Motorola edge 40 neo – elegantka z klasy średniej. Recenzja

Agnieszka Al-Jawahiri
Artykuł powstał we współpracy z Motorola

Nowy model Motoroli, który miał premierę w połowie września 2023 r., ma duże szanse na stanie się jednym z najchętniej wybieranych telefonów, które można kupić za rozsądną cenę. Motorola edge 40 neo jest bardzo fair wobec użytkownika – zapewnia wszystko, czego należy się spodziewać po dobrym smartfonie ze średniej półki cenowej, a dodatkowo – ma kilka wyróżniających ją zalet. I jest bardzo elegancka. Na pewno warto się jej przyjrzeć bliżej. Zapraszam do przeczytania testu.

 

Pierwsze wrażenie – unboxing telefonu Motorola edge 40 neo

Można powiedzieć, że Motorola edge 40 neo ma bardzo efektowne „wejście”, chociaż patrząc z daleka na pudełko, raczej nie spodziewałam się zaskoczenia. Opakowanie wygląda dość skromnie, ale widać, że jest ekologiczne – z materiałów z recyklingu – co nastawia pozytywnie. Uwagę zwracają dyskretny napis „Pantone” i próbka koloru na wieczku. Co to oznacza?

Otóż wersje kolorystyczne tego modelu zostały zaprojektowane we współpracy z firmą Pantone, znaną z opracowania używanej powszechnie palety kolorów oraz tego, że na każdy rok typuje jeden wiodący kolor. A zatem o design telefonu Motorola edge 40 neo zadbał najpopularniejszy specjalista od kolorów na świecie. W efekcie otrzymujemy do wyboru trzy barwy smartfona: Black Beauty, Caneel Bay (ten dostałam do testu, określiłabym go jako morski niebieski) oraz Soothing Sea (miętowy).

Na historii związanej z kolorem zaskoczenia jednak się nie kończą. Po otwarciu pudełka poczułam bardzo wyraźny zapach perfum, korespondujących z morskim kolorem urządzenia zapowiedzianym na wieczku. Pachną też akcesoria i telefon, zapach jest dość trwały i towarzyszy ich użytkownikowi na każdym kroku. Dopracowany kolor i pasujący do niego ładny to bardzo nietypowe i eleganckie pierwsze spotkanie z telefonem. 


  

Elegancki jest też sam smartfon. Smukły, o efektownie zagiętym ekranie i lśniących, cienkich bokach w atrakcyjnym kolorze. Tył telefonu jest matowy, pokryty bardzo miłym w dotyku tworzywem, nazywanym skórą wegańską. To rozwiązanie jest nie tylko efektowne, ale też praktyczne – na takiej powierzchni w ogóle nie zostają ślady palców. Skóra wegańska została zastosowana w wersjach Caneel Bay i Soothing Sea. Black Beauty ma natomiast tył wykończony równie efektownym szkłem akrylowym.

Na pierwszy rzut oka spodobało mi się to, że wyspa aparatów nie wystaje za bardzo, nie przeszkadza i ogólnie nie psuje wyglądu telefonu. To naprawdę bardzo elegancki model.



A co znajdziemy w pudełku? Wszystko, co potrzebne:

  •  ładowarkę 68 W;
  •  przewód USB-C;
  • szpikulec do slotu na kartę SIM;
  •  instrukcję obsługi;
  •  etui ochronne wraz z informacją, że zostało ono wykonane w Szwecji wyłącznie z materiałów roślinnych i ekologicznych. 

 
  • 1 899 zł
  • 1 899 zł
  • 1 899 zł

 

Parametry, czyli co warto wiedzieć o wnętrzu Motorola edge 40 neo

Smartfon Motorola edge 40 neo kosztuje w dniu premiery poniżej 2000 zł – to cena telefonu ze średniej półki. Czy specyfikacja też jest średniopółkowa? Co można z niej wyczytać? Oto ona:

  • system to Android 13, czyli aktualna, najnowsza wersja;
  • procesor to MediaTek Dimensity 7030 – solidny, ośmiordzeniowy, produkowany z przeznaczeniem właśnie do urządzeń dobrej, średniej klasy;
  • 12 GB RAM-u – to dużo – telefon powinien działać płynnie, szybko, bez zacięć;
  •  256 GB miejsca na dane – też dużo, większości osób tyle miejsca w telefonie w zupełności wystarczy;
  •  bateria 5000 mAh – to jedna z większych pojemności baterii w smartfonach, można mieć nadzieję, że smartfon będzie długo wytrzymywał na jednym ładowaniu (producent twierdzi nawet, że do 36 godzin, ale tu bardzo dużo zależy od sposobu użytkowania urządzenia);
  • TurboPower 68 W – bardzo przydatna możliwość szybkiego ładowania;
  • zagięty ekran 6,55 cala pOLED, HDR10+, AMOLED, ponad miliard odcieni kolorów, maksymalne odświeżanie 144 Hz i jasność do 1300 nitów – brzmi świetnie, obraz powinien robić wrażenie i być dobrze widoczny nawet w słońcu;
  • aparaty: tylny główny – 50 Mpix, przysłona f/1.8 (m.in. stabilizacja obrazu, zdjęcia nocne), tylny szerokokątny – 13 Mpix (tryb makro), przysłona f/2.2, przedni (do selfie) – 32 Mpix, przysłona f/2.4, a do tego wiele ciekawych funkcji oprogramowania aparatów – parametry są bardzo dobre, jest wszystko, czego można by oczekiwać, aparaty powinny zapewnić dużo przyjemności z robienia zdjęć i nagrywania wideo;
  • dźwięk stereo, Dolby Atmos – nie można narzekać, że dźwięk jest tylko mono;
  • łączność: 5G, Wi-Fi 6, Bluetooth 5.4, NFC – najlepiej, jak może być.

 

Do tego klasa odporności na pył i wodę IP68 – bardzo wysoka, oznacza, że obudowa jest całkowicie pyłoszczelna i że telefon powinien wytrzymać zanurzenie w płytkiej wodzie przez 30 minut. To praktycznie najwyższa wodo- i pyłoodporność spotykana w smartfonach. A, i ekran jest fabrycznie zabezpieczony odpornym na zadrapania szkłem Corning Gorilla Glass 3. Jest też obsługa wygodnej wirtualnej karty eSIM. Tu uwaga: Motorola edge 40 neo to telefon dual SIM, czyli pozwala na korzystanie z dwóch kart SIM, ale slot ma miejsce tylko na jedną fizyczną kartę, druga musi być wirtualna. 



Wszystko to brzmi jak opis bardzo dobrego, nowoczesnego telefonu, można powiedzieć, że z bardzo solidnej średniej półki czy może – z klasy średniej z pewnymi ambicjami na wyższą. A cena 1899 zł w dniu premiery za taki zestaw cech, w dodatku elegancko opakowany – jest kusząca.

 

Pierwsze kroki z telefonem Motorola edge 40 neo

Na telefon Motorola edge 40 przesiadłam się zupełnie bezstresowo. Po uruchomieniu smartfona na ekranie wyświetla się krótki samouczek pokazujący nowe, przydatne opcje systemu, takie jak np. obsługa gestów. Przez konfigurację prowadzi krok po kroku tutorial. Przeniesienie danych i ustawień trwa dosłownie chwilę – wystarczy przełożyć kartę SIM z poprzedniego telefonu i postępować według wskazówek. Wymagane czynności to odblokowanie starego telefonu, położenie go w pobliżu nowego i wskazanie danych, jakie mają zostać przeniesione. Nowy smartfon jest praktycznie od razu gotowy do pracy.



 

Motorola edge 40 neo działa na Androidzie 13 z nakładką producenta My UX. Jest to bardzo dobre rozwiązanie. My UX bardzo mało ingeruje w system i to jest zaleta. Dzięki temu otrzymujemy bardzo klarowne środowisko pracy, niezaśmiecone dodatkami i zbędnymi gadżetami.

Autorskie rozwiązania Motoroli to funkcje związane z personalizacją, obsługa gestów i Moto Secure (zarządzanie zabezpieczeniami sieciowymi, kontrola uprawnień aplikacji, możliwość utworzenia ukrytego folderu na poufne dane) – to wszystko znajdziemy pod ikoną z logo Motoroli na ekranie głównym. Są jeszcze osobne aplikacje Moto Connect i Ready For. Pierwsza pozwala wyświetlać obraz z telefonu na komputerze lub monitorze, a druga ułatwia parowanie smartfona z innymi urządzeniami, by można było wygodnie streamować obraz i dźwięk czy udostępniać dane.

Mnie bardzo ucieszyło to, że na początku nie musiałam porządkować zbędnych, fabrycznie zainstalowanych aplikacji. Na telefonie Motorola edge 40 neo są domyślnie tylko apki producenta i Google – jest przejrzyście i (znowu) elegancko. Na dzień dobry mamy na głównym ekranie dwa foldery z aplikacjami Google i Motoroli, Sklep Play oraz – na kolejnym ekranie – Ustawienia. 



A ekran naprawdę, zgodnie ze specyfikacją techniczną, robi świetne wrażenie. Kolory są wyraziste, obraz odpowiednio jasny i bardzo czytelny, ramki cieniutkie, niemal niewidoczne, a zagięte brzegi dają więcej przestrzeni przy zgrabnym, wąskim kształcie urządzenia. Motorola edge 40 neo dobrze leży w dłoni, można ją wygodnie obsługiwać jedną ręką i swobodnie mieści się nawet w mniejszej saszetce czy kieszeni.

Od razu na początku wypróbowałam proponowane gesty i włączyłam uruchamianie latarki przez pomachanie telefonem i robienie zrzutów ekranu przez przeciągnięcie palcami. Uruchomiłam też odblokowywanie telefonu odciskiem palca. Wszystko działa sprawnie i jest wygodne.

Telefon jest bardzo wygodny i przyjemny w obsłudze – taki do szybkiego polubienia.

 

A teraz praktyka: jak Motorola edge 40 neo sprawdza się na co dzień?

Motorola edge 40 neo na kilka dni stała się „moim” telefonem: do rozmawiania, słuchania muzyki i oglądania filmów, do korzystania z poczty. Robiłam zdjęcia i nagrałam kilka filmików, żeby przetestować możliwości aparatów.

Dużą przyjemność sprawiała mi płynność działania smartfona we wszystkich tych zadaniach. Nawet duże załączniki do mejli otwierały się szybko. Dokumenty PDF mogłam czytać od razu w Dokumentach Google, jak na komputerze, telefon nie proponował mi innych przeglądarek i nie pokazywał zbędnych list wyboru, co dla mnie było bardzo wygodne.

Dźwięk podczas odsłuchiwania bez słuchawek moich ulubionych utworów, których brzmienie dobrze znam – podobał mi się. Trzeba tylko pamiętać o aktywowaniu w Ustawieniach opcji dźwięku przestrzennego i trzymać urządzenie w pozycji poziomej.

Filmy i zdjęcia na ekranie wyglądają bardzo atrakcyjnie. Domyślnie odświeżanie ekranu ustawione jest na Automatyczne (to inteligentna optymalizacja do 120 Hz). Naciskając tę pozycję w Ustawieniach, przejdziemy do bardziej szczegółowych opcji. Wtedy można wybrać np. 144 Hz. Przy takim ustawieniu wyświetlanie będzie najbardziej płynne, ale też wzrośnie zużycie baterii.



 

Bateria faktycznie ładuje się szybko: od zera do 50% w kilkanaście minut, do pełna w 40 minut. Na jak długo wystarcza? To rzecz względna. Kiedy np. eksperymentowałam z aparatem i wypróbowywałam różne opcje podczas nagrywania wideo, poziom naładowania baterii spadał szybko. Podczas zwykłego dnia pracy, kiedy sprawdzałam pocztę, odpisywałam na wiadomości czy choćby co parę minut przeglądałam Ustawienia telefonu i różne opcje, bateria cały czas była naładowana. Generalnie musiałam ładować telefon mniej więcej co półtora dnia (zgodnie z deklaracją producenta).

 

Zdjęcia i filmy: jak elegancka Motorola sprawdza się w roli aparatu foto?

Wypróbowywanie, jak telefon radzi sobie z robieniem zdjęć i filmów, to dla mnie z reguły najprzyjemniejsza część testu. Tym razem też tak było.

Zdjęcia nocne robione aparatem głównym wychodzą jasne i dość ostre – zwykły kadr, makro i portret (poniżej zdjęcie kwiatów wykonane nocą). Problem pojawia się podczas używania aparatu szerokokątnego w trybie nocnym – wtedy fotki tracą na ostrości, detale stają się zamazane.



 

Sporo frajdy miałam, robiąc panoramy 360° – telefon pilnował, żebym wykonała pełen obrót aparatem, zaznaczając kolejne wymagane etapy.

Dużą niespodzianką była dla mnie funkcja Kolor spotowy – polega ona na tym, że należy celownikiem wybrać jeden kolor, który ma być zostawiony (na zdjęciu poniżej wybrałam czerwony), podczas gdy reszta fotografii lub filmu jest zamieniana na odcienie szarości. Efekt może być bardzo ciekawy, ale sposób korzystania z tej funkcji na początku nie był dla mnie intuicyjny.




 

Za to dużo zabawy miałam z Fotobudką. To funkcja aparatu przedniego, która robi szybko cztery ujęcia i skleja je w kolaż. Dzięki temu dostajemy „sklejkę” zdjęć jak z prawdziwej fotobudki.


Najbardziej jednak ujęła mnie opcja Podwójny zapis dla zdjęć i filmów. Sprawia ona, że zdjęcia lub filmy są nagrywane jednocześnie przednim i tylnym aparatem. Powstaje wtedy „obraz w obrazie” – możemy filmować czy fotografować jednocześnie zarówno to, co się dzieje przed nami, jak i naszą reakcję.

Można też zrobić spowolniony (określamy spowolnienie suwakiem) film poklatkowy.

Poza tym wszystkim aparat główny pozwala też robić zdjęcia w wysokiej rozdzielczości (funkcja Ultra-Res). Ma również praktyczną opcję Skaner do fotografowania dokumentów, która wykrywa krawędzie dokumentów, automatycznie wycina je z tła, a potem pozwala – w razie potrzeby – wyprostować lub obrócić.

Tryb portretowy ładnie rozmywa tło i pozwala na bieżąco retuszować niedoskonałości twarzy. W tym trybie możemy określić ogniskową, np. Pełny widok (24 mm), Szeroki (35 mm) i Standardowy (50 mm).

Warto przejrzeć Ustawienia aparatu (ikona w prawym górnym rogu okna aparatu). Można w nich m.in. włączyć opcję Selfie gestem, by zdjęcie było robione po wykryciu widoku gestu pozdrowienia dłonią, bez konieczności sięgania do przycisku. Są też np. znak wodny i automatyczne wykrywanie uśmiechu.

Czy miałam jakieś problemy? Niewiele. Telefon raz mnie rozśmieszył, kiedy chciałam nagrać filmik z kotem i aparat nie mógł wykryć uśmiechu, by rozpocząć filmowanie. Poza tym z reguły na filmach i zdjęciach portretowych prawidłowo rozpoznawał bohaterów.

 

Recenzja: Motorola edge 40 neo – podsumowanie

Dla kogo jest elegancka Motorola edge 40 neo? Na pewno dla kogoś, kto nie chce obciążać ponad miarę swojego budżetu zakupem flagowca, ale zależy mu na tym, żeby mieć satysfakcję z wyboru urządzenia o korzystnym stosunku jakości do ceny.

Wśród zalet, którymi ujął mnie ten telefon, według mnie na pierwsze miejsce wysuwa się brak śmieciowego oprogramowania i nadmiaru ikonek na pulpitach. Z tym wiążą się komfort obsługi i przejrzystość ustawień. Polubiłam też lekkość i płynność, z jakimi wszystko działa. Bardzo przyjemnie korzysta się z niego także za sprawą świetnego ekranu. Mam tu na myśli zarówno kolory i jakość obrazu, jak i wysoką wartość odświeżania. No i dużo przyjemności dostarczyło mi eksperymentowanie z różnymi opcjami zdjęć – efekt zawsze był zadowalający (poza rozmyciami czy mniejszą szczegółowością w trybie szerokokątnym).

Oczywiście design, kolor, faktura tylnej obudowy przypominająca w dotyku skórę oraz ciekawy pomysł z zapachem towarzyszącym korzystaniu z telefonu – to wszystko robi wrażenie.

 

  • 1 199 zł
  • 595 zł
  • 999 zł
  • 399 zł
  • 765 zł
  • 499 zł
  • 349 zł
  • 3 387 zł
  • 999 zł
  • 499 zł
Czy ten artykuł był dla Ciebie przydatny?

Napisz nam, co myślisz

0/2000
Administratorem danych osobowych jest Euro-net Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, właściciel marki RTV EURO AGD, adres: 02-273 Warszawa ul. Muszkieterów 15, @: daneosobowe@euro.com.pl, telefon: 855 855 855, (Administrator). W Polityce Prywatności Administrator informuje o celu, okresie i podstawach prawnych przetwarzania danych osobowych, a także o prawach jakie przysługują osobom, których przetwarzane dane osobowe dotyczą, podmiotom którym Administrator może powierzyć do przetwarzania dane osobowe, oraz o zasadach zautomatyzowanego przetwarzania danych osobowych, w tym ich profilowaniu.

Zostaw nam swoją opinię

Przykro nam, że ten artykuł nie spełnił Twoich oczekiwań. Chcemy się dowiedzieć, co możemy poprawić.

Wybierz jedną z opcji: *

Jeśli chcesz, podaj nam więcej szczegółów:

0/2000
Administratorem danych osobowych jest Euro-net Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, właściciel marki RTV EURO AGD, adres: 02-273 Warszawa ul. Muszkieterów 15, @: daneosobowe@euro.com.pl, telefon: 855 855 855, (Administrator). W Polityce Prywatności Administrator informuje o celu, okresie i podstawach prawnych przetwarzania danych osobowych, a także o prawach jakie przysługują osobom, których przetwarzane dane osobowe dotyczą, podmiotom którym Administrator może powierzyć do przetwarzania dane osobowe, oraz o zasadach zautomatyzowanego przetwarzania danych osobowych, w tym ich profilowaniu.

Dziękujemy za dodatkowy komentarz!

Zapisaliśmy Twoją wiadomość. Pomoże nam poprawić i ulepszyć treści w serwisie.

Dziękujemy! Zapisaliśmy Twoją opinię

Już zapisaliśmy Twój głos!

Dziękujemy!