Test multicookera Tefal Cook4me Touch

Autor: Konrad Ziółek

Gotowanie ciśnieniowe oszczędza czas, energię i wodę, a potrawy przygotowywane tą metodą zachowują więcej minerałów i witamin. Dlatego właśnie przetestowałem dla was nowy multicooker Tefal Cook4me Touch. Producent zapewnia, że to najłatwiejsza droga do zrewolucjonizowania codziennych posiłków – zdrowe jedzenie w ekspresowym tempie. Przeczytajcie tekst i dowiedzcie się, jaki jest i jak działa Cook4me Touch. Czy było smacznie?


Na pierwszy rzut oka

Lubię przygotowywać jedzenie, być w kuchni, doglądać tego, co w garnku czy w piekarniku. Wszystkie urządzenia, które automatyzują gotowanie, traktuję więc z dużą dozą powściągliwości – po co rezygnować z przyjemności. Tak samo było z nowym multicookerem marki Tefal, czyli Cook4me Touch.

W pudełku tylko to co niezbędne:

                    garnek;
                    misa;
                    sitko do gotowania na parze;
                    kabel;
                    instrukcja.

To dobrze – nie lubię się zastanawiać, co, gdzie, kiedy i z czym połączyć.

Wygląd urządzenia także na plus. Korpus zewnętrzny ma bowiem kształt kulisty, opływowy. Jest czarny i wykończony z połyskiem – ładny. Łatwo go wkomponować w aranżację każdej kuchni. Jest subtelny, niezobowiązujący. Spokojnie może stać na blacie.

Misa, w której gotujemy, ma już kształt dużego garnka – jest 6-litrowa i ma powłokę nieprzywierającą. Do tego jeszcze mamy metalowe sitko do gotowania na parze.

Przygodę z nowymi produktami, nawet tymi najprostszymi, zawsze zaczynam od instrukcji. Sprawdzam, jak użytkować je prawidłowo, co można z nimi zrobić, jak o nie dbać. Instrukcja Tefal Cook4me Touch jest krótka i przyjazna. Warto się z nią zapoznać.

 

Poznajemy się

Jak włączyć Tefal Cook4me Touch? Wystarczy włożyć wtyczkę do kontaktu. Na ekranie pojawia się zapraszające pytanie: Co dziś ugotujemy? Ekran jest ruchomy. Można go odchylić i dzięki temu o wiele łatwiej odczytywać kolejne wyświetlane komunikaty, niż gdyby był ustawiony na płasko. Nie trzeba się pochylać i zaglądać. Atutem jest też kolorowy, dotykowy wyświetlacz.

Menu jest czytelne i intuicyjne. Na ekranie startowym mamy zakładki: Biblioteka przepisów, Moje przepisy, Gotowanie składników, Tryb ręczny, W mojej lodówce, Ustawienia, Pomoc i samouczki, przycisk wyłączający.

W Bibliotece przepisów – bez zaskoczenia: przepisy. W pamięci garnka mamy 250 przepisów, w tym aż 100, których gotowanie zajmie do 10 minut. Moje przepisy to szybki dostęp do ulubionych receptur, a Gotowanie składników to odpowiednia metoda przygotowania konkretnych produktów. Do dyspozycji kategorie: kasze i ryż, mięso, ryby, warzywa.


Na ekranie startowym mamy też Tryb ręczny. Możemy wybrać tryb gotowania: pod ciśnieniem, para, podsmażanie, duszenie, odgrzewanie, podgrzewanie, jego intensywność i czas. W zakładce: W mojej lodówce, możesz wyszukać przepis po składnikach, które już masz w domu, a w ustawieniach połączysz swój garnek z Wi-Fi. Dzięki temu zaktualizujesz bazę przepisów.

Sednem Tefal Cook4me Touch jest jednak automatyzacja. Masz do dyspozycji 12 automatycznych programów:

                    mocna para,
                    delikatna para,
                    średnie smażenie,
                    delikatne smażenie,
                    mocne duszenie,
                    gotowanie pod bardzo wysokim ciśnieniem,
                    gotowanie pod ciśnieniem,
                    gotowanie pod niskim ciśnieniem,
                    utrzymywanie ciepła,
                    delikatne duszenie,
                    smażenie,
                    duszenie.

Z tym garnkiem przygotujesz więc zarówno pojedyncze produkty, na podobnej zasadzie jak w szybkowarze, jak i pełne dania obiadowe. Ugotujesz buraki do jarzynki, zupę cebulową czy ryż po indyjsku z kurczakiem. Przepisy są zróżnicowane, a do każdego z nich dobrana jest odpowiednia metoda przygotowania potrawy i czas gotowania. Nie musisz się zastanawiać, z czego skorzystać, wystarczy podążać za wskazówkami.

 

Pomocna może się także okazać funkcja opóźnionego startu – przygotujesz z nią posiłek na określoną godzinę. Do multicookera możesz także dokupić pokrywę opiekającą Extra Crispy Lid (nie testowałem jej). Dzięki niej zyskujesz nowe możliwości, bo zmienia ona urządzenie we frytkownicę beztłuszczową, a przygotowywane są opiekane i chrupiące. Wśród wgranych przepisów są też takie, które wykorzystują właśnie Extra Crispy Lid.

 

Baza przepisów i aplikacja

Czas na wybór przepisu. Możemy przejrzeć bibliotekę z 250 propozycjami różnych potraw. Dostępna filtracja po rodzaju posiłku: danie główne, deser, zakąska, i czasie przygotowania, już od pięciominutówek. Możesz także wyszukiwać przepisy po składnikach, których chcesz użyć – umożliwia to opcja W mojej lodówce.

Te przepisy to nie tylko lista składników i sposób wykonania. To także przewodnik, który krok po kroku przeprowadzi cię przez cały proces gotowania. Kolejne etapy są dobrze opisane, a ustawienia (metoda i czas gotowania) są zaprogramowane. Po twojej stronie pozostaje przygotowanie składników.

Jeśli nie czujesz się pewnie nawet w takiej kuchennej aktywności, możesz skorzystać z filmików instruktażowych, które omawiają poszczególne etapy.

Schemat gotowania w Cook4me jest taki sam za każdym razem, niezależnie od tego, czy przygotowujesz pojedynczy produkt, czy pełny posiłek. Wybierasz przepis, liczbę osób, dla których gotujesz (2, 4 lub 6), albo gramaturę, przygotowujesz składniki zgodnie ze wskazaniami w przepisie, wkładasz je do garnka, wciskasz start – dalej proces jest automatyczny. Sygnał dźwiękowy powiadomi cię, że gotowanie się zakończyło i możesz siadać do stołu.

Wszystko możesz kontrolować na ekranie – pojawia się pasek postępu albo minutnik. Możesz też skorzystać z bezpłatnej aplikacji Cook4me. A to nie tylko śledzenie postępów, ale także zdecydowanie większy wybór przepisów – w aplikacji jest ich prawie 400.


Ponadto aplikacja umożliwia edytowanie i personalizację przepisów oraz dzielenie się nimi z innymi użytkownikami. A jeśli w czasie zakupów znajdziesz jakiś produkt, na który masz ochotę, choćby świeże warzywa czy ulubione mięso, możesz od razu znaleźć przepis i dokupić pozostałe składniki.

W aplikacji możesz też tworzyć swoje przepisy, robić notatki dotyczące konkretnych przepisów i zaplanować listę zakupów.

 

Gotujemy!

Nie ma to jednak jak praktyka. Jak Cook4me Touch sprawdzi się w użyciu? Żeby się o tym przekonać, przygotowałem:

                    zupę pomidorową po turecku;
                    kurczaka z ryżem,
                    dorsza na parze,
                    ryż gotowany ciśnieniowo;
                    szparagi na parze.



Wybór był przypadkowy, jeśli chodzi o składniki – chciałem sprawdzić różne możliwości i jakość samych przepisów. Szkoda, że filtracja nie umożliwia znalezienia przepisów bezmięsnych albo wykluczenia jakiegoś innego składnika, choćby najczęstszych alergenów, np. glutenu, orzechów czy mleka. Byłoby dużo łatwiej niż na piechotę, przepis po przepisie.

Czy te problemy wynagradza jednak smak jedzenia? To według mnie najważniejsze kryterium. Cook4me wygląda estetycznie, łatwo się z niego korzysta, obsługa jest naprawdę intuicyjna i niewymagająca, ale jeśli przygotowane potrawy nie miałaby smaku, to pozostałe zalety byłyby niewystarczające.

Na szczęście zarówno zupa, jak i kurczak z ryżem, mimo że bardzo proste, bo zaledwie kilkuskładnikowe, były smaczne. Przepisy są dobrze skomponowane, mają dobre proporcje. Jeśli wszystkie są takie jak te przetestowane, to bardzo duża zaleta. Zwłaszcza że w czasie gotowania nie można spróbować potrawy i ewentualnie jej doprawić.

Produkty zachowują pełnię smaku, jest on intensywny, nasycony. Najbardziej widoczne było to przy szparagach. Mimo że wyszły trochę za miękkie, to ich smak był wyśmienity. Według mnie o wiele lepszy niż gotowanych tradycyjnie, w wodzie. Efekt świetny. Zwłaszcza że dzięki trybowi ręcznemu można skrócić czas gotowania.

Ryba także wyszła świetnie. Była jędrna i smakowała. Nawet sama, bez żadnych dodatków. Dla mnie to najważniejsze. Ryż nie był posklejany, może wyszedł zbyt al dente. Ale to już kwestia indywidualna.

Fajnie, że wszystkie przemyślenia, refleksje czy pomysły możemy dzięki aplikacji zapisać jako notatkę przy każdym przepisie. Następnym razem będziemy mogli wypróbować inne opcje.

Dla mnie istotne było także to, że obudowa nie nagrzewa się nadmiernie. Jest przyjemnie ciepła, nie grozi oparzeniem. Jest bezpiecznie.

Po zakończeniu gotowania następuje dekompresja. Para ulatnia się pionowo do góry. Lepiej więc nie ustawiać Cook4me pod szafkami, bo skropli się na nich woda.

Jeśli zaś chodzi o czyszczenie garnka, to wszystko jest dobrze opisane w instrukcji. Misę można myć zarówno ręcznie, jak i w zmywarce. Dzięki powłoce nieprzywierającej jest to naprawdę łatwe. Pokrywę garnka można rozkręcić i także dokładnie wyczyścić – proces krok po kroku wyjaśniony w instrukcji.

 

Test multicookera Cook4me Touch – podsumowanie

Czy Tefal Cook4me Touch to przydatne urządzenie? Według mnie tak. Nie jest to zwykły szybkowar, ma o wiele więcej możliwości. Oferuje szybkie, łatwe, smaczne i wartościowe posiłki. Nie tylko gotowane czy parowane, ale także podsmażone. Proces zaś jest automatyczny.

Według mnie taki garnek ciśnieniowy pomoże w każdej kuchni. Jeśli nie masz żadnego doświadczenia w gotowaniu, krok po kroku poprowadzi cię przez kolejne etapy. Nabierzesz pewności. To dobry produkt na początek kulinarnej przygody. Jeśli nie masz czasu, dzięki niemu w ekspresowym tempie przygotujesz obiad. O wiele szybciej niż w tradycyjnym garnku. A jeśli jesteś wprawnym kucharzem, ułatwi ci przygotowanie poszczególnych składników.

Multicooker Tefala to także świetne rozwiązanie dla tych, którzy nie lubią gotować albo nie chcą spędzać w kuchni za wiele czasu. Dzięki Cook4me Touch bardzo szybko przygotują różnorodne posiłki.  

Wszystkim zaś na zdrowie wyjdzie zachowanie większej ilości witamin i minerałów w krótko gotowanych potrawach. 

 

Zobacz multicooker Tefal Cook4me Touch Wi-Fi CY9128 w naszym sklepie
80% osób oceniło ten artykuł jako przydatny
80% osób oceniło ten artykuł jako przydatny