Test Garmin Fenix 9 Pro – więcej niż zegarek sportowy

Igor Klimek
Artykuł powstał we współpracy z Garmin

Garmin Fenix 9 Pro oferuje rozbudowane funkcje treningowe, szczegółowe monitorowanie zdrowia i regeneracji, a także rozwiązania przydatne podczas codziennego użytkowania. To smartwatch, który ma ambicję być czymś więcej niż tylko zegarkiem sportowym. Już po kilku dniach testów przekonałem się, jak dużą ilość danych potrafi zebrać to urządzenie. Czy to najlepszy smartwatch sportowy na rynku? Sprawdź w mojej recenzji Garmin Fenix 9 Pro!

Z TEKSTU DOWIESZ SIĘ:

  1. Jak testowałem Garmin Fenix 9 Pro?
  2. Jak wygląda Garmin Fenix 9 Pro i czy jest wygodny?
  3. Jak sprawdzają się ekran i obsługa zegarka?
  4. Jakie możliwości sportowe oferuje Garmin Fenix 9 Pro?
  5. Jak działają Body Battery i gotowość treningowa?
  6. Jak Garmin radzi sobie z nawigacją i monitorowaniem zdrowia?
  7. Jakie funkcje smart oferuje Garmin Fenix 9 Pro?
  8. Ile Garmin Fenix 9 Pro wytrzymuje na baterii?
  9. Czy warto kupić Garmin Fenix 9 Pro?


Jak testowałem Garmin Fenix 9 Pro?

Garmin Fenix 9 Pro towarzyszył mi przez kilka dni podczas codziennych obowiązków, treningów i odpoczynku. Nie ograniczałem się wyłącznie do sprawdzania poszczególnych funkcji, ale przede wszystkim chciałem się przekonać, jak zegarek sprawdza się w życiu codziennym. Był to jednocześnie mój pierwszy kontakt z ekosystemem Garmina, dlatego zwracałem szczególną uwagę na łatwość konfiguracji i intuicyjność obsługi.

Podczas testów sprawdzałem między innymi rejestrowanie aktywności fizycznej, szczegółowość statystyk treningowych, monitorowanie snu i regeneracji oraz działanie funkcji Body Battery. Korzystałem również z powiadomień i możliwości personalizacji zegarka. Zwróciłem też uwagę na baterię, obserwując, jak włączenie Always-On Display i funkcji monitorowania zdrowia wpływa na prognozowany czas pracy.



Specyfikacja Garmin Fenix 9 Pro 43 mm


Garmin Fenix 9 Pro – wygląd i komfort noszenia

Do testów otrzymałem Garmina Fenix 9 Pro w wersji 43 mm (dostępne są jeszcze wersje 47 mm i 51 mm), w kolorze piaskowym. Już na pierwszy rzut oka widać, że jest to zegarek stworzony przede wszystkim z myślą o osobach aktywnych. Masywna koperta, wyraźnie zaznaczone przyciski i dość surowy, klasyczny design mocno podkreślają jego sportowy charakter. Nie oznacza to jednak, że brakuje mu elegancji. Tytanowa konstrukcja i szafirowe szkło sugerują segment premium. Sam tytan okazał się zaskakująco przyjemny w dotyku, a jakość wykonania trudno mi zakwestionować.



 

Na bokach koperty umieszczono pięć fizycznych przycisków – trzy po lewej i dwa po prawej stronie. Na górnej krawędzi znalazła się również wbudowana latarka LED, którą uważam za bardzo praktyczny dodatek. Na spodzie zegarka znajdują się czujniki odpowiedzialne za monitorowanie parametrów zdrowotnych oraz złącze ładowania Garmina. Nie ma tu ładowania bezprzewodowego, a przewód trzeba fizycznie podłączyć do urządzenia. Do wygody tego rozwiązania wrócę jeszcze przy omawianiu baterii.


 

A jak Garmin Fenix 9 Pro sprawdza się na nadgarstku? Zaskakująco dobrze! Mimo dość masywnego wyglądu (ok. 62 g) zegarek jest wygodny, a po krótkim czasie można wręcz zapomnieć, że ma się go na ręce. Dołączony do zestawu silikonowy pasek nie sprawia szczególnie luksusowego wrażenia, ale dobrze spełnia swoje zadanie. Pod względem komfortu noszenia naprawdę trudno mi cokolwiek Garminowi zarzucić. Bez problemu korzystałem z niego zarówno podczas aktywności fizycznej, jak i w trakcie codziennych obowiązków. To istotne, ponieważ zegarek monitorujący zdrowie i regenerację powinien być na tyle wygodny, by nie trzeba było go co chwilę zdejmować.



 

Ekran i obsługa – Garmin wymaga przyzwyczajenia

Garmin Fenix 9 Pro został wyposażony w wyświetlacz AMOLED o przekątnej 1,3 cala i rozdzielczości 416 × 416 pikseli, do którego trudno mieć jakiekolwiek zastrzeżenia. Ostry obraz, żywe kolory i przede wszystkim wysoka jasność (według danych producenta do 3000 nitów), dzięki której nawet w bardzo słoneczny dzień bez problemu odczytywałem wszystkie informacje. Nie zabrakło również funkcji Always-On Display, dzięki której godzina i najważniejsze dane mogą być widoczne przez cały czas. Osobiście bardzo cenię to rozwiązanie, choć w znacznym stopniu odbija się ono na pracy baterii.



 

Ekran jest dotykowy, ale – co ciekawe – równie wygodnie można obsługiwać zegarek za pomocą pięciu fizycznych przycisków. Powiedziałbym nawet, że podczas testów częściej korzystałem właśnie z nich niż z dotyku. Przewijanie kolejnych pozycji, zatwierdzanie wyboru czy cofanie się w menu szybko wchodzi w nawyk. Same przyciski mają też bardzo przyjemny efekt wibracyjny, co sprawia, że korzystanie z nich jest bardzo satysfakcjonujące.

Nieco więcej cierpliwości wymaga natomiast opanowanie samego interfejsu. Smartwatche Garmin korzystają z własnego oprogramowania, a nie popularnego Wear OS. Jeżeli tak jak ja po raz pierwszy masz kontakt z ekosystemem Garmina, początkowo możesz się poczuć nieco zagubiony. Mnie sporo czasu zajęło błądzenie po kolejnych zakamarkach menu, zanim nauczyłem się sprawnie poruszać po systemie. Opcji jest naprawdę mnóstwo, a nazwy niektórych ustawień bywają dość enigmatyczne.



 

Do dyspozycji jest między innymi rozbudowane menu ustawień, a także konfigurowalna lista podglądów, która zapewnia szybki dostęp do najważniejszych informacji, takich jak Body Battery, tętno czy gotowość treningowa. Jest również charakterystyczne, kołowe menu skrótów, uruchamiane przez przytrzymanie lewego górnego przycisku. Znajdziesz w nim między innymi latarkę, funkcję odnajdywania telefonu czy inne przydatne narzędzia. Wszystkie te elementy można w dużym stopniu dostosować do własnych potrzeb, co jest ogromną zaletą Garmina.

Mnogość możliwości początkowo potrafi przytłoczyć. Zmiana jednostek z funtów na kilogramy nie rozwiązała wszystkich problemów, ponieważ w niektórych miejscach nadal pojawiały się mile zamiast kilometrów. Trudności sprawiła także zmiana tarczy zegarka. Początkowo wydawało się, że wymaga to instalacji osobnej aplikacji. W rzeczywistości fabryczne tarcze można zmieniać bezpośrednio na zegarku, natomiast dodatkowe pobiera się przez Connect IQ. Nie jest to więc ograniczenie urządzenia, ale pokazuje, że nie wszystkie rozwiązania są od razu oczywiste.

Obsługa Garmina Fenix 9 Pro staje się znacznie wygodniejsza, gdy pozna się logikę jego interfejsu. Możliwości personalizacji są imponujące i pozwalają stworzyć środowisko dokładnie dopasowane do własnych potrzeb. Trzeba jednak poświęcić trochę czasu na konfigurację i naukę. To zdecydowanie nie jest zegarek, którego wszystkich możliwości nauczysz się w ciągu kilku minut.

Polecane smartwatche
  • 5 159 zł
  • 4 729 zł
  • 5 589 zł
  • 5 159 zł
  • 4 729 zł
  • 5 159 zł

Funkcje sportowe – Garmin potrafi zmotywować do aktywności

Jeśli jest coś, za co szczególnie polubiłem Garmina Fenix 9 Pro, to zdecydowanie są to jego funkcje sportowe. Już po kilku treningach biegowych przekonałem się, jak wiele informacji potrafi dostarczyć ten zegarek. I nie chodzi wyłącznie o podstawowe statystyki, takie jak dystans, tempo czy tętno. Garmin idzie znacznie dalej, analizując naszą aktywność i podpowiadając, co można zrobić, aby poprawić kondycję.




Dobrym przykładem jest funkcja Efekt treningu, która pokazuje, jak wykonana aktywność wpływa na wydolność tlenową i beztlenową. Garmin ocenia wysiłek w skali od 0 do 5. Przykładowo wynik od 2,0 do 2,9 oznacza podtrzymanie obecnej kondycji, natomiast od 3,0 do 3,9 wskazuje na jej poprawę. Po biegu można również sprawdzić szacowany czas regeneracji przed kolejnym intensywnym treningiem. Dzięki temu otrzymujemy nie tylko informację o tym, ile przebiegliśmy, ale też jak ten wysiłek może wpłynąć na naszą formę.



Szczególnie spodobał mi się również wskaźnik wieku sprawnościowego. Garmin nie ogranicza się do podania liczby, ale wskazuje, co można poprawić, aby ją obniżyć. Może na przykład zasugerować zwiększenie liczby minut intensywnej aktywności fizycznej w tygodniu. To świetny sposób motywowania do ruchu, bo zamiast ogólnego zalecenia, żeby więcej ćwiczyć, otrzymujemy konkretny cel, do którego można dążyć.



 

Momentami miałem wrażenie, że korzystam z czegoś w rodzaju Tamagotchi, tylko na znacznie wyższym poziomie. Zamiast opiekować się wirtualnym zwierzakiem, dbam o własną kondycję i obserwuję efekty swoich działań. Garmin potrafi zamienić regularne treningi w coś na kształt gry, w której kolejne postępy zachęcają do dalszego wysiłku. To bardzo satysfakcjonujące podejście, szczególnie dla kogoś, kto lubi widzieć konkretne rezultaty.




Duże wrażenie zrobiły na mnie także codzienne sugestie treningowe. Garmin uwzględnia między innymi historię aktywności, poziom wytrenowania i regenerację, aby zaproponować odpowiedni wysiłek. Może to być spokojny bieg w określonym tempie, trening interwałowy albo lżejsza aktywność po bardziej wymagającym dniu. To zegarek, który nie tylko rejestruje treningi, ale również pomaga je planować i świadomie poprawiać własną formę. I właśnie to spodobało mi się w nim najbardziej.




 
 

Body Battery i gotowość treningowa – funkcje, których będzie mi brakować

Jednymi z funkcji, które najbardziej przypadły mi do gustu w Garminie Fenix 9 Pro, są Body Battery i gotowość treningowa. Początkowo wydawało mi się, że jest to raczej ciekawostka. Po kilku dniach okazało się, że te funkcje mają praktyczne zastosowanie. Garmin nie tylko zbiera informacje o naszym organizmie, lecz także pomaga zrozumieć, kiedy warto dać z siebie więcej, a kiedy lepiej odpuścić i odpocząć.

Body Battery to wskaźnik, który szacuje poziom energii organizmu w skali od 5 do 100. Uwzględnia między innymi aktywność fizyczną, sen, stres i zmienność rytmu serca (HRV). Najciekawsze jest jednak obserwowanie, jak ta energia zmienia się w ciągu dnia. Na wykresach mogłem sprawdzić, kiedy organizm się regenerował, w jakich momentach tracił najwięcej energii i jak wpływały na niego okresy zwiększonego stresu. To trochę tak, jakbym miał na nadgarstku wskaźnik naładowania własnych baterii. Oczywiście nie jest to dosłowny pomiar energii, ale bardzo przystępny sposób przedstawienia tego, jak codzienne obowiązki, wysiłek i odpoczynek wpływają na organizm.



 

Kolejną zaskakującą funkcją testowanego Fenixa 9 Pro jest gotowość treningowa. Garmin analizuje między innymi jakość snu, czas potrzebny na regenerację, ostatnie obciążenia treningowe i poziom stresu, a następnie ocenia, na ile organizm jest przygotowany do kolejnego wysiłku. Dzięki temu łatwiej zdecydować, czy danego dnia warto się wybrać na intensywny trening, czy może lepiej postawić na spokojniejszą aktywność. Do tego dochodzą sugerowane treningi i wskazówki dotyczące regeneracji. Zegarek nie zachęca więc do wysiłku za wszelką cenę, ale pomaga znaleźć równowagę między aktywnością a odpoczynkiem.

Właśnie takie podejście najbardziej mnie zaintrygowało. Zamiast kolejnych wykresów i statystyk, których znaczenie nie zawsze jest oczywiste, otrzymywałem informacje mogące pomóc w podejmowaniu konkretnych decyzji. Zacząłem zwracać większą uwagę nie tylko na to, ile i jak intensywnie trenuję, ale również na jakość odpoczynku. To ważne, ponieważ łatwo wpaść w pułapkę myślenia, że każdy kolejny trening musi być mocniejszy od poprzedniego. Garmin przypomina, że regeneracja również jest częścią budowania kondycji.

Oczywiście trzeba pamiętać, że Body Battery i gotowość treningowa są wskaźnikami szacunkowymi, a nie nieomylną oceną stanu organizmu. Uważam jednak, że aby w pełni ocenić przydatność tych funkcji, potrzebne jest użytkowanie urządzenia w dłuższym okresie. Mimo to właśnie te możliwości zapamiętam najlepiej z całego testu. Garmin Fenix 9 Pro sprawił, że zacząłem inaczej patrzeć na własną aktywność i regenerację. I mam poczucie, że im dłużej bym z niego korzystał, tym więcej mógłbym z tych informacji wyciągnąć.
 

Mapy, nawigacja i monitorowanie zdrowia – Garmin oferuje znacznie więcej

Seria Garmin Fenix 9 Pro ma sporo do zaoferowania również miłośnikom pieszych wędrówek i dłuższych wypraw. Na szczególną uwagę zasługują rozbudowane mapy, które już na pierwszy rzut oka robią bardzo dobre wrażenie. Są szczegółowe i czytelne, a zegarek umożliwia między innymi nawigowanie po wyznaczonych trasach i korzystanie ze wskazówek dotyczących kolejnych zakrętów. Przyznam, że podczas testów nie miałem okazji w pełni wykorzystać tych możliwości w trudnym terenie, ale wyobrażam sobie, jak przydatne mogą być podczas górskich wędrówek. Zwłaszcza że zegarek nieźle radzi sobie z rejestrowaniem trasy.



 

Bardzo spodobała mi się również funkcja Garmin Epic, która pozwala połączyć kilka aktywności w jedną historię wyprawy. Można w ten sposób zebrać dane z wielodniowej wędrówki, uwzględniając poszczególne etapy, przebyte trasy, a nawet informacje o zdrowiu i regeneracji. Do tego dochodzi możliwość dodawania zdjęć i notatek. Przydatna jest też opcja Wznów później, dzięki której można przerwać rejestrowanie aktywności, na przykład na dłuższy posiłek, i kontynuować je później. Nie trzeba więc kończyć treningu i rozpoczynać wszystkiego od nowa.


 

Garmin Fenix 9 Pro to jednak nie tylko sport i nawigacja, ale również rozbudowane monitorowanie zdrowia. Zegarek na bieżąco śledzi między innymi tętno, poziom stresu czy zmienność rytmu serca (HRV). Wszystkie te informacje są później wykorzystywane do oceny kondycji organizmu i regeneracji. Szczególnie podoba mi się to, że Garmin potrafi łączyć poszczególne wskaźniki w bardziej zrozumiałe analizy, zamiast ograniczać się do prezentowania samych liczb.



 

Dużo informacji dostarcza także monitorowanie snu. Garmin analizuje jego długość, poszczególne fazy, wybudzenia i jakość odpoczynku, a następnie wystawia ocenę w skali od 0 do 100. Podczas jednej z nocy testowych zegarek ocenił sen na 90 punktów, co oznacza bardzo dobry wynik. Oczywiście pojedyncza noc nie wystarczy, aby ocenić dokładność pomiarów. Znacznie ciekawsza wydaje mi się możliwość obserwowania długoterminowych trendów i sprawdzania, jak sen wpływa na samopoczucie oraz gotowość do kolejnego treningu. Więcej na ten temat przeczytasz w naszym artykule: Funkcje snu w zegarkach Garmin.

  • 4 299 zł
  • 4 729 zł
  • 4 299 zł

Właśnie w tym widzę jedną z największych zalet Garmina. Zegarek nie traktuje aktywności, zdrowia i odpoczynku jako trzech niezależnych obszarów, ale próbuje połączyć je w spójną całość. Dzięki temu łatwiej spojrzeć na własną kondycję z szerszej perspektywy. Trzeba oczywiście pamiętać, że wszystkie te wskaźniki mają charakter orientacyjny i nie zastępują badań medycznych. Mimo to mogą być bardzo przydatne dla osób, które chcą świadomiej dbać o zdrowie i formę.


Funkcje smart i współpraca ze smartfonem – jak Garmin sprawdza się na co dzień?

Choć Garmin Fenix 9 Pro koncentruje się przede wszystkim na sporcie, nie zabrakło w nim funkcji typowych dla nowoczesnych smartwatchy. Można odbierać powiadomienia z telefonu, kontrolować odtwarzanie muzyki, korzystać z kalendarza, funkcji odnajdywania smartfona czy płatności zbliżeniowych Garmin Pay, o których więcej przeczytasz w artykule: Garmin Pay – jak działa płatność zegarkiem? Podczas moich testów z telefonem z Androidem podstawowe funkcje działały całkiem dobrze. Powiadomienia docierały na zegarek, a korzystanie z nich nie sprawiało mi większych problemów. Pod tym względem Garmin spełniał moje oczekiwania.




Zegarek ma również wbudowany mikrofon i głośnik, które pozwalają prowadzić rozmowy telefoniczne po połączeniu ze smartfonem przez Bluetooth. W przypadku Androida można ponadto odpowiadać na SMS-y za pomocą gotowych wiadomości, których treść da się dostosować w aplikacji Garmin Connect. To praktyczne rozwiązanie, gdy chcesz szybko odpisać, nie wyciągając telefonu z kieszeni. Dostęp do tych funkcji zależy jednak od systemu operacyjnego smartfona.




Ciekawostką jest Garmin Messenger, czyli osobny komunikator umożliwiający wymianę wiadomości bezpośrednio z poziomu zegarka. Wymaga jednak zainstalowania aplikacji Garmin Messenger na telefonie i przeprowadzenia konfiguracji. Nie jest to też zamiennik standardowej obsługi SMS-ów. Dopiero wersja inReach z aktywnym planem usług rozszerza jego możliwości o niezależną łączność LTE i satelitarną.

Ostatecznie Garmin Fenix 9 Pro dobrze radzi sobie z podstawowymi zadaniami smartwatcha, zwłaszcza we współpracy z Androidem.

Bateria Garmin Fenix 9 Pro – spodziewałem się czegoś więcej

Długi czas pracy na baterii to jedna z cech, z których słyną zegarki Garmin. Dlatego wobec Fenixa 9 Pro miałem spore oczekiwania. Producent deklaruje nawet 10 dni działania w trybie smartwatcha dla wersji 43 mm i początkowo właśnie taką prognozę pokazywał mi zegarek. Po włączeniu Always-On Display i skonfigurowaniu monitorowania zdrowia przewidywany czas pracy spadł jednak do około trzech dni. I rzeczywiście – poziom naładowania spadał w tym wypadku o około 30% dziennie.



Oczywiście trzy dni to nadal przyzwoity wynik, ale spodziewałem się troszkę więcej. Skoro zegarek oferuje stale włączony ekran, chciałbym móc z niego korzystać bez obaw o tak duży spadek czasu działania. Trzeba jednak zaznaczyć, że była to prognoza urządzenia, a nie wynik pełnego testu rozładowania baterii. Rzeczywisty czas pracy zależy między innymi od ustawień ekranu, korzystania z GPS i aktywnych funkcji.

Sposób ładowania zegarka jest dla mnie bardzo trudny do oceny. Garmin wykorzystuje charakterystyczne złącze na spodzie koperty, do którego trzeba wcisnąć końcówkę przewodu. Nie ma tu ładowania bezprzewodowego. To drobiazg, ale po zegarku tej klasy oczekiwałem większej wygody.




Czy warto kupić Garmin Fenix 9 Pro?

Garmin Fenix 9 Pro to znakomity zegarek sportowy, który imponuje nie tylko liczbą funkcji, ale przede wszystkim sposobem ich wykorzystania. Szczegółowe analizy treningów, Body Battery i wskazówki dotyczące regeneracji naprawdę potrafią zmotywować do aktywności. Do tego dochodzą świetny ekran, wygodna konstrukcja i rozbudowane możliwości personalizacji. Nie wszystko jednak mnie zachwyciło – obsługa wymaga przyzwyczajenia, a czas pracy baterii pozostawił pewien niedosyt. Jeśli zastanawiasz się, co zmieniło się względem poprzedniej generacji i jaka jest różnica pomiędzy wersją 9 a 9 Pro, sprawdź nasze porównanie Garmin Fenix 9 i Fenix 8. Czy warto go kupić? Jeśli sport i świadome dbanie o kondycję są dla ciebie priorytetem, Garmin Fenix 9 Pro zdecydowanie zasługuje na uwagę. A więcej modeli smartwatchy tego producenta znajdziesz w naszym rankingu smartwatchy Garmin.
 

Kup Garmin Fenix 9 Pro w naszym sklepie!



+Plusy
  • +Bardzo dobra czytelność nawet w pełnym słońcu
  • +Wysoki komfort noszenia mimo masywnej konstrukcji
  • +Solidne wykonanie i wysokiej jakości materiały
  • +Ogromna liczba funkcji sportowych
  • +Szczegółowe analizy treningów i praktyczne wskazówki
  • +Przydatne funkcje Body Battery i gotowości treningowej
  • +Rozbudowane monitorowanie zdrowia, snu i regeneracji
  • +Szczegółowe mapy i zaawansowane funkcje nawigacyjne
  • +Szerokie możliwości personalizacji
  • +Wygodna obsługa fizycznymi przyciskami
  • +Praktyczna latarka LED
−Minusy
  • −Interfejs wymaga przyzwyczajenia
  • −Czas pracy baterii z włączonym AOD mógłby być dłuższy
  • −Brak ładowania bezprzewodowego
Moja ocena
 
9/10
  • 1 999 zł
  • 1 159,99 zł
  • 2 899,99 zł
  • 1 159,99 zł
  • 1 885 zł
  • 5 159 zł
  • 849,99 zł
  • 1 519,99 zł
  • 849,99 zł
  • 1 157,91 zł
Czy ten artykuł był dla Ciebie przydatny?

Napisz nam, co myślisz

0/2000
Administratorem danych osobowych jest Euro-net Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, właściciel marki RTV EURO AGD, adres: 02-273 Warszawa ul. Muszkieterów 15, @: daneosobowe@euro.com.pl, telefon: 855 855 855, (Administrator). W Polityce Prywatności Administrator informuje o celu, okresie i podstawach prawnych przetwarzania danych osobowych, a także o prawach jakie przysługują osobom, których przetwarzane dane osobowe dotyczą, podmiotom którym Administrator może powierzyć do przetwarzania dane osobowe, oraz o zasadach zautomatyzowanego przetwarzania danych osobowych, w tym ich profilowaniu.

Zostaw nam swoją opinię

Przykro nam, że ten artykuł nie spełnił Twoich oczekiwań. Chcemy się dowiedzieć, co możemy poprawić.

Wybierz jedną z opcji: *

Jeśli chcesz, podaj nam więcej szczegółów:

0/2000
Administratorem danych osobowych jest Euro-net Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, właściciel marki RTV EURO AGD, adres: 02-273 Warszawa ul. Muszkieterów 15, @: daneosobowe@euro.com.pl, telefon: 855 855 855, (Administrator). W Polityce Prywatności Administrator informuje o celu, okresie i podstawach prawnych przetwarzania danych osobowych, a także o prawach jakie przysługują osobom, których przetwarzane dane osobowe dotyczą, podmiotom którym Administrator może powierzyć do przetwarzania dane osobowe, oraz o zasadach zautomatyzowanego przetwarzania danych osobowych, w tym ich profilowaniu.

Dziękujemy za dodatkowy komentarz!

Zapisaliśmy Twoją wiadomość. Pomoże nam poprawić i ulepszyć treści w serwisie.

Dziękujemy! Zapisaliśmy Twoją opinię

Już zapisaliśmy Twój głos!

Dziękujemy!