prosto – przykręca się ją od spodu do wieczka zbiornika na wodę czystą, które jest jednocześnie dozownikiem. Potem wystarczy nasadzić wieczko z detergentem na pojemnik z wodą i nacisnąć raz gumowy przycisk. Urządzenie automatycznie dozuje dawkę płynu potrzebną na pełny zbiornik wody.

Czas na pad mopujący. Odczepiam go od głowicy (wystarczy lekko pociągnąć), dobrze zwilżam wodą i lekko odciskam nadmiar płynu. Wilgoć łapie tylko górna warstwa mopa z mikrofibry. Dolna – piankowa – nie chłonie wody. Na koniec nasadzam głowicę Philips OneUp XV5113/01 na pad mopujący. Klik i gotowe! Można włączać urządzenie!
Philips OneUp XV5113/01 – jak działa?
Mopowanie Philips OneUp XV5113/01 odbywa się sprawnie i cicho. Pracy urządzenia towarzyszy jedynie delikatne, kompletnie nieprzeszkadzające brzęczenie – poza nim nie zauważyłam żadnych wibracji, wstrząsów, nagrzewania się silnika itp. Philips kieruje czystą wodę z niewielką ilością detergentu na pad mopujący, równomiernie go nawilżając. Następnie – podczas przesuwania mopa po podłodze – zbiera brudną wodę i odprowadza ją do osobnego, mniejszego zbiornika.
Pierwsze mopowanie Philips OneUp XV5113/01 zrobiłam w salonie, kuchni i łazience – na podłodze z lakierowanego drewna i płytek o łącznej powierzchni blisko 60 m². Moja rola ograniczała się właściwie do spokojnego prowadzenia mopa po podłodze. Bez dociskania, bez szorowania, bez wracania co chwilę do wiadra (jak to bywa przy tradycyjnym mopowaniu).
Zauważyłam jednak jedną rzecz – lepiej nie zatrzymywać się na dłużej w miejscu. W takiej sytuacji pad może się zbyt mocno nasączyć, co skutkuje widocznym zawilgoceniem podłogi.
Warto też jasno zaznaczyć: OneUp nie odkurza. To mop elektryczny Philips, który czyści na mokro, ale nie zasysa suchych zanieczyszczeń. Dlatego przed rozpoczęciem mopowania konieczne jest odkurzenie podłogi, aby uniknąć rozprowadzania drobinek kurzu czy okruchów po całym domu.

XV5113/01 oferuje dwa poziomy nawilżenia pada. Na panelu sterowania są one oznaczone diodami LED:
- podświetlenie jednej kropli – to mniejsze nawilżenie pada zalecane do codziennego, lekkiego odświeżania podłóg;
- podświetlenie dwóch kropli – mocniejsze nawilżenie do bardziej wymagających zabrudzeń.
W trakcie testu korzystałam głównie z pierwszego poziomu. W zupełności mi wystarczał do odświeżenia powierzchni. Nie miałam do usunięcia trudnych plam (wyjątek stanowiły te, które sama wygenerowałam, o czym w dalszej części testu).
Uwagi po pierwszym mopowaniu? Urządzenie prowadzi się lekko, pad jest zwrotny i dobrze dociera do krawędzi przy ścianach i meblach. Pozostawia podłogi czyste, bez smug i nadmiaru wilgoci. Duży plus daję też skoncentrowanemu detergentowi Philips OneUp Floor Cleaner – skutecznie zmywa zabrudzenia (nawet zaschnięte plamy). Jest wydajny – wystarczy kropla na cały zbiornik wody. Mało się pieni (to ważne w przypadku mopa elektrycznego). I do tego naprawdę przyjemnie pachnie – delikatnie, kwiatowo, świeżo. A czy można go zastąpić innym płynem do podłóg? W karcie produktu znalazłam informację, że urządzenie przetestowano tylko z Philips OneUp Floor Cleaner (XV1892) i inne detergenty mogą powodować pienienie, zmniejszenie wydajności lub uszkodzenie mopa.

Po zakończeniu sprzątania sprawdziłam zużycie wody. Zbiornik na wodę czystą opróżnił się w ponad trzech czwartych. Większe wrażenie zrobiła na mnie jednak ciecz zebrana w drugim pojemniku – szara i mętna (co potwierdza skuteczność urządzenia).
Ćwiczenia praktyczne z mopowania
Testowałam mopa podczas codziennego sprzątania oraz w bardziej eksperymentalnych warunkach – celowo przygotowywałam zabrudzenia, żeby zobaczyć, gdzie leży jego granica. Na podłodze lądowały więc plamy z kawy, ziemi, keczupu, a nawet zaschnięty dżem. Do tego kilka kontrolowanych wypadków z rozlanym mlekiem czy sokiem. Efekty moich doświadczeń widać na zdjęciach.

Lżejsze zabrudzenia znikały po jednym przejeździe mopa. Przy trudniejszych plamach (jak zaschnięty dżem) wystarczyło na chwilę zwolnić ruch albo przejechać mopem drugi, trzeci raz. Urządzenie świetnie radziło sobie też z płynami – zbierało je sprawnie, nie pozostawiając mokrych śladów.

Na pochwałę zasługuje konstrukcja głowicy. Jest na tyle niska (ok. 7 cm), że bez problemu można nią wjechać pod większość mebli. Doceniłam to szczególnie w łazience, mopując podłogę pod szafką umywalkową – głęboko, nawet przy samej ścianie.

Głowica – nie dość, że niska – jest jeszcze bardzo zwrotna. Obraca się o 360 stopni, co ułatwia manewrowanie mopem (nie tylko przy meblach, ale też na schodach).
Czyszczenie urządzenia
Philips OneUp XV5113/01 wyczyścisz bezproblemowo.

Po mopowaniu wystarczy opróżnić zbiorniki na wodę, przepłukać je i osuszyć. Jeżeli tego samego dnia planujesz kolejne mopowanie, pojemnik z resztą czystej wody możesz zostawić na później w korpusie urządzenia.

Odświeżenia wymaga pad mopujący. Wypłucz go pod bieżącą wodą albo wypierz w pralce (bez dodatku detergentu, maks. temp. 40°C, maks. prędkość wirowania 1000 obr./min) i pozostaw do wyschnięcia (nie susz w suszarce bębnowej). Pod koniec moich testów nie zauważyłam spadku skuteczności mopa – nadal dobrze zbierał zabrudzenia i nie zostawiał smug. Według producenta powinien zachować najwyższą jakość do 6 miesięcy użytkowania.
A co z głowicą? Wystarczy przetrzeć ją wilgotną ściereczką. Więcej uwagi nie wymaga.
Komu poleciłabym mop elektryczny Philips OneUp serii 5000
Philips OneUp XV5113/01 najlepiej odnajduje się w roli sprzętu do codziennego, szybkiego odświeżania podłóg. I właśnie w takich warunkach pokazuje swoje najmocniejsze strony.
Poleciłabym go przede wszystkim:
- osobom, które mają dość mycia podłóg zwykłym mopem z wiadrem;
- potrzebują nowoczesnego, łatwego w obsłudze sprzętu – z dozownikiem detergentu, dwoma pojemnikami na wodę czystą i brudną, dwoma trybami nawilżania pada;
- tym, którzy chcą często i szybko przecierać podłogę na mokro lub zbierać z niej rozlane płyny;
- osobom ceniącym lekki, poręczny sprzęt.
Podobne funkcje, ale nieco inne parametry pracy i wyposażenie oferuje Philips OneUp XV3101/11 z serii 3000. Po więcej szczegółów zajrzyj do artykułu: Philips OneUp – jak działa mop i czym różnią się modele 3000 i 5000.
Philips OneUp XV5113/01 z serii 5000 – mocne i słabsze strony mopa
Po dwóch tygodniach testów mogę już całkiem konkretnie wskazać, co działa w tym modelu bardzo dobrze, a co – w moim odczuciu – wymagałoby małego dopracowania.
- Bardzo prosta obsługa
- Lekka i dobrze wyważona konstrukcja
- Skuteczne zbieranie płynów i usuwanie plam
- Bardzo cicha praca
- Zwrotna, niska głowica
- 2 tryby nawilżenia mopa
- Łatwe czyszczenie urządzenia
- Do 70 min pracy na jednym ładowaniu
- Wymienny akumulator – 4 godz. ładowania
- Nadaje się do wszystkich rodzajów podłóg twardych – także kamiennych i laminowanych
- Brak sygnałów ostrzegawczych – np. braku czystej wody lub przepełnienia zbiornika z wodą brudną
- Brak konstrukcji samostojącej lub opcji mocowania do ściany
- Cena pada mopującego i płynu do mycia podłóg Philips
A jeżeli przy okazji szukasz też dobrego odkurzacza pionowego marki Philips, bez problemu znajdziesz go w naszym sklepie.
