Deathloop – wszystko o premierze gry Arkane Studios

Nowa gra francuskiego studia Arkane kilka dni temu otrzymała złoty status. Oczekiwania na premierę Deathloop są bardzo duże, więc sprawdźmy szczegóły nadchodzącego tytułu.

 

Arkane Studios to jedno z najbardziej renomowanych studiów gier, które ostatnio świętowało dwudzieste urodziny. Spod szyldu francuskiej marki wychodzą gry wyjątkowe, z unikalnym lore oraz worldbuildingiem. Studio zapisało się już na kartach historii gier jako producent immersive simów – bardzo ambitnego i wymagającego gatunku. Najbardziej znanym dziełem pozostaje oczywiście Dishonored, które po upływie dekady nadal wywiera niesamowite wrażenie.

W marcu tego roku spółkę-matkę Arkane Studios przejął Microsoft i tym samym studio zostało częścią Xbox. Nie wiadomo jeszcze, jak to wpłynie na przyszłe dzieła twórców. Pewne jest natomiast to, że w bliskim czasie otrzymamy od nich dwie gry – Redfall (2022 r.) oraz Deathloop – już za miesiąc!

 

Giń do skutku

Budzisz się na brzegu wyspy Blackreef. Niebo jest skąpane w purpurowej barwie, tuż obok szumią fale. W mieście zaczyna się impreza, a ty idziesz na polowanie. Wypatrujesz za rogiem ludzi w maskach. Strzelasz – jeden, drugi, trzeci. Czwartego nie zauważyłeś. Umierasz. Budzisz na brzegu wyspy Blackreef.

Nazwa Deathloop jest bardzo dosadna i wyjaśniająca podstawowe założenia gry. Po pierwsze, będzie dużo umierania. Po drugie, jesteś uwięziony w pętli czasowej. Taka decyzja gameplayowa jest czymś nowym dla Arkane Studios, ale nie dla branży. W ostatnich latach mamy napływ gier o pętlach czasowych. Biorąc pod uwagę tylko te największe, wymienić tutaj można chociażby: The Sexy Brutale, Returnal, The Forgotten City, 12 minutes i jedną z najlepszych gier eksploracyjnych stworzonych kiedykolwiek – Outer Wilds (nie mylić z The Outer Worlds). Co nowego ma do zaprezentowania Deathloop w tym temacie?

 

Retrofuturystyczne więzienie

Protagonistą gry jest Colt, uwięziony w sensie fizycznym (wyspa) i metafizycznym (pętla czasowa). Jak można się domyślić, jego celem jest przerwanie pętli i wydostanie się z Blackreef. Może to zrobić wyłącznie przez zabójstwo ośmiu Wizjonerów – inicjatorów pętli, pragnących niekończącej się zabawy.

Aspektem, który wyróżnia tę grę na tle innych, jest styl wizualny. Otoczenie jest retrofuturystyczne, inspirowane latami 60. Widać to w szykownych kolorowych strojach NPCów, designie wnętrz, meblach, oświetleniu itp. Właściwe granie w Deathloop pokaże, jak bardzo twórcy zadbali o detale, ale po dotychczasowych tytułach oczekiwania są duże. W Prey, bardzo niedocenionej grze Arkane Studios, twórcy umiejętnie połączyli shooter ze stylem neo déco, tworząc unikalny świat.

 

Łowca kontra zwierzyna

Jak już wiemy, celem protagonisty jest likwidacja ośmiu osób zanim zresetuje się pętla. Jednak nie będzie to takie łatwe z dodatkowego powodu – Julianny. Ósma Wizjonerka jako jedyna osoba na wyspie nie ma amnezji, więc jest świadoma tego, co działo się w poprzednich pętlach. Misja głównej antagonistki jest prosta – pokonanie Colta i zachowanie paradoksu czasowego. Julianna ukrywa się w cieniu, by w odpowiedni moment dokonać zabójczego ataku i zresetować dzień.

Domyślnie skrytobójczyni jest kontrolowana przez sztuczną inteligencję. Jednak istnieje także możliwość multi rozgrywki dwuosobowej. Wtedy inny gracz wciela się w Juliannę i poluje na Colta.

 

Jak w domu

Ciekawym stwierdzeniem jest, że Deathloop jest dla osób, które lubiły grać na wysokim poziomie chaosu w Dishonored. Jest w tym sporo prawdy, ponieważ najnowszy tytuł jest o wiele mocniej napędzany akcją. Nie ma tutaj pacyfistycznego wyjścia z sytuacji, a tym samym – systemu moralności. Pod tym względem jest to typowa pierwszoosobowa strzelanka. 

Jednak jak na Arkane przystało, gracz ma ogromną swobodę w Blackreef. Deathloop pozwala na wiele stylów gry, od skradania się po ruszanie w walkę z bronią w ręku. A skoro o broni mowa – pistolety, maczety, broń automatyczna – będzie z czego z wybierać! Poza tym Colt posiada moce nadprzyrodzone, które może rozwijać w trakcie gry. „Reprise” daje dodatkowe życie przed restartem pętli, „Nexus” łączy wrogów w celu jednoczesnej eliminacji, a „Shift” pozwala na teleportację. Niektóre z tych mocy są już bardzo dobrze znane fanom Dishonored – mogą poczuć się jak w domu.

 

Wiedza to potęga

Czy Deathloop to gra typu roguelike? Absolutnie nie. Przede wszystkim dlatego, że wyspa nie jest generowana proceduralnie. Mamy świat, składający się z 4 dzielnic, w którym wszystko działa jak w zegarku. To właśnie jego powtarzalność pozwala nam zbliżyć się do zwycięstwa. W trakcie gry odkrywamy relacje między postaciami, uczymy się rozkładów dnia, słuchamy rozmów – ta wiedza jest kluczowa, by znaleźć nowe metody i ścieżki.  Odwiedzając to samo miejsce o innej porze, możemy odkryć nowy element fabuły lub uzyskać strategiczną wskazówkę. 


Warto tutaj podkreślić, że w grze czas jest po stronie gracza. Nie należy stresować się, że skończy się zbyt szybko – możemy badać otaczający świat we własnym tempie. Na ekranie nie ma zegarka, a po 22 minutach rozgrywki nie wybucha supernowa.

 

Kiedy premiera Deathloop?

Już 14 września tego roku! Gra wyjdzie na pecety i konsole PlayStation 5. SONY zapewniło sobie czasową ekskluzywność tytułu do 14.09.22 – dopiero po tym terminie możemy oczekiwać wydania gry na inne platformy i konsolę Xbox.

Polecane konsole i gry
  • 369 zł
  • 239 zł
  • 329 zł
  • 269 zł

Deathloop w pełni wykorzysta możliwości PS5. Dla przykładu: adapcyjne triggery będą miały inną czułość spustu w zależności od typu broni. Zablokowane przyciski ostrzegą gracza o tym, że broń się zacięła, a każdy rodzaj ruchu i powierzchnia to inne uczucie dotykowe.

Na Euro.com.pl kupisz grę w wersji standardowej (przedsprzedażowej) oraz deluxe. Obie edycje zawierają bonusy

Do zobaczenia w Blackreef!

100% osób oceniło ten artykuł jako przydatny
100% osób oceniło ten artykuł jako przydatny
Dodaj do Facebooka Kopiuj link