
Jeśli telefon jest twoim aparatem, notatnikiem, studiem montażu i pilotem do domowej rozrywki w jednym, to sięgnij po smartfony vivo. To marka, która stawia na realne wrażenia z użytkowania, zwłaszcza w temacie zdjęć i wideo. Poznaj nowe modele i sprawdź, który najlepiej pasuje do ciebie.
vivo X300 Pro – gdy chcesz być bliżej
Tu główną rolę gra profesjonalny zestaw aparatów. Z tyłu dostajesz legendarną optykę ZEISS, która jest skrojona pod zoom i pracę ze światłem:
- obiektyw główny 50 Mpix (SONY LYT-828 1/1,28”);
- ultraszeroki 50 Mpix (JN1 1/2,76”);
- teleobiektyw ZEISS APO 200 Mpix (HPB 1/1,4”).
Ta konfiguracja ma sens w praktyce: teleobiektyw daje wyraźne kadry nawet przy dużym przybliżeniu i przyda się na koncertach lub meczach, a stabilizacja na poziomie gimbala pomaga wtedy, gdy ręka nie jest statywem. Do tego dochodzą tryby w stylu Stage Mode 2.0 (w tym nagrywanie z dwóch kamer naraz), więc możesz jednocześnie złapać scenę i swoją reakcję – bez żonglowania aplikacjami. A jeśli to nadal za mało i oczekujesz więcej możliwości fotograficznych, to sprawdź zestaw fotograficzny, w skład którego wchodzą: etui, telekonwerter ZEISS (czyli optyczny zoom, ułatwia fotografowanie odległych obiektów i poprawia plastykę portretów), adapter do montażu telekonwertera i dwa ringi adaptacyjne. Z przodu masz jeszcze obiektyw 50 Mpix.

Żeby taki zestaw nie zwalniał przy pierwszym trudniejszym ujęciu, vivo stawia na moc obliczeń: procesor Dimensity 9500, 16 GB RAM oraz dodatkowe układy do obrazowania (VS1 + V3+) wspierające przetwarzanie zdjęć i wideo. Ekran LTPO z jasnością do 4500 nitów i z niską emisją światła niebieskiego, potwierdzoną certyfikatem SGS, pozwala dokładnie ocenić kadr także w ostrym słońcu, a baterię o pojemności 5440 mAh naładujesz szybkim ładowaniem 90 W FlashCharge. Jest też odporność IP68/IP69. Smartfon ma ekran 6,78 cala i waży 226 g. Dużym plusem jest długa gwarancja producenta (3 lata) na produkt i aż 5 lat gwarancji na baterię.
Jak to przekłada się na życie? Jeśli robisz zdjęcia na eventach, łapiesz portrety z dystansu, lubisz kręcić wideo w ruchu i zależy ci, żeby telefon nie panikował przy trudnym świetle – vivo X300 Pro jest właśnie z tej szkoły.
vivo X300 – poręczniejszy format, ale nadal z ambicjami foto
vivo X300 bierze większość fotograficznych zalet serii i pakuje je w wygodniejsze gabaryty. W środku nadal pracuje Dimensity 9500 i masz konfigurację 16 GB RAM + 512 GB, ale całość jest wyraźnie bardziej kieszonkowa: 6,31 cala, 190 g i smukła obudowa, którą łatwiej ogarnąć jedną dłonią w drodze na tramwaj czy podczas spaceru. A ekran – mimo mniejszej przekątnej też potrafi rozjaśnić dzień do 4500 nitów i korzysta z LTPO (1–120 Hz), więc płynność nie znika, gdy przewijasz mapy albo montujesz krótkie wideo w galerii.
W kwestii aparatów X300 ma mocne fundamenty:
- główny ZEISS 200 Mpix (HPB 1/1,4”);
- tele ZEISS APO 50 Mpix (SONY LYT-602);
- szeroki 50 Mpix (JN1);
- z przodu – 50 Mpix.
Taki zestaw dobrze pasuje do codzienności: szeroki kadr na miasto, tele do portretu bez wpychania się w przestrzeń rozmówcy i wysoka rozdzielczość, gdy wiesz, że później przytniesz zdjęcie pod sociale albo miniaturę. vivo dorzuca też rozwiązania zwiększające komfort: przyciemnianie PWM 2160 Hz i niską emisję światła niebieskiego potwierdzoną certyfikatem SGS. Bateria ma pojemność 5360 mAh, do tego 90 W FlashCharge i ładowanie bezprzewodowe, a obudowa spełnia normy IP68/IP69. Podobnie jak wersja pro ten model również ma 3-letnią gwarancję i aż 5-letnią gwarancję na baterię.
Jeśli chcesz flagowego klimatu głównie w aparacie, ale bardziej cenisz poręczność niż sam rozmiar ekranu – vivo X300 wygląda jak bezpieczny wybór. To model dla tych, którzy chcą sporo z flagowego klimatu, ale bardziej cenią wygodę codziennego noszenia i obsługi.
vivo V60 Lite 5G – duża bateria, AI w aparacie i spokój na co dzień
Warto sprawdzić jeszcze vivo V60 Lite 5G – smartfon, który ma jeden bardzo praktyczny pomysł na siebie: nie rozładowywać się wtedy, kiedy akurat nie wypada. Producent stawia tu na baterię BlueVolt 6500 mAh i szybkie ładowanie 90 W FlashCharge (deklaruje pełne uzupełnienie energii w mniej więcej 52 minuty od 1% do 100%). W testach vivo pojawia się nawet 27,5 godz. oglądania YouTube na jednym ładowaniu. Do zdjęć dostajesz aparat 50 Mpix z sensorem Sony IMX882 oraz portretowe oświetlenie AI Aura Light (pierścień, który pomaga ładniej rozłożyć światło na twarzy – bez prześwietleń i ostrej lampy).

Smartfon ma także odporność IP65 i szkło Shield Glass z informacją o pięciogwiazdkowych testach upadków SGS, a w środku energooszczędny 4-nanometrowy MediaTek Dimensity 7360-Turbo oraz ekran AMOLED 6,77” 120 Hz. To po prostu telefon w sam raz do codziennych obowiązków.
Smartfony vivo – który wybrać bez zgadywania
Smartfony VIVO to dobry wybór, jeśli zależy ci na fotografii. Wybierz vivo X300 Pro, jeśli priorytetem dla ciebie jest teleobiektyw, lubisz robić zbliżenia, nagrywasz lub fotografujesz koncerty i wykonujesz portrety z dystansu. vivo X300 to dobry wybór, jeśli chcesz mocny zestaw foto + wydajność, ale w bardziej poręcznym stylu i z naciskiem na wygodę na co dzień.
A jeśli twoje priorytety są bardziej życiowe niż stricte flagowe — długi czas pracy, szybkie ładowanie i wsparcie AI w zdjęciach oraz w codziennych zadaniach – wybierz vivo V60 Lite 5G. To opcja dla tych, którzy chcą telefon, który dotrzyma ci kroku podczas intensywnego dnia (duża bateria, 90 W FlashCharge), robi ładne ujęcia bez kombinowania i nie boi się trudniejszych warunków (wzmocnione szkło, IP65).
vivo w skrócie
vivo to marka, która działa globalnie w ponad 60 krajach i regionach. I mocno stawia na fotografię mobilną. We współpracy z ZEISS rozwija nowoczesne technologie foto/wideo dla smartfonów. Efekt dla użytkownika? Podejście bliższe aparatowi niż kamerce w telefonie: optyka, algorytmy i strojenie mają iść w parze, żeby zdjęcia były przewidywalne i powtarzalne – niezależnie od tego, czy robisz portret, nocny kadr w mieście, czy szybkie ujęcie na koncercie. To również marka, która wcześnie pokazywała rozwiązania, które później stały się standardem, jak czytnik linii papilarnych w ekranie, prezentowany jako gotowy do produkcji na CES 2018.
