
Flagowy model Motoroli Signature, który ostatnio testowałam, zrobił na mnie bardzo pozytywne wrażenie i przewyższył oczekiwania, jakie wobec niego miałam. Smartfon imponuje nie tylko jakością wykonania i wyjątkowo solidną konstrukcją, ale także świetnym wyświetlaczem, dobrymi aparatami i naprawdę wysoką wydajnością. Przeczytaj mój test Motoroli Signature i dowiedz się, co mi się w niej podobało, a co nie, i dlaczego!
Unboxing i pierwsze wrażenia
Do pudełka (perfumowanego) z telefonem dołączone są:
- kabel z obustronnym USB-C;
- igła do tacki na kartę SIM;
- przezroczyste plecki z tworzywa sztucznego;
- dokumentacja.
Mimo sporych rozmiarów i wyjątkowej smukłości Motorola Signature świetnie leży w dłoni i wygodnie się ją obsługuje. Tylna obudowa jest pokryta matowym tworzywem, które przypomina tkaninę ozdobioną strukturalnym wzorem. Dzięki temu telefon się nie brudzi i nie zbiera odcisków palców.
Kluczowa specyfikacja techniczna Motoroli Signature
Do testów dostałam Motorolę Signature w oliwkowym kolorze w wersji z 512 GB pamięci wewnętrznej na dane (z czego 35 GB zajmuje czysty system Android 16, bez nakładki producenta). Urządzenie ma 16 GB pamięci operacyjnej, a włączony domyślnie tryb RAM boost (optymalizowany na bieżąco przez sztuczną inteligencję) pozwala korzystać w razie potrzeby z dodatkowych 4 GB. Telefon obsługuje Wi-Fi 7 i działa w standardzie 5G.
Obudowa urządzenia jest wykonana z wysoce odpornego na uszkodzenia tytanu, który przy okazji nadaje konstrukcji szlachetny satynowy połysk. Tytanowa ramka dodatkowo sprzyja rozpraszaniu ciepła generowanego przez procesor, co pomaga utrzymać optymalną temperaturę urządzenia nawet przy intensywnym użytkowaniu. Dzięki stopniom ochrony IP68 oraz IP69 smartfon jest chroniony przed kurzem, brudem i wodą. Wytrzyma zanurzenie na głębokość do 1,2 m nawet do 30 minut.
Front telefonu wypełnia niemal całkowicie bezramkowy ekran o lekko zakrzywionych krawędziach, który płynnie przechodzi w korpus. Wyspa aparatów z czterema soczewkami spójnie wpisuje się w elegancki design telefonu i prawie nie odstaje od obudowy. Wokół głównego sensora dyskretnie ukryto pierścień LED, który pełni funkcję świetlnego powiadomienia, delikatnie pulsując, gdy dostaniesz nową wiadomość.

Mnie Motorola Signature się podoba – uważam, że jest ładna, bardzo elegancka i solidnie wykończona z dbałością o detale. Co więcej, używałam jej bez ochronnego etui, nosiłam ją luzem w torebkach, kładłam na wielu rozmaitych powierzchniach na zewnątrz i nie zauważyłam na obudowie żadnych zarysowań.
Świetny duży wyświetlacz doskonały do gier i filmów
Według mnie jednym z głównych atutów tego telefonu jest krystalicznie czytelny wyświetlacz Extreme AMOLED o przekątnej 6,78 cala i rozdzielczości FHD+ (Full HD Plus – 2400 × 1080 pikseli). Ma odświeżanie obrazu 165 Hz, które współpracuje z próbkowaniem dotyku wynoszącym 360 Hz, co w praktyce przekłada się na bardzo krótki czas reakcji matrycy na dotyk. Jest to rzeczywiście odczuwalne i ma znaczenie głównie podczas rozgrywki w dynamiczne tytuły. Grając na Motoroli Signature w strzelanki, w których liczy się refleks, faktycznie czułam, że między moimi gestami a akcją na ekranie nie ma opóźnienia.
Zagęszczenie pikseli wynosi 393 ppi (liczba pikseli na cal), dzięki czemu wyświetlane sceny są naprawdę ostre i bardzo wyraźne. Zachowują też naturalne odwzorowanie kolorów – nie są ani przejaskrawione, ani zbyt blade, dzięki czemu na telefonie dobrze się ogląda zarówno filmy i klipy wideo, jak i zdjęcia, dokumenty i barwne grafiki generowane przez AI.
Matryca wspiera 10-bitową paletę kolorów, co pozwala na wyświetlanie ponad miliarda odcieni. Osiąga do 6200 nitów szczytowej jasności w trybie automatycznym, dzięki czemu z telefonu komfortowo się korzysta nawet przy świetle padającym na ekran. Testowałam go w lutym, kiedy słońce jest nisko nad horyzontem (i do tego świeci w oczy) – i w słoneczne dni ekran był czytelny i mogłam na nim normalnie nawigować.

Wyświetlacz Motoroli Signature dodatkowo wzmocniono hartowanym szkłem Corning Gorilla Glass Victus 2, które jest wyjątkowo odporne na mikrozarysowania od np. piasku oraz upadki na twarde powierzchnie. Jak już wspominałam, nosiłam telefon w torebkach, w których ekran bezpośrednio stykał się z wieloma innymi rzeczami (także twardymi), i nie spowodowało to żadnych uszkodzeń.
Gdy robiłam mu zdjęcia na dworze, kładłam go wyświetlaczem do dołu na kamieniu, betonie, metalowej kratce i przesuwałam po zmrożonym śniegu. Po przetarciu z zanieczyszczeń ekran wyglądał jak nowy. Zauważyłam, że podobną odpornością cechują się szkiełka osłaniające obiektywy aparatów.
Aparat w Motoroli Signature
Kolejną mocną stroną urządzenia jest moim zdaniem aparat, który w zupełności sprawdzi się do codziennego użytku. Wydaje mi się, że zarówno wysoka jakość zdjęć i wideo, jak i płynna praca obiektywów może też zadowolić zawodowych twórców treści, takich jak vlogerzy czy osoby zajmujące się streamingiem bądź nagrywaniem podcastów. Oczywiście trzeba się liczyć z pewnymi kompromisami (ze względu na wyjątkowo płaską wyspę aparatów), jednak mobilna fotografia wypada tu bardzo dobrze.
System aparatów w Motoroli Signature opiera się na trzech modułach, z których główny wykorzystuje matrycę Sony LYTIA™ 828 50 Mpix z optyczną stabilizacją obrazu (OIS). Zamiast gonić za rekordową liczbą megapikseli, producent skupił się na wielkości sensora, dzięki czemu przy słabym oświetleniu zdjęcia wychodzą ładniejsze.
Telefon ma też obiektyw ultraszerokokątny z autofokusem (50 Mpix) o polu widzenia 122°. Pozwala to robić zdjęcia w trybie makro, czyli uchwycić wyraźne detale obiektu, fotografując go z odległości zaledwie 3–5 cm. Aparat w Motoroli wyposażono także w peryskopowy teleobiektyw (50 Mpix) Sony LYTIA™ 600 z trzykrotnym przybliżeniem optycznym, pomagającym robić wyraźne zdjęcia oddalonych obiektów. Podczas fotografowania AI automatycznie dopasowuje parametry zdjęcia do scenerii w czasie rzeczywistym, dlatego nie musisz ręcznie wybierać trybu.

Jakie zdjęcia robi telefon
Mnie się dobrze korzystało z aparatu w tym modelu i jestem zadowolona z efektów. Ze względu na porę roku najczęściej robiłam zdjęcia o zmroku, wieczorem i w słabszym oświetleniu, np. kiedy w środku dnia było pochmurno. Zdjęcia dzienne, nawet w przybliżeniu, wyglądają moim zdaniem bardzo dobrze i mają imponującą ilość szczegółów. Zbliżanie i oddalanie kadru działa wyjątkowo płynnie i nic się nie zacina. Nie polecam jednak używać zoomu cyfrowego powyżej pięciokrotnego powiększenia, bo wtedy można już dostrzec na fotografiach wyraźną utratę detali.
Zdjęcia z aparatu w Motoroli Signature świetnie oddają strukturę fotografowanej powierzchni (np. błyszczący wilgotny asfalt, zmrożony śnieg, fakturę kostki chodnikowej), a ilość uchwyconych detali sprawia, że nabierają one fajnej głębi. Bardzo podobało mi się też naturalne odwzorowanie barw (można je później automatycznie podkręcić), dzięki czemu ujęcia nie są przejaskrawione.
Najczęściej robiłam zdjęcia natury, budynków i panoramy miasta, testując poziomy zoomów i bawiąc się kadrami pod różnymi kątami. Jak wspomniałam, często korzystałam też z trybu zdjęć nocnych, które co prawda nie zachwycają, ale wyglądają dobrze. Podobało mi się, że światła samochodów czy ulicznych latarni nie wyglądają na fotografiach jak plamy, a ujęcia z nimi nie mają prześwietlonej białej aureoli.
Bardzo dobrze wypadają też zdjęcia portretowe, które automatycznie poprawia AI, by skóra wyglądała na gładszą (stopień zmian można dostosować do potrzeb lub wyłączyć). Algorytmy maskują głównie niedoskonałości skóry i sprawiają, że cera wygląda zdrowiej i promienniej, a efekt jest naturalny. Osoby, które często korzystają z przedniej kamery w telefonie do rozmów, lub fani selfie powinni być zadowoleni.
Na zdjęcia można też nakładać rozmaite filtry, dodawać animowane naklejki, nanosić tekst i nie tylko. Edytor zdjęć pozwala dowolnie obracać i przycinać zdjęcia, a także zmieniać w nich mnóstwo parametrów, nie sposób tu wszystkich wymienić. Bardzo przydatna jest Magiczna gumka, którą możesz wymazać ze zdjęcia niechciany obiekt – wystarczy go dotknąć lub zakreślić .
W galerii poniżej obejrzysz zdjęcia zrobione Motorolą Signature:











Jak wygląda nagrywanie wideo
Motorolą Signature nakręcisz też imponującej jakości filmy. Urządzenie rejestruje obraz w rozdzielczości 8K przy 30 kl./s oraz 4K przy 60 kl./s., jednak ta druga opcja jest najbardziej użyteczna na co dzień ze względu na wsparcie dla technologii Dolby Vision. Dzięki temu w wideo jasne partie nie są przepalone, a w cieniach widać więcej detali. Zastosowano tu standard 10 bit HDR10+, co pozwala na zapisanie ponad miliarda odcieni kolorów w pliku wideo.
System wykorzystuje sztuczną inteligencję (moto ai) do dynamicznej stabilizacji nagrań w zależności od tego, czy idziesz, biegniesz, czy stoisz w miejscu. Smartfon używa też funkcji Audio Zoom – np. gdy filmujesz kogoś z oddali i używasz zoomu, telefon automatycznie wycisza tło i wzmacnia głos tej konkretnej osoby.
Motorola pozwala też na nagrywanie w zwolnionym tempie (w 4K przy 120 kl./s), co daje efekt bardzo płynnego spowolnienia przy zachowaniu ostrości. Dzięki matrycy 50 Mpix w teleobiektywie przybliżenia wideo są czyste i szczegółowe. W trybie 4K możesz korzystać z płynnego, 20-krotnego zoomu cyfrowego (o dobrą czytelność kadrów automatycznie dbają algorytmy AI).
Mnie nagrywanie Motorolą w standardowym trybie (z okazjonalnymi niedużymi przybliżeniami) podobało się i wystarczyło do codziennych potrzeb. Byłam pod wrażeniem płynności sfilmowanych kadrów bogatych w szczegóły, pełnych głębi i odzwierciedlających faktyczne barwy. Podczas testu Signature bardziej interesowało mnie jednak robienie zdjęć, a filmowałam rzadko.
Wysoce wydajny procesor do gier, obsługi multimediów i wielozadaniowości
Motorola Signature bazuje na 8-rdzeniowym procesorze Snapdragon 8 5. generacji, wykonanym w technologii 3 nm i stosowanym we flagowcach. Podział mocy opiera się na strukturze 2 + 6 (2 rdzenie główne o taktowaniu do 3,8 GHz i 6 rdzeni wydajnościowych o taktowaniu do 3,3 GHz). Układ graficzny Adreno nowej generacji utrzymuje stałą liczbę klatek nawet w tytułach z aktywnym ray tracingiem. Dla gracza taka konfiguracja oznacza, że każda część procesora jest angażowana do rozgrywki, a system nie traci czasu na optymalizację mocy pomiędzy rdzeniami.
Podczas intensywnego grania tytanowa ramka telefonu pomaga dodatkowo regulować temperaturę rdzeni wydajnościowych, nie dopuszczając do spowolnień rozgrywki (tzw. throttling). Tak wysoką i stabilną wydajność procesorowi pomaga utrzymać innowacyjny system chłodzenia ArcticMesh, w postaci miedzianej siatki wypełnionej ciekłym metalem, która ułatwia odprowadzanie ciepła. Całość wspiera komora parowa o pojemności 6002 mm² dbająca o stałą prędkość chłodzenia. Taka konfiguracja sprawia, że tę Motorolę spokojnie mogę nazwać telefonem gamingowym. Poniżej jest screen z aplikacji Geekbench 6 z wynikami wydajności procesora w tym telefonie.

A jak to działa w praktyce? Według mnie znakomicie, aczkolwiek wszystko zależy od tego, jak długo i w co grasz. Testowałam na tym telefonie tak wymagające tytuły, jak np. PUBG Mobile, Genshin Impact czy Modern Combat 5. Gry wczytywały się praktycznie od razu, a rozgrywka przebiegała bardzo płynnie, nawet podczas intensywnej akcji i wyświetlania wielu skomplikowanych animacji naraz (zestrzeliwane helikoptery, wybuchy niszczące otoczenie, płomienie).
Rewelacyjnie wyglądały nie tylko najdrobniejsze efekty cząsteczkowe, ale również realistyczne odbicia światła, a także woda. Podczas rozgrywki nie doświadczyłam kompletnie żadnych problemów, nic się nie zacinało, a obraz się nie „rwał”. Telefon prawie w ogóle się nie nagrzewał, po skończonej rozgrywce był tylko delikatnie cieplejszy. Dodam, że na Motoroli Signature grałam kilka razy, ale nie dłużej niż 45 minut jednorazowo.
Nie muszę chyba dodawać, że skoro telefon świetnie sobie radzi pod dużym obciążeniem, to nie ma również żadnego problemu z obsługą codziennych zadań. Nieważne, czy przeglądasz media społecznościowe, oglądasz filmy i seriale, robisz zdjęcia, podłączasz akcesoria Bluetooth czy jednocześnie korzystasz z komunikatorów lub bawisz się funkcjami AI – urządzenie wciąż dotrzymuje ci kroku i pozwala swobodnie robić to, co chcesz.
Bateria i ładowanie – tylko czy aż 5200 mAh?
Kolejną mocną stroną Motoroli Signature jest według mnie odpowiednio wydajna bateria, która pozwala komfortowo korzystać z telefonu, bez nerwowego zerkania na poziom naładowania. Przy tak smukłej obudowie (7 mm) krzemowo-węglowy akumulator o pojemności 5200 mAh to imponujący wynik. Dzięki temu, że te ogniwa mają większą gęstość energetyczną niż tradycyjne baterie litowo-jonowe, telefon oferuje znacznie dłuższy czas pracy bez konieczności zwiększania gabarytów urządzenia.
W praktyce telefon spokojnie wytrzymuje około 2 dni normalnego używania (przeglądanie internetu, poczta, słuchanie muzyki, zrobienie zdjęcia, obsługa połączeń, korzystanie z aplikacji przewozowej). Przy mocniejszym obciążeniu, czyli np. intensywnym graniu, długim oglądaniu seriali czy nagrywaniu filmów, należy się liczyć z tym, że smartfon będzie zużywał energię nieco szybciej.
Motorola Signature bardzo szybko się ładuje – obsługuje szybkie ładowanie TurboPower™ o mocy 90 W. Słabszą ładowarką o mocy 18 W uzupełniłam energię akumulatora z 50% do 95% w pół godziny – dla mnie to satysfakcjonujący wynik.
Co ciekawe telefon ma funkcję indukcyjnego udostępniania energii innym kompatybilnym smartfonom! Wystarczy go położyć wyświetlaczem do dołu na płaskiej powierzchni i położyć na nim pośrodku inne urządzenie (pleckami do dołu, bez etui).
Moto ai i funkcje oparte na sztucznej inteligencji
Model Signature, podobnie jak inne nowsze smartfony Motoroli, oferuje funkcje moto ai oparte na sztucznej inteligencji, które realnie ułatwiają korzystanie z telefonu. Dzięki nim możesz np. generować obrazy, dopracować tekst czy poprosić o szybkie stworzenie playlisty. Asystent może też podsumować dla ciebie powiadomienia, transkrybować spotkania lub po prostu odpowiedzieć na pytanie na dowolny temat.
Co więcej, moto ai uczy się twoich nawyków, by dostarczać odpowiedzi jak najlepiej dopasowane do potrzeb. Korzystanie z tych funkcji jest bardzo proste, tylko wymaga oczywiście połączenia internetowego i udzielenia programowi zgody na dostęp do zasobów urządzenia.

Mnie te opcje służyły przeważnie do zabawy, ale nie tylko. Mówiłam do telefonu po polsku, za każdym razem rozumiał, o co mi chodzi, i bezbłędnie przetwarzał mowę na tekst. Najczęściej szukałam w ten sposób potrzebnych informacji, tworzyłam listy zakupów i rzeczy do zrobienia, a także generowałam animowane obrazy.
Co więcej, Motorola Signature z lewej strony obudowy ma przycisk AI, który daje ci szybki dostęp do wybranego asystenta. Domyślnie wywołuje on moto ai, ale możesz go dowolnie skonfigurować, wybierając na to miejsce Google Gemini, Microsoft Copilot lub Perplexity. Choć wszystkie wymienione bywają przydatne i sprawnie działają, to najczęściej korzystałam z Gemini. Oprócz wspomnianych wcześniej czynności często używałam opcji zakreślania obiektu na grafice, by więcej się o nim dowiedzieć.
Jeśli szukasz telefonu tej marki z niższej półki cenowej z dobrym aparatem i funkcjami Moto AI, sprawdź mój test Motoroli Edge 60.
Przydatne gesty i dobry dźwięk
W modelu Signature nie zabrakło też znanych i lubianych przez użytkowników Motoroli gestów, które są nie tylko fajnym dodatkiem, ale też faktycznie ułatwiają życie. Moim ulubionym jest szybkie włączenie aparatu – wystarczy sprawny ruch nadgarstka, który uruchamia kamerę. Przydaje się to szczególnie na ulicy, kiedy zobaczysz coś ulotnego lub niespodziewanego i chcesz to uwiecznić. Z kolei dwukrotne szybkie potrząśnięcie telefonem włącza i wyłącza latarkę. Obie funkcje działają za każdym razem.
Motorolą Signature łatwo zrobisz też screena – wystarczy przyłożyć do ekranu trzy palce naraz, żeby wykonać zrzut ekranu. Co najlepsze, uchwycone zdjęcie wyświetlacza możesz przedłużyć, jeśli chcesz zapisać np. informacje z całej strony, a nie tylko obraz widoczny w obrębie ramki ekranu.
Na końcu recenzji chciałam wspomnieć, że telefon wyposażono w głośniki zaprojektowane we współpracy z inżynierami z BOSE, zgodne z technologią Dolby Atmos®, zapewniającą pełniejszy, bardziej przestrzenny dźwięk. Smartfon wspiera ponadto bezstratne przesyłanie dźwięku przez Bluetooth, co docenisz, używając wysokiej klasy słuchawek bezprzewodowych.
Byłam bardzo zadowolona z jakości audio, gdy słuchałam podcastów, wywiadów, muzyki czy programów informacyjnych, a także oglądając seriale. Dźwięk brzmiący bezpośrednio z głośników telefonu jest dobry, w zupełności wystarczy podczas przeglądania YouTube’a czy Instagrama i w czasie rozgrywki.
Ze względu na smukłość telefonu głośniki mają jednak ograniczoną siłę generowania niskich tonów (basu). Fizyka jest nieubłagana – tytanowa ramka pomaga w rezonansie, ale nie zastąpi dużej membrany.
Dla kogo jest telefon Motorola Signature
Przyznam, że na początku testów podchodziłam do Motoroli Signature z pewną rezerwą, jednak po dłuższym użytkowaniu uznałam, że telefon spełnia moje potrzeby. Po wypróbowaniu go i sprawdzeniu jego funkcji uważam, że to bardzo dobry, wszechstronny i wydajny sprzęt. Najbardziej podobają mi się jego imponująca moc, dobry aparat oraz dostępne funkcje sztucznej inteligencji. Doceniam też jego solidność i wygląd oraz szybkie ładowanie baterii.
Według mnie to doskonały telefon dla tych, którzy cenią duży, przejrzysty ekran i szukają wytrzymałego telefonu do multimediów i kreatywnego tworzenia, jak i do sprawnej obsługi codziennych zadań.
