Test Huawei MatePad Pro Max – to jeszcze tablet czy już laptop?

Igor Klimek
Artykuł powstał we współpracy z Huawei

Minęły czasy, gdy tablety były tylko większymi smartfonami. Dziś te urządzenia wkraczają na terytorium laptopów, oferując pełnoprawne środowisko do pracy. Doskonałym przykładem tej ewolucji jest flagowy Huawei MatePad Pro Max. Czy potężny ekran Tandem OLED PaperMatte, wygodna klawiatura Huawei Glide i precyzyjny rysik M-Pencil wystarczą, by skłonić zwolenników klasycznych komputerów do przesiadki? Czas to sprawdzić. Przeczytaj mój test Huawei MatePad Pro Max!

Z TEKSTU DOWIESZ SIĘ:

  1. Czy Huawei MatePad Pro Max może zastąpić laptopa
  2. Jak prezentuje się Huawei MatePad Pro Max
  3. Jak wypada ekran OLED PaperMatte
  4. Jak sprawdzają się rysik i klawiatura Huawei Glide
  5. Jak działa HarmonyOS i aplikacje Google
  6. Jaką wydajność oferuje Huawei MatePad Pro Max
  7. Jak wypadają aparaty
  8. Jakie możliwości łączności oferuje tablet
  9. Czy warto kupić Huawei MatePad Pro Max


Tablet jak laptop – MatePad Pro Max

Ubiegłoroczny MatePad Pro Max był już bardzo udanym tabletem i zebrał sporo pozytywnych opinii. Szczególnie dobrze wypadał podczas pracy z tekstem, robienia odręcznych notatek, rysowania i konsumpcji multimediów. W tym roku Huawei odświeżył tę konstrukcję, rozwinął kilka jej najmocniejszych elementów i jeszcze mocniej postawił na produktywność.

Do testów otrzymałem Huawei MatePad Pro Max w niebieskiej wersji kolorystycznej, dostępny jest również wariant szary. W zestawie, oprócz samego tabletu, znalazły się klawiatura Huawei Glide, rysik Huawei M-Pencil Pro Max, kabel USB oraz podstawowa dokumentacja. Zanim jednak przejdę do wrażeń z użytkowania, spójrzmy na najważniejsze elementy specyfikacji.
 

Polecane tablety
  • PROMOCJA
    -500 zł
    5 999 zł
    Najniższa cena z 30 dni przed obniżką: 6 499 zł
    Cena bezpośrednio przed obniżką: 6 499 zł
    (Cena promocyjna obowiązuje do 04.10.2026)
  • PROMOCJA
    -500 zł
    4 999 zł
    Najniższa cena z 30 dni przed obniżką: 5 499 zł
    Cena bezpośrednio przed obniżką: 5 499 zł
    (Cena promocyjna obowiązuje do 04.10.2026)

Elegancja i prostota, w których można się zakochać

Producent Huawei MatePad Pro Max postawił na minimalistyczną, całkowicie metalową obudowę typu unibody, płaskie krawędzie i bardzo smukłą konstrukcję. Tablet ma zaledwie 4,7 mm grubości, więc już przy pierwszym kontakcie sprawia wrażenie wyjątkowo lekkiego i delikatnego jak na urządzenie z ekranem o przekątnej 13,2 cala.


 

Najbardziej charakterystycznym elementem tylnej części obudowy jest duża, okrągła wyspa aparatów, która przełamuje oszczędną stylistykę urządzenia. Z przodu jest jeszcze prościej – ekran otaczają bardzo wąskie ramki, a przedni aparat został dyskretnie umieszczony w górnej części jednej z nich. Jest na tyle dobrze ukryty, że podczas normalnego użytkowania praktycznie przestaje się go zauważać. Dzięki temu Huawei nie musiał stosować ani notcha, ani otworu w samym wyświetlaczu.

Wygląd tabletu ma jednak nieco mniejsze znaczenie, gdy zaczniesz korzystać z niego razem z klawiaturą Huawei Glide. To właśnie w takiej konfiguracji urządzenie prawdopodobnie spędzi większość czasu. Tablet łączy się z klawiaturą magnetycznie – z tyłu obudowy znajdują się trzy metalowe punkty kontaktowe, które trafiają w odpowiadające im elementy po stronie klawiatury. Całość trzyma się bardzo solidnie i podczas normalnego użytkowania praktycznie nie ma obawy, że tablet przypadkowo wysunie się lub odczepi.


 

Huawei Glide bardzo dobrze uzupełnia tablet Huaweia pod względem wzornictwa. Jest prosta, ale jednocześnie elegancka, a jasne wykończenie dobrze współgra z niebieską wersją tabletu. Etui ma przyjemną w dotyku, lekko skórzaną fakturę, dzięki czemu zestaw wygląda jak sprzęt klasy premium, a nie po prostu tablet z doczepioną klawiaturą. Po zamknięciu całość tworzy spójny, estetyczny komplet, który bez problemu można pomylić z bardzo smukłym laptopem. To może być jeden z najładniejszych tabletów z klawiaturą na rynku.
 

Ekran OLED – jeden z najmocniejszych punktów Huawei MatePad Pro Max

Ekran OLED PaperMatte w Huawei MatePad Pro Max łączy perfekcyjną czerń i wysoki kontrast charakterystyczne dla technologii OLED ze specjalną powłoką ograniczającą refleksy. Efekt jest znakomity. Rzadko trafia się tablet, a nawet laptop, z wyświetlaczem, który robi aż tak dobre wrażenie już od pierwszych minut użytkowania.


 

Powłoka PaperMatte to ogromna zaleta. W słoneczny dzień obraz nie jest oczywiście tak komfortowy do oglądania jak w zaciemnionym pomieszczeniu, ale nadal pozostaje bardzo dobrze widoczny. Co najważniejsze, praktycznie znika charakterystyczny dla błyszczących ekranów efekt lustra. Do tego dochodzi świetna płynność – odświeżanie 144 Hz sprawia, że przewijanie stron, animacje systemowe i zwykłe poruszanie się po interfejsie wyglądają wyjątkowo dobrze.

Bardzo dobrze wypadają również kąty widzenia. Obraz pozostaje czytelny i zachowuje swój charakter nawet wtedy, gdy patrzysz na ekran pod dużym kątem.


 

O ile wcześniej zastanawiałem się, czy MatePad Pro Max jest jednym z najładniejszych tabletów połączonych z klawiaturą, to po dłuższym korzystaniu z ekranu mam jeszcze mocniejszy wniosek: to jeden z najlepszych wyświetlaczy, jakie można obecnie spotkać w tablecie. PaperMatte, OLED i 144 Hz tworzą tutaj wyjątkowo udane połączenie i właśnie ekran uważam za najmocniejszą cechę całego urządzenia.
 

Rysik i klawiatura, czyli tablet do wszystkiego

Nie miałem dotąd zbyt wielu okazji do korzystania z tabletów wyposażonych w klawiaturę i zawsze traktowałem ją jako ciekawy, jednak opcjonalny dodatek. W przypadku Huawei MatePad Pro Max szybko zmieniłem zdanie. Klawiatura Huawei Glide wyrasta tutaj do rangi jednego z najważniejszych elementów całego zestawu i w dużej mierze to właśnie dzięki niej można zacząć się zastanawiać, czy nadal mamy do czynienia wyłącznie z tabletem.


 

Klawisze są oczywiście nieco bardziej ściśnięte niż w pełnowymiarowej klawiaturze laptopowej. Co najważniejsze jednak, naprawdę dobrze się na niej pisze – również dłuższe teksty. Klawisze są oczywiście płaskie i mają stosunkowo krótki skok, czego wymaga tak smukła konstrukcja, ale podczas pracy zupełnie mi to nie przeszkadzało. Jedyne, czego tak naprawdę brakuje, to podświetlenia klawiszy.

Do pełnego laptopowego doświadczenia potrzebny jest jeszcze sposób na precyzyjne sterowanie kursorem i tutaj również Huawei stanął na wysokości zadania. Wbudowany w klawiaturę touchpad jest całkiem duży, precyzyjny i w pełni funkcjonalny. Nie miałem problemów ani ze wskazywaniem niewielkich elementów interfejsu, ani z podstawowymi gestami.


 

Na tym jednak możliwości MatePada się nie kończą. W zestawie znajduje się również Huawei M-Pencil Pro, który komunikuje się z tabletem za pomocą technologii NearLink. Producent deklaruje aż 16 384 poziomy czułości nacisku, a rysik potrafi również wykrywać pochylenie i obrót. Za pomocą M-Pencil Pro można się również poruszać po interfejsie, choć zdecydowanie częściej wybierałem touchpad albo gesty na ekranie.

Nie jestem szczególnie utalentowany plastycznie, ale samo rysowanie sprawiało mi sporo frajdy. Reakcja rysika na ruch jest bardzo szybka i trudno odczuć jakiekolwiek opóźnienie, dzięki czemu pisanie i szkicowanie wypadają bardzo naturalnie.


 

Ciekawie rozwiązano także przechowywanie i ładowanie M-Pencil Pro. Rysik wkłada się do specjalnego rowka będącego częścią klawiatury, który po rozłożeniu zestawu znajduje się za ekranem. Rozwiązanie jest wygodne, choć ma drobną wadę – przy ustawionym pionowo ekranie trudno trafić do schowka na ślepo. Jeśli rysik nie zostanie poprawnie osadzony, może po prostu wypaść.

Według producenta rysik powinien wytrzymać około 10 godzin ciągłej pracy. Podczas testów nie udało mi się go całkowicie rozładować, więc w codziennym użytkowaniu czas pracy nie był dla mnie żadnym ograniczeniem. Cały zestaw – tablet, klawiatura i rysik – daje przy tym sporą swobodę. Można pisać jak na laptopie, sterować kursorem za pomocą touchpada, korzystać z ekranu dotykowego albo sięgnąć po rysik, gdy przychodzi czas na notatki czy szkicowanie. Rysik Huawei M-Pencil Pro współpracuje również z Huawei MatePad Air, a więcej o tym urządzeniu przeczytasz w naszym teście Huawei MatePad Air

Polecane tablety
  • PROMOCJA
    -500 zł
    3 299 zł
    Najniższa cena z 30 dni przed obniżką: 3 799 zł
    Cena bezpośrednio przed obniżką: 3 799 zł
    (Cena promocyjna obowiązuje do 04.10.2026)
  • PROMOCJA
    -500 zł
    3 299 zł
    Najniższa cena z 30 dni przed obniżką: 3 799 zł
    Cena bezpośrednio przed obniżką: 3 799 zł
    (Cena promocyjna obowiązuje do 04.10.2026)

HarmonyOS – do ideału wciąż daleko, ale…

Brak natywnych usług Google to temat, który w kontekście urządzeń Huawei będzie zapewne wracał jeszcze długo. Nadal oznacza pewne ograniczenia – przede wszystkim mniejszą liczbę aplikacji dostępnych od ręki. Te braki nie są co prawda już tak dotkliwe jak kilka lat temu. Za pomocą aplikacji dostępnych w sklepie Huawei AppGallery można uzyskać dostęp do sklepu Google Play i instalować wiele aplikacji wymagających usług Google. Działają m.in. Chrome, Dysk Google, Kalendarz, Dokumenty, Arkusze czy Gemini, więc użytkownik korzystający głównie z przeglądarki, pakietu biurowego, komunikatorów i popularnych aplikacji może przez większość czasu wręcz zapomnieć, że GMS nie jest tutaj dostępne natywnie.


 

Do tego HarmonyOS 4.3 sam w sobie jest dobrze dostosowany do dużego ekranu. MatePad Pro Max pozwala pracować z kilkoma aplikacjami jednocześnie, a własne programy Huawei, takie jak Notatki czy GoPaint, są czymś więcej niż tylko zamiennikami dodanymi na siłę.


 

HarmonyOS 4.3 wypada też bardzo dobrze pod względem codziennej obsługi. Interfejs jest czytelny, szybko reaguje na polecenia i przez większość czasu działa po prostu bardzo płynnie. Nie zauważyłem irytujących przycięć podczas przełączania aplikacji, przewijania menu czy korzystania z wielozadaniowości (pracy z wieloma aplikacjami jednocześnie), a swoje robi tutaj również ekran odświeżany z częstotliwością do 144 Hz.
 

Wydajność Huawei MatePad Pro Max

Za wydajność Huawei MatePad Pro Max odpowiada autorski, 9-rdzeniowy układ Kirin T93 Pro, wspierany w testowanej przeze mnie wersji przez 12 GB pamięci RAM. Nie jest to procesor, który imponuje wynikami w benchmarkach i pod względem czystej mocy obliczeniowej nie należy do ścisłej czołówki mobilnych układów.

W codziennym użytkowaniu ma to jednak zdecydowanie mniejsze znaczenie. Jak już wspominałem wcześniej, system działa bardzo płynnie, aplikacje uruchamiają się szybko, a przełączanie między nimi czy praca w kilku oknach nie sprawiają MatePadowi większego problemu. W tym przypadku wyniki benchmarków nie do końca przekładają się na rzeczywiste wrażenia z użytkowania.


 

Bardzo dobrze wypada również kultura pracy. Nawet przy bardziej wymagających zadaniach – graniu czy projektowaniu – obudowa nie nagrzewa się przesadnie, a temperatura rozkłada się dość równomiernie. Zakładam, że ma to związek z przeprojektowanym systemem chłodzenia z dwuwarstwową komorą parową i wykorzystaniem płynnego metalu.
 

Aparaty – są i robią swoje

W Huawei MatePad Pro Max znajdziesz tylny aparat 50 Mpix oraz przednią kamerę 12 Mpix. Główny aparat pozwala też nagrywać wideo w 4K, oferuje HDR, panoramę i skanowanie dokumentów, natomiast przednia kamera została zamontowana przede wszystkim z myślą o wideokonferencjach.


 

W praktyce oba aparaty spełniają swoją funkcję całkiem dobrze. Zdjęcia z tylnego modułu wyglądają naprawdę przyjemnie, szczególnie przy dobrym świetle, ale oczywiście nie jest to poziom najlepszych smartfonów fotograficznych. Trudno zresztą traktować aparat jako jeden z głównych powodów zakupu tak dużego urządzenia – robienie zdjęć 13,2-calowym tabletem jest po prostu dość nieporęczne.


 

Znacznie bardziej praktyczna okazuje się przednia kamera. Do wideokonferencji, rozmów czy okazjonalnych spotkań online nadaje się bez problemu i właśnie w takim zastosowaniu ma największy sens. Ostatecznie aparaty traktuję tutaj jako przydatny dodatek, a nie jedną z kluczowych cech urządzenia – i w tej roli wypadają pozytywnie.












 

Łączność – nowocześnie, ale bez LTE i 5G

Pod względem łączności Huawei MatePad Pro Max oferuje całkiem nowoczesny zestaw. Mamy tutaj Wi-Fi 7, Bluetooth 6.0, obsługę NearLink, a także GPS, GLONASS, BeiDou, Galileo i QZSS. Do tego dochodzi pojedynczy port USB-C 3.1 z obsługą OTG, więc bez problemu można podłączyć pendrive, zewnętrzny dysk czy inne akcesoria.

Są jednak dwa braki, które w sprzęcie tej klasy trudno całkowicie zignorować. Pierwszym jest brak modemu LTE lub 5G – testowana wersja łączy się z Wi-Fi i nie oferuje dostępu do internetu mobilnego przez kartę SIM lub eSIM. Oczywiście zawsze można udostępnić internet ze smartfona, ale przy urządzeniu kosztującym kilka tysięcy złotych i aspirującym do roli mobilnego zamiennika laptopa obecność 5G byłaby po prostu mile widziana.

Drugim ograniczeniem jest brak czytnika kart pamięci. Przy 512 GB wbudowanej pamięci dla wielu użytkowników nie będzie to większy problem, tym bardziej że przez USB-C można podłączyć zewnętrzny nośnik. Z drugiej strony, jeśli MatePad Pro Max ma być sprzętem do pracy kreatywnej, obróbki zdjęć czy materiałów wideo, slot na kartę pamięci byłby praktycznym dodatkiem. Zwłaszcza że właśnie w takich zastosowaniach producent chce pozycjonować ten tablet.
 

Tablet prawie kompletny – Huawei MatePad Pro Max

Huawei MatePad Pro Max bardzo skutecznie zaciera granicę między tabletem a laptopem. Świetny ekran OLED PaperMatte, wygodna klawiatura z touchpadem i precyzyjny rysik sprawiają, że jest to urządzenie równie dobre do pracy, notowania, rysowania, jak i konsumpcji multimediów. Nie jest jednak sprzętem idealnym – ograniczenia wynikające z braku natywnych usług Google nadal potrafią dać o sobie znać.

Mimo to całościowo MatePad Pro Max robi bardzo dobre wrażenie. To jeden z najbardziej kompletnych tabletów, z jakich korzystałem, a w niektórych zastosowaniach rzeczywiście może z powodzeniem zastąpić klasycznego laptopa.

 

Plusy
  • Znakomity ekran OLED PaperMatte 144 Hz
  • Bardzo dobra widoczność i skuteczne ograniczenie refleksów
  • Smukła, lekka i elegancka metalowa konstrukcja
  • Wygodna klawiatura Huawei Glide
  • Duży i precyzyjny touchpad
  • Bardzo dobry rysik M-Pencil Pro z minimalnym opóźnieniem
  • Wygodna praca z kilkoma aplikacjami jednocześnie
  • Płynne działanie systemu w codziennym użytkowaniu
  • Bardzo dobra kultura pracy i niewielkie nagrzewanie
  • Wi-Fi 7 i Bluetooth 6.0
Minusy
  • Brak podświetlenia klawiatury
  • Brak natywnych usług Google
  • Brak modemu 5G
Moja ocena
 
9,5/10
Polecane tablety
  • PROMOCJA
    -100 zł
    1 199 zł
    Najniższa cena z 30 dni przed obniżką: 1 299 zł
    Cena bezpośrednio przed obniżką: 1 299 zł
    (Cena promocyjna obowiązuje do 05.09.2026)
  • 1 899,99 zł
  • PROMOCJA
    -300 zł
    1 999 zł
    Najniższa cena z 30 dni przed obniżką: 2 299 zł
    Cena bezpośrednio przed obniżką: 2 299 zł
    (Cena promocyjna obowiązuje do 05.09.2026)
  • PROMOCJA
    -300 zł
    1 999 zł
    Najniższa cena z 30 dni przed obniżką: 2 299 zł
    Cena bezpośrednio przed obniżką: 2 299 zł
    (Cena promocyjna obowiązuje do 05.09.2026)
  • PROMOCJA
    -100 zł
    1 899 zł
    Najniższa cena z 30 dni przed obniżką: 1 999 zł
    Cena bezpośrednio przed obniżką: 1 999 zł
    (Cena promocyjna obowiązuje do 05.09.2026)
  • PROMOCJA
    -500 zł
    3 299 zł
    Najniższa cena z 30 dni przed obniżką: 3 799 zł
    Cena bezpośrednio przed obniżką: 3 799 zł
    (Cena promocyjna obowiązuje do 04.10.2026)
  • 1 899,99 zł
  • PROMOCJA
    -100 zł
    1 899 zł
    Najniższa cena z 30 dni przed obniżką: 1 999 zł
    Cena bezpośrednio przed obniżką: 1 999 zł
    (Cena promocyjna obowiązuje do 05.09.2026)
  • PROMOCJA
    -500 zł
    3 299 zł
    Najniższa cena z 30 dni przed obniżką: 3 799 zł
    Cena bezpośrednio przed obniżką: 3 799 zł
    (Cena promocyjna obowiązuje do 04.10.2026)
  • PROMOCJA
    -500 zł
    4 999 zł
    Najniższa cena z 30 dni przed obniżką: 5 499 zł
    Cena bezpośrednio przed obniżką: 5 499 zł
    (Cena promocyjna obowiązuje do 04.10.2026)
Czy ten artykuł był dla Ciebie przydatny?

Napisz nam, co myślisz

0/2000
Administratorem danych osobowych jest Euro-net Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, właściciel marki RTV EURO AGD, adres: 02-273 Warszawa ul. Muszkieterów 15, @: daneosobowe@euro.com.pl, telefon: 855 855 855, (Administrator). W Polityce Prywatności Administrator informuje o celu, okresie i podstawach prawnych przetwarzania danych osobowych, a także o prawach jakie przysługują osobom, których przetwarzane dane osobowe dotyczą, podmiotom którym Administrator może powierzyć do przetwarzania dane osobowe, oraz o zasadach zautomatyzowanego przetwarzania danych osobowych, w tym ich profilowaniu.

Zostaw nam swoją opinię

Przykro nam, że ten artykuł nie spełnił Twoich oczekiwań. Chcemy się dowiedzieć, co możemy poprawić.

Wybierz jedną z opcji: *

Jeśli chcesz, podaj nam więcej szczegółów:

0/2000
Administratorem danych osobowych jest Euro-net Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, właściciel marki RTV EURO AGD, adres: 02-273 Warszawa ul. Muszkieterów 15, @: daneosobowe@euro.com.pl, telefon: 855 855 855, (Administrator). W Polityce Prywatności Administrator informuje o celu, okresie i podstawach prawnych przetwarzania danych osobowych, a także o prawach jakie przysługują osobom, których przetwarzane dane osobowe dotyczą, podmiotom którym Administrator może powierzyć do przetwarzania dane osobowe, oraz o zasadach zautomatyzowanego przetwarzania danych osobowych, w tym ich profilowaniu.

Dziękujemy za dodatkowy komentarz!

Zapisaliśmy Twoją wiadomość. Pomoże nam poprawić i ulepszyć treści w serwisie.

Dziękujemy! Zapisaliśmy Twoją opinię

Już zapisaliśmy Twój głos!

Dziękujemy!