
Xiaomi Redmi 17 od początku sprawia wrażenie smartfona stworzonego z myślą o prostym, codziennym użytkowaniu. Po ponad tygodniu widzę, że ma kilka mocnych stron, ale też kompromisy, których nie da się całkiem pominąć. W mojej recenzji skupiłam się przede wszystkim na tym, jak telefon sprawdził się u mnie w codziennym użyciu – bez udawania, że wszystko jest świetne, ale też bez pomijania rzeczy, które naprawdę są jego mocną stroną.
6,9 cala i spore gabaryty
Pierwsze, co zwróciło moją uwagę po wzięciu Xiaomi Redmi 17 do ręki, to jego rozmiar. Ekran ma aż 6,9 cala, więc nie jest to smartfon dla osób szukających czegoś kompaktowego. Sama zdecydowanie lepiej się czuję z mniejszymi urządzeniami i tutaj gabaryty były dla mnie odczuwalne praktycznie od razu. Telefon jest duży (ok. 170,12 × 78,42 × 8,8 mm), ciężki (232 g) i zajmuje sporo miejsca w dłoni czy kieszeni.
Nie chcę jednak przedstawiać tego wyłącznie jako wady. Tak duża obudowa ma swoje uzasadnienie: mieści pojemną baterię, czyli jeden z najważniejszych elementów całego telefonu.
.jpg)
Średnio podoba mi się natomiast to, jak wygląda front urządzenia. Ramki wokół ekranu są wyraźne i sprawiają, że całość nie prezentuje się tak lekko i nowocześnie, jak mogłabym oczekiwać nawet po niedrogim smartfonie. To oczywiście kwestia gustu, ale ten element przypomina mi, że Redmi 17 należy do niższej półki cenowej.
Na plus zapisuję za to kilka detali konstrukcji. Tył telefonu urozmaicają metalowa wyspa aparatów oraz dynamiczne podświetlenie RGB. Może ono sygnalizować m.in. ładowanie, powiadomienia czy pracę aparatu, a w wybranych grach pełni również funkcję efektu świetlnego. Nie jest to funkcja, dla której kupiłabym telefon, ale wyróżnia Redmi 17 na tle wielu bardzo podobnych budżetowych modeli.
Duży ekran i odświeżanie do 120 Hz
Duży wyświetlacz jest jedną z cech, które można oceniać zupełnie inaczej w zależności od własnych przyzwyczajeń. Dla mnie oznacza przede wszystkim mniej poręczny telefon, ale podczas oglądania wideo czy przeglądania stron ta przekątna ma już dużo więcej sensu. Aż 6,9 cala daje sporo miejsca na treści i nie trzeba co chwilę powiększać tekstu czy zdjęć.
.jpg)
Ekran obsługuje adaptacyjne odświeżanie do 120 Hz i podczas codziennego korzystania jest to przyjemny dodatek. Przewijanie stron, social mediów czy poruszanie się po interfejsie wygląda płynniej niż na ekranach 60 Hz. Trzeba jednak pamiętać, że samo wysokie odświeżanie nie gwarantuje idealnej płynności całego telefonu – ograniczenia wydajności Redmi 17 czasami dają o sobie znać, o czym więcej napiszę w dalszej części recenzji.
Większy kompromis widać w rozdzielczości. Przy przekątnej aż 6,9 cala 1600 × 720 pikseli (HD+) i około 254 ppi to stosunkowo niewiele. Do przeglądania internetu, social mediów czy oglądania filmów ekran jest wystarczający, ale obraz i drobne elementy interfejsu nie wyglądają tak ostro jak na wyświetlaczach Full HD+.
Producent deklaruje jasność 675 nitów typowo i do 825 nitów w trybie HBM. Nie są to wartości z wyższej półki, ale pasują do klasy cenowej Redmi 17. Podczas użytkowania telefonu zarówno na zewnątrz, jak i w pomieszczeniach, nie miałam powodów, żeby narzekać na czytelność ekranu.
Xiaomi Redmi 17 wyposażono też w technologię Wet Touch, więc wyświetlacz powinien reagować na dotyk również wtedy, gdy palce są wilgotne. Sprawdziłam funkcję w praktyce – po zwilżeniu dłoni ekran nadal prawidłowo reagował na dotyk, a ja mogłam swobodnie przewijać strony, otwierać aplikacje i korzystać z klawiatury.
Stereo na plus, zwłaszcza w tej cenie
Redmi 17 ma także dwa głośniki stereofoniczne. Przy oglądaniu filmów, krótkich materiałów w social mediach czy słuchaniu podcastów daje to przyjemniejsze wrażenie niż pojedynczy głośnik. Dźwięk nie jest oczywiście powodem, żeby traktować ten model jak sprzęt multimedialny z wyższej półki, ale stereo jest tutaj sensownym i użytecznym dodatkiem.
Co ciekawe, w smartfonie można zwiększyć głośność o 300%. Przydało mi się to przede wszystkim wtedy, kiedy wokół było sporo hałasu. Oczywiście nie korzystałam z maksymalnego ustawienia cały czas, ale dobrze mieć taką możliwość przy połączeniu, alarmie czy krótkim materiale odtwarzanym bez słuchawek.
Wydajność, system i codzienna obsługa
Największe zastrzeżenia mam do wydajności testowanego przeze mnie wariantu. Redmi 17 korzysta z 8-rdzeniowego procesora MediaTek Helio G91-Ultra i w mojej wersji ma 4 GB pamięci RAM oraz pamięć masową eMMC 5.1. Na papierze to konfiguracja przygotowana przede wszystkim do podstawowych zadań – komunikatorów, przeglądarki, prostych aplikacji i multimediów.
W trakcie korzystania zdarzały mi się przycięcia i wolniejsze reakcje interfejsu, szczególnie przy przełączaniu się między aplikacjami. Nie były to sporadyczne sytuacje, które można łatwo zignorować – telefon potrafił się zacinać na tyle, że zwyczajnie mnie to irytowało i pogarszało komfort korzystania. Oczywiście w tej cenie nie oczekuję wydajności flagowca, ale nawet od smartfona za około 800 zł wymagam sprawnej obsługi podstawowych funkcji. Pod tym względem testowany sprzęt pozostawił u mnie spory niedosyt.
Telefon pozwala rozszerzyć pamięć RAM do 8 GB, ale warto rozumieć, jak działa ta opcja. Nie dostajemy dodatkowych fizycznych 4 GB RAM – system wykorzystuje część pamięci wewnętrznej jako pamięć wirtualną. Może to pomóc przy większej liczbie otwartych aplikacji, ale nie traktowałabym tego jako odpowiednika wersji wyposażonej fabrycznie w 8 GB pamięci operacyjnej.
Dla osoby korzystającej głównie z komunikatorów, YouTube’a, poczty i prostych aplikacji taki poziom wydajności może się okazać wystarczający. Jeśli jednak ktoś często przełącza się między wieloma programami, gra w wymagające tytuły albo oczekuje bardzo szybkiej reakcji interfejsu, ograniczenia 4 GB RAM będą zauważalne.
.jpg)
Smartfon Xiaomi działa pod kontrolą HyperOS 3. Sam system oferuje sporo funkcji i nie sprawia wrażenia specjalnie okrojonego. Jednym z dodatków jest HyperIsland – obszar przy górnej części ekranu, który może pokazywać bieżące informacje i ułatwiać przechodzenie do obsługiwanych funkcji czy aplikacji.
Aparat jest naprawdę dobry jak na tę cenę
Redmi 17 został wyposażony w podwójny aparat z główną matrycą 50 Mpix, obiektywem 5P o przysłonie f/1.8 oraz obiektywem pomocniczym. Do dyspozycji jest kilka dodatkowych trybów, między innymi HDR, tryb nocny i portretowy, a także tryb poklatkowy czy fotografowanie dokumentów.
Tryb portretowy pozwala mocniej wyeksponować fotografowaną osobę poprzez rozmycie tła. To przydatna opcja, gdy zamiast standardowego ujęcia chcesz uzyskać bardziej charakterystyczny, portretowy efekt. Redmi 17 umożliwia również nagrywanie z dwóch aparatów, co pozwala rejestrować obraz z dwóch perspektyw.
.jpg)
W aplikacji aparatu znajdziesz również Dual Video, czyli możliwość jednoczesnego nagrywania przednim i tylnym aparatem. W materiale można więc pokazać zarówno to, co znajduje się przed smartfonem, jak i osobę trzymającą urządzenie.
Podczas testów zrobiłam sporo zdjęć i biorąc pod uwagę cenę telefonu, aparat oceniam pozytywnie. W dobrym świetle fotografie są wystarczająco szczegółowe, a kolory wyglądają naturalnie. Dobrze wypadają również zdjęcia wykonywane z bliska – na zdjęciach kwiatów czy innych niewielkich obiektów pierwszy plan jest wyraźny i dobrze odcina się od tła.
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Ograniczenia aparatu stają się bardziej widoczne w trudniejszych warunkach. Przy dużych różnicach między jasnymi a ciemnymi fragmentami kadru Redmi17 nie zawsze prawidłowo dobiera ekspozycję – zdarzają się przepalone partie nieba albo mocno zacieniony pierwszy plan. W krajobrazach można też zauważyć utratę szczegółów w drobnych elementach, takich jak liście czy trawa.
.jpg)
Ładnie wyglądają zdjęcia wykonane w domu – aparat poradził sobie m.in. z ciemną sierścią kota fotografowanego przy jasnym oknie, zachowując sporo szczegółów.
.jpg)
Z przodu znajduje się aparat 8 Mpix (f/2.05). W jego przypadku zwróciłam uwagę na dość mocne wygładzanie twarzy. Efekt nie wygląda źle, ale zdjęcia tracą przez to nieco naturalności. Osobiście nie przepadam za takim sposobem przetwarzania selfie, ale innym może on odpowiadać.
Nie jest to więc smartfon dla osoby, która stawia fotografię mobilną na pierwszym miejscu, ale nie nazwałabym aparatu słabym. Jak na model kosztujący około 800 zł, główny aparat 50 Mpix wypada dobrze. Do zwykłych zdjęć z wakacji, ze spaceru, spotkania czy fotek domowego pupila spokojnie wystarczy.
Jeśli jednak możliwości fotograficzne są dla ciebie jednym z najważniejszych kryteriów wyboru smartfona, sprawdź nasz test Xiaomi 17 – modelu zdecydowanie bardziej nastawionego na mobilną fotografię.
Bateria 7500 mAh to największy atut
Jeśli miałabym wskazać jedną rzecz, która najbardziej broni Redmi 17, byłaby nią bateria. Pojemność 7500 mAh naprawdę pasuje do charakteru tego telefonu: ma być urządzeniem, którego można długo używać bez ciągłego kontrolowania poziomu naładowania. I to właśnie bateria dawała mi największy komfort – nie miałam poczucia, że pod koniec dnia muszę od razu szukać gniazdka.
Przy moim użytkowaniu telefon spokojnie wytrzymywał około dwóch dni bez ładowania. W tym czasie korzystałam z komunikatorów i social mediów, przeglądałam internet, robiłam zdjęcia i oglądałam wideo. Nie musiałam więc pilnować poziomu baterii ani podłączać telefonu do ładowarki każdego wieczoru. Pod tym względem Redmi 17 wypada naprawdę świetnie.
Duża bateria nie byłaby aż tak praktyczna, gdyby jej uzupełnianie trwało pół dnia. Telefon obsługuje ładowanie 45 W i przy akumulatorze 7500 mAh jest to rozsądne połączenie. Pełne ładowanie zajmuje około półtorej godziny, więc nie jest błyskawiczne, ale biorąc pod uwagę pojemność ogniwa, nie odbieram tego jako dużej niedogodności.
Telefon obsługuje też przewodowe ładowanie zwrotne do 22,5 W. W praktyce może więc posłużyć jako awaryjne źródło energii dla słuchawek, zegarka czy innego smartfona. Przy tak pojemnej baterii ta funkcja ma dużo więcej sensu niż w urządzeniu, które samo ledwo wytrzymuje dzień.
.jpg)
Na tym nie kończą się praktyczne rozwiązania, które przydają się w codziennym użytkowaniu. Plusem jest też odporność na kurz i zachlapania zgodna z IP64. Nie oznacza to, że telefon można bez obaw zanurzać w wodzie, ale lekki deszcz czy przypadkowe zachlapanie nie są mu straszne.
Czy Xiaomi Redmi 17 jest dobrym wyborem?
Po ponad tygodniu z Redmi 17 widzę w nim smartfon z bardzo konkretnym zestawem zalet i równie wyraźnymi kompromisami. Za około 800 zł dostajemy przede wszystkim ogromną baterię 7500 mAh, która w moim przypadku pozwalała na około dwa dni użytkowania. Do tego dochodzą duży ekran z odświeżaniem do 120 Hz, głośniki stereo, ładowanie zwrotne, odporność na zachlapania i pył zgodna z IP64 oraz praktyczna funkcja Wet Touch.
Największym kompromisem jest dla mnie wydajność wariantu z 4 GB RAM. Przycięcia i wolniejsze reakcje telefonu były na tyle odczuwalne, że potrafiły mnie irytować podczas codziennego korzystania. Trzeba też zaakceptować rozdzielczość HD+, duże gabaryty urządzenia oraz aparat, który najlepiej sprawdza się w dobrym świetle, a w trudniejszych warunkach oferuje przeciętną jakość zdjęć.
Redmi 17 ma więc sporo do zaoferowania jak na swoją cenę, ale nie jest smartfonem dla każdego. Najbardziej przekona osoby, dla których priorytetem są bardzo długi czas pracy, duży ekran i praktyczne wyposażenie, a płynność działania czy możliwości fotograficzne schodzą na dalszy plan.
Przed zakupem chcesz sprawdzić również inne propozycje od producenta? W wyborze może pomóc ranking telefonów Xiaomi, w którym znajdziesz modele z różnych półek cenowych.
- Bardzo atrakcyjna cena
- Pojemna bateria 7500 mAh
- Długi czas pracy na jednym ładowaniu
- Duży ekran 6,9 cala
- Odświeżanie ekranu do 120 Hz
- Szkło Corning Gorilla Glass 7i
- Funkcja Wet Touch
- Przewodowe ładowanie zwrotne
- Sporadyczne przycięcia podczas obsługi
- Tylko 4 GB fizycznej pamięci RAM
- Duże gabaryty i szerokie ramki wokół ekranu
