Jaki smartfon wybrać? Czym kierować się przy zakupie?

Z tego artykułu dowiesz się:Jakie znaczenie ma system operacyjny w smartfonie? Jaki ekran smartfona jest najlepszy? Co oznacza rozdzielczość ekranu? Jaki aparat powinien mieć smartfon? Za co odpowiada procesor w smartfonie? Czy istotna jest w smartfonie pamięć RAM?

Odpowiedzi na tytułowe pytania nie da się udzielić w krótkim artykule. Pod uwagę musisz wziąć wiele zmiennych – od hardware’owych, przez fotograficzne, po finansowe, emocjonalne i estetyczne… W tym tekście staramy się pomóc, jaki smartfon wybrać – udzielamy porad możliwie kompleksowo!

Zobacz także: Przegląd smartfonów z rysikiem. Jakie modele są najlepsze?
 


Jaki smartfon wybrać – system i marka

Od czasu upadku Windows Phone’a – czyli od 2018 r. – ten rynek to praktycznie duopol. Smartfony w dzisiejszym tego słowa rozumieniu – takie w pełni dotykowe, nastawione na aplikacje łączące się z internetem – wymyśliło Apple. Patrząc na wyniki sprzedażowe globalnie, firma ma około ćwierć rynku. Drogie iPhone’y najlepiej sprzedają się w krajach „bogatych” – w USA, Japonii czy Wielkiej Brytanii proporcje są odwrócone i przewagę ma Apple. W Polsce dla odmiany ok. 90% rynku to Androidy. 


 

Jaki smartfon wybrać? Patrząc na liczbę sprzedawanych urządzeń globalnie, na czele są Samsung, Xiaomi i Apple, każda firma ma mniej więcej 15-20% udziału w tym „torcie”. Warto zaznaczyć, że w Europie aktualnie prowadzi Xiaomi! Dalej są bardzo dynamicznie rozwijające się marki Oppo i vivo, po 10%. Z handlu smartfonami wycofało się LG, prawie nie ma HTC – mimo odważnych, pomysłowych modeli interes szedł im coraz gorzej. Z czołówki zniknął Huawei – to efekt wojny polityczno-handlowej między USA a Chinami, rozpoczętej za czasu prezydentury Donalda Trumpa, lecz kontynuowanej po dziś. Na skutek restrykcji azjatycki producent, blisko związany ze swoim rządem, na nowych telefonach nie ma dostępu do wielu usług Google’a, w tym do sklepu Google Play. To poważnie zniechęciło niedoszłych klientów – teraz Huawei ma ledwie kilka procent rynku i wkrótce może zostać doścignięty przez realme (czyli trzecią markę związaną kapitałową z Oppo i vivo). Wyniki zmieniają się dość dynamicznie także ze względu na przestoje produkcyjne związane z pandemią.


Jeśli zastanawiasz się, jaki telefon kupić dla babci, dziadka lub ew. dziecka, istnieją też modele „z systemem własnym producenta”, zwane „feature phone’ami”, telefonami podstawowymi. O nich więcej w innym rozdziale.

Co oferuje iPhone?

Jeśli decydujesz się na iPhone’a, decydujesz się na iOS. Jeśli na jakąkolwiek z innych marek – na Androida, prawdopodobnie z nakładką systemową producenta. Zatem jaki smartfon kupić? Rozważmy najpierw tę pierwszą opcję.
Kiedyś przyjęło się uważać, że iOS to system bardziej intuicyjny, dopracowany, bezpieczny – m.in. dlatego, że niepodatny na ingerencje z zewnątrz, ściśle kontrolowany przez samo Apple. Firma chwali się, że w 2020 r. odrzuciła 215 tys. apek ze względu na niewystarczającą ochronę prywatności – codziennie 500 ekspertów ocenia ponad 100 tys. aplikacji. Na przestrzeni lat 2,3 mln zostało usunięte ze względu na brak kompatybilności z najnowszą wersją oprogramowania. Choć to środowisko „zamknięte”, to jednak właśnie aplikacje mobilne kupowane przez App Store generują dwie trzecie dochodów na całym rynku – właściciele iPhone’ów są bardziej skłonni płacić za programy i wewnątrz programów (mikropłatności). Aktualnie liczba aplikacji na iOS to 1,8 mln. Warto zaznaczyć, że Apple dba też o prawdziwość recenzji użytkowników, usuwając spam (80 mln postów rocznie). 
 

Dużym atutem iOS jest doskonała kompatybilność z innymi urządzeniami Apple, czyli macbookami, Apple Watchami, iPadami. Właściciele iPhone’ów są wierni swojej marce – to dotyczy 90% z nich. Większość regularnie zmienia model – co trzy, dwa lata, nawet co rok!

Polecamy nasz artykuł: Jakiego iPhone'a wybrać! W tej chwili do wyboru masz:

  • 3 329 zł
  • 2 329 zł
  • 5 249 zł
  • 5 199 zł
  • 3 799 zł

 

 

iPhone 13 Pro Max

iPhone 13 Pro

iPhone 13

iPhone 13 mini

Ekran

6,7 cala, Super Retina XDR Pro Motion (120 GHz), 2778x1284

6,1 cala, Super Retina XDR Pro Motion (120 GHz), 2532x1170

6,1 cala, Super Retina XDR, 2532x1170

5,4 cala, Super Retina XDR, 2340x1080

Cechy serii

łączność 5G, procesor A15 Bionic, tryb filmowy, automatyczna stabilizacja matrycy, szkło z warstwą ceramiczną, wodoodporność do 6 m (szczegóły na stronie producenta), zgodność z akcesoriami MagSafe

Cecha szczególna

 

zoom x6, skaner lidar (nocny portret), zdjęcia ProRAW, 5-rdzeniowe GPU, do 1 TB pamięci

zoom x2, 4-rdzeniowe GPU

 

iPhone 12 Pro Max

iPhone 12 Pro

iPhone 12

iPhone 12 mini

Ekran

6,7 cala, Super Retina XDR, 2532x1170

6,1 cala, Super Retina XDR, 2532x1170

5,4 cala, Super Retina XDR, 2340x1080

Cechy serii

łączność 5G, procesor A14 Bionic, szkło z warstwą ceramiczną, wodoodporność do 6 m (szczegóły na stronie producenta), zgodność z akcesoriami MagSafe

Cecha szczególna

 

zoom x5, skaner lidar (nocny portret), zdjęcia ProRAW, automatyczna stabilizacja matrycy,lepsza bateria, do 512 GB pamięci

zoom x4, skaner lidar (nocny portret), zdjęcia ProRAW

zoom x2

 

iPhone 11 Pro Max

iPhone 11 Pro

iPhone 11

iPhone SE (2020)

Ekran

6,5 cala, Super Retina XDR, 2688x1242

5,8 cala, Super Retina XDR, 2436x1125

6,1 cala, Liquid Retina HD, 1792x828

 

4,7 cala, Retina HD, 1334x750

Cechy serii

łączność 4G, procesor A13 Bionic, obudowa szklana, wodoodporność 1-4 m (szczegóły na stronie producenta)

Cecha szczególna

 

zoom x4

zoom x4

zoom x2

brak zooma, tylko jeden obiektyw,
brak Face ID, brak HDR

Jakiego Androida wybrać?

Jaki smartfon wybrać, jeśli to ma być Android? Tu sprawa się komplikuje – nie narysujemy ci tabelki. W naszym sklepie masz ponad 200 modeli kilkunastu producentów. Poza wymienionymi na początku tekstu to jeszcze Motorola, Nokia (tak, obie firmy istnieją i całkiem nieźle się mają), Asus (tak, robią również komórki), CAT (tak, ci od maszyn Caterpillar), myPhone (tak, marka polska) i wiele, wiele innych…
Wszystkie łączy system operacyjny – Android. Większość modeli pracuje pod kontrolą najnowszej wersji, czyli 11. Polecamy nasz artykuł Android 12 – co nowego w systemie mobilnym Google’a?, premiera nadchodzi wielkimi krokami! Starsze, nieco tańsze, obsługują Androida 10 – to komórki, które nie dostały aktualizacji, bo zostały „porzucone” przez producentów. Android kompleksowo aktualizowany jest mniej więcej raz do roku, zresztą podobnie jak iOS. Tu możemy napisać dwa słowa o aktualizacjach „zbiorczo”, o obu systemach. To ewolucje, nie rewolucje. Interfejsy stają się ładniejsze, czytelniejsze. Smartfon rozpoznaje nowe gesty. Pojawiają się nowe sposoby potwierdzanie płatności – co ważne, w Polsce praktycznie każdy bank współpracuje z Google Pay i Apple Pay. Nowe sposoby prezentacji powiadomień. Nowe emotki (tak, to przecież ważne!). Triki do obsługi aparatu. Wiele z tych funkcji aktywujesz w ustawieniach. Aktualizacje to także optymalizacje – walczymy o jak najmniejsze zużycie energii… Gdy decydujesz, jaki smartfon kupić, czas pracy może być najważniejszy. Ale o tym za chwilę.

Google Play Store ma 3,5 mln aplikacji, czyli niemal dwukrotnie więcej niż App Store. Ale nie twierdzimy, że więcej to znaczy lepiej – to znaczy, że łatwiej tu umieścić swój własny program i że selekcja jest słabsza. Zdarzają się przypadki złośliwego oprogramowania, owszem… Znamienita większość aplikacji dostępna jest na oba systemy. OK, nie ma oficjalnej wersji Safari na Androida, lecz innych przeglądarek jest pod dostatkiem, tu dominuje oczywiście Chrome. Co ciekawe, na Androida możesz pobrać Apple Music, a na iOS możesz pobrać YouTube Music. Na iPhone’a ściągniesz też Mapy Google, Gmaila, Translatora i inne apki autorstwa Google’a.

Tym, co odróżnia Google od Apple’a, są nakładki systemowe poszczególnych producentów, oboczne wersje systemu głównego. To oznaczać może zmiany wyglądu na różnych poziomach (np. paska powiadomień, tapety, wygaszonego ekranu), efekty i animacje (np. podczas ładowania), rozpoznawanie dodatkowych ruchów palcem, zmianę funkcjonalności przycisków, a także fabrycznie zainstalowane aplikacje własne czy firm współpracujących (niekoniecznie chciane i lubiane). Często to również funkcje aktywowane z poziomu ustawień. I tak Samsung ma One UI, Xiaomi ma MIUI, Asus ma ZenUI (UI to „user internface”, interfejs użytkownika), Oppo ma ColorOS, vivo ma Funtouch OS i Origin OS, Oneplus ma Oxygen OS (OS to „operating system”, system operacyjny)… Dla „zwykłego” użytkownika sprawa nie ma kluczowego znaczenia. Dla „hard usera” spędzającego z palcem w telefonie każdą minutę – to podstawa. Ale taka osoba pewnie i tak dobrze wie, jaki smartfon wybrać.





Android a sprawa chińska

Jakiego Androida wybrać? Jest wreszcie przypadek Huaweia – jeszcze niedawno wiodącego producenta najbardziej innowacyjnych smartfonów z Androidem, także modeli premium. Nie wnikając głęboko w politykę i spory między mocarstwami, modele od serii Mate 30, czyli od jesieni 2019 r., nie mają dostępu do większości usług Google’a. To sprawiło, że sprzedaż świetnych hardware’owo i pod względem jakości aparatów kolejnych urządzeń na rynkach innych niż chiński… nie wygląda najlepiej. Choć urządzenia wciąż reklamuje Robert Lewandowski, i to po polsku, choć Huawei ma własną wypożyczalnię filmów wideo z wieloma krajowymi tytułami – teraz ciężko jest z dostępnością smartfonów również w naszym państwie. Mimo wszystko warto wspomnieć, że Huawei opracował Harmony OS, które zastąpiło jego nakładkę EMUI. Harmony to firmware „pomiędzy nakładką a pełnym oprogramowaniem”, z bogatym sklepem Huawei AppGallery – producenci większości czołowych aplikacji z całego świata dopasowali swoje programy do systemu Huaweia. Jeśli czegoś nie ma oficjalnie w AppGallery, to zazwyczaj możesz znaleźć w sieci instalacyjny plik .APK, zadziała praktycznie każda aplikacja, bo Harmony OS bazuje na Androidzie. Wystarczy zezwolić w ustawieniach na instalowanie aplikacji z obcych źródeł. Tak właśnie działa otwarty system – tego nie masz w iOS. Ba, w Androidzie możesz nawet aktywować opcje programistyczne i debugowanie USB. Brzmi poważnie? Bo poważnie można… namieszać. Andorida lubią osoby, które znają technologie od tej drugie strony. Dla porządku wspomnijmy jeszcze o Magic OS i smartfonach Honor, niegdyś marki Huaweia. Następnie autonomicznej – ale „stowarzyszonej”. Aktualnie również zniknęły ze sprzedaży… Dziś Chiny to przede wszystkim:

  • Xiaomi, bijący się o tytuł najbardziej dochodowej marki komórkowej, w Polsce sponsorujący m.in. Igę Świątęk, siatkówkę i kitesurfing, a na świecie ligę PUBG-a.
  • Oppo, sponsor wielkich klubów piłkarskich, French Open i innych rozgrywek sportowych, a ostatnio – brawo – festiwalu Nowe Horyzonty.
  • Vivo, partner UEFA Euro 2020 (wcześniej FIFA 2018), w Polsce promowane przez Jerzego Dudka, własnościowo w jednej grupie z Oppo.
  • Realme, zakolegowane z zespołem The Chainsmokers, również marka  z „drużyny Oppo”, czyli firmy BKK Electronics.

Jaki smartfon kupić zatem, jeśli ma to być Android? Jedni zaczynają od wyboru marki, potem idą parametry. Inni dokładnie na odwrót. Tak czy owak, trzeba przyjrzeć się specyfikacji!

 



 
Jaki telefon kupić – wielkość ekranu, nazewnictwo serii

Kiedy w 2011 r. Samsung wprowadził na rynek pierwszego Note'a, ludzie pukali się w czoło. Taka gigantyczna 5,3-calowa konstrukcja ma służyć jako telefon? Ani to do ręki, ani do kieszeni. Dla przełomowego urządzenia wymyślono nawet nowe słowo: „fablet” (ang. phablet), czyli coś między telefonem a tabletem. Teraz mija dekada od tej premiery, Samsung z powodzeniem kontynuuje serię Note. Ba, produkuje nawet ogromne telefony składane, o których więcej przeczytasz w artykule „Premiera Samsung Z Fold 3 i Samsung Z Flip 3. Od pięciu lat rozmowy o smartfonie zaczynają się nie od 5,5 cala, tylko od 6 cali, w naszym sklepie ilościowo dominują modele powyżej 6,5 cala. Flagowe komórki mają 6,1-6,2 cala, a w wersjach nazywanych „max”, „ultra” czy „pro” to 6,7-6,8 cala. Na drugim końcu skali rynek odważnie bada Apple, który w 12. i 13. serii wypuścił iPhone'y mini o przekątnej 5,4 cala. Wciąż dostępny jest też tani iPhone SE z 2020 r., który ma raptem… 4,7 cala! Jaki telefon wybrać, jeśli o tym mowa? „Maluchy” są dla osób, które nie siedzą non stop w mediach społecznościowych, używają telefonu do dzwonienia, sporadycznej nawigacji, fotografii służącej raczej dokumentacji niż sztuce instagramowania. Jeszcze są takie!


A skoro o nomenklaturze telefonicznych serii mowa, zaznaczmy, że „lite” zazwyczaj oznacza słabsze aparaty i podzespoły, a nie mniejszy rozmiar. Swoją drogą kariera słówka „lite”, które z niejasnych przyczyn na przestrzeni paru lat zastąpiło słownikowe, oficjalne „light” – oba oznaczają mniej więcej „lekki” – to w dużej mierze zasługa branży elektronicznej.


Przy wielkości wyświetlacza warto jeszcze wspomnieć o jego proporcjach. Wspomniany Note z 2011 r. reprezentował podejście „tabletowe”, czyli 16:10, z szeroką podstawą. To był ciekawy trend „fabletowy”, ale format jednak okazał się nieergonomiczny, przede wszystkim ze względu na uchwyt. Potem nastały lata dominacji 16:9. Teraz dominują węższe prostokąty. Od 18:9, przez najpopularniejsze 19-20:9, po nawet 21:9 (domena Sony, format Cinema Wide) – wciąż jednoręczne, ale znacznie dłuższe.

 

Pozostańmy przy ekranie – rozdzielczość i odświeżanie

Przyglądając się specyfikacjom i zdjęciom, zwróć uwagę na inne właściwości ekranu. Po pierwsze rozdzielczość oraz wartość PPI, informująca o zagęszczeniu pikseli na cal. W najlepszych i najdroższych telefonach to powyżej 500 PPI przy ok. 3200x1440 pikselach. W nomenklaturze literkowej to rozdzielczość QHD+ lub WQHD+, czyli – upraszczając – „trochę lepsze szerokie czterokrotne HD”. Standardem łączącym półki górną flagowców, średnią, a nawet „lepszą niższą” – jest rozdzielczość ok. 2400x1080 pikseli (FHD+, „lepsze Full HD”) i 400-450 PPI. Takie modele znajdziesz już za tysiąc złotych! To właśnie te wschodzące chińskie marki.

Jaki telefon kupić? Skoro można znaleźć niedrogie telefony o świetnych parametrach wyświetlacza… Raczej odradzamy modele o mniejszej rozdzielczości i mniejszym PPI. Chyba że są naprawdę tanie – jeśli chcesz przeznaczyć na komórkę 500 zł, musisz się liczyć z tym, że jej ekran ma rozdzielczość ok. 1600x720 pikseli (HD+) i współczynnik PPI poniżej 300.

Rozdzielczość to nie wszystko, jasna sprawa. Dlaczego podobne telefony o jednakowej rozdzielczości znacząco różnią się ceną? To może być kwestia odświeżania ekranu, ostatnio bardzo modna. W erze podłużnych ekranów, kompulsywnie przewijanych mediów społecznościowych i wciąż rozwijającego się mobilnego gamingu ten parametr nabiera znaczenia i staje się głównym punktem sprzedażowym. W dużym uproszczeniu – oznacza liczę wyświetlanych klatek na sekundę. Standardowo w telefonach jest to 60 Hz, czyli 60 klatek. Nową normą staje się powoli 90 lub 120 herców. W praktyce codziennego użytkowania różnice widać podczas szybkiego przewijania treści palcem – obrazów z galerii, postów na Facebooku czy Instagramie. Przy 120 Hz strumień jest bardziej płynny, szybszy. Różnicę w graniu docenią zapaleni gracze – ale na razie i tak relatywnie niewiele tytułów wspiera 120 Hz, zazwyczaj ekran sam się przestawia na 60 klatek. Czasem to kwestia ustawień wewnątrz gry, warto sprawdzić. Wideo – czy to z YouTube’a, czy Netflixa – zawsze wyświetla się w 60 w Hz. Jaki smartfon wybrać zatem i czy 120 Hz jest konieczne? Apple uznało, że będzie konieczne – telefony z 12. serii i tańsze z 13. pozostały przy 60 Hz, ale „trzynastki” Pro to 120 Hz. Warto też zaznaczyć, że wyższa częstotliwość odświeżania wpływa bardzo negatywnie na baterię. Dlatego zostaw włączony tryb „auto” przeskakiwania między wartościami – niech telefon redukuje liczbę klatek, kiedy uzna, że to ma sens. Niektóre modele oferują też tryb adaptacyjny – płynnej (a nie skokowej) zmiany liczby klatek, zgodnej z tym, co podaje źródło w danej chwili. To oczywiście najsensowniejsze rozwiązanie, i w tym kierunku będzie podążał rozwój technologii.





Technologia wykonania wyświetlacza i HDR

Każdą rozmowę o ekranie powinna zaczynać rozmowa o tym, co pod spodem, czyli o technologii wykonania. Jaki telefon wybrać? W przypadku Androida to zazwyczaj AMOLED (lub Super AMOLED), różne odmiany „samoświecącej” matrycy OLED – standard od wielu lat. Najtańsze modele często są LED-ami (rodzaj: LCD IPS), matrycami wymagającymi podświetlenia – diody umieszczone są u góry i dołu ekranu, a światło rozprasza się na warstwie dyfuzora. Nie poruszamy wątku LCD TFT – to już przeszłość.

Co do fizycznej zasady: AMOLED-y są jaśniejsze, bardziej kontrastowe, piksele reagują szybciej, a do tego komórki (pozbawione warstwy podświetlającej) są cieńsze. Tylko AMOLED-y umożliwiają umieszczenie pod ekranem czytnika odcisku palca. I tylko AMOLED-y się wyginają. To jest wykorzystywane i w telefonach typu „edge”, z zagiętymi krawędziami wyświetlacza, i w telefonach całkowicie składanych. Jaki smartfon kupić – co z iPhone’ami? Aktualnie również Apple stosuje ekrany OLED – w tej technologii wykonano wyświetlacze Super Retina obecne we wszystkich telefonach z serii 13, 12 i w droższych z 11. Z modeli wciąż sprzedawanych dwa mają ekrany LCD IPS – to iPhone 11 oraz iPhone SE. Jeśli zastanawiasz się, jakiego iPhone’a kupić, zwróć uwagę na nomenklaturę Apple’a. Super Retina – to OLED. Liquid Retina i Retina – to LCD. Ciekawostka: „retina” oznacza siatkówkę oka.
XDR przy haśle Retina to kolejna apple’owskie hasło, oznacza „Extreme Dynamic Range”, rozumiane jako HDR plus „wyjątkowa jasność”. HDR to zarówno format kodowania obrazu, jak i właściwości ekranu – wysoki kontrast, wysoka jasność (powyżej 540 nitów), odzwierciedlenie minimum 10-bitowej głębi kolorów. W ten sposób nagrywane i kodowane są teraz praktycznie wszystkie filmy na Netliksie, Amazon Prime Video czy Apple TV (ale nie HBO Go…). Skoro zastanawiasz się, jaki smartfon wybrać, weź i to pod uwagę – producent pochwali się HDR-em w specyfikacji. Uwaga: HDR w opisach komórek pojawia się zarówno jako właściwość ekranu plus procesora, jak i aparatu – zdolność do nagrywania wideo z tak zakodowanym obrazem. 




 
 


Jaki smartfon kupić – chipset, czyli procesor i cała reszta

Procesor to serce każdego komputera, także komputera mobilnego, jakim jest smartfon. Tu reguły są proste – im droższa komórka, tym lepszy procesor. A im lepszy procesor, tym lepsze osiągi telefonu. Procesor jest jednym z podzespołów na płytce wielkości znaczka pocztowego z angielska zwanej chipsetem albo „system on a chip” (SoC). Zawiera miliardy tranzystorów – to przejaw geniuszu cywilizacyjnego, skraj ludzkich zdolności miniaturyzacji. Elementy nadrukowywane są na tzw. waflach krzemowych wiązką światła, proces ochrzczono artystycznie fotolitografią, a dokładniej litografią ekstremalnie ultrafioletową – dokonywaną za pomocą wysokoenergetycznego lasera ekscymerowego. Odległości między wypalonymi elementami podaje się w nanometrach (jedna miliardowa metra) – dziś mamy procesory 8-, 7-, a nawet 5-nanometrowe. Firmy Intel i Qualcomm mówią już o procesorach 2-nanometrowych, w komunikatach pojawiła się nawet nieznana powszechnie jednostka miary: angstrem. Jeden z założycieli firmy Intel – Gordon Moore – sformułował prawo empiryczne, przewidywanie, które sprawdza się od 1965 r. W skrócie: liczba tranzystorów na czipie podwaja się co 18 miesięcy. Nawet jeżeli w pewnym stopniu to marketingowa nowomowa – samo obserwowanie liczb jest fascynujące! Apple chwali się, że jego SoC o nazwie A14 Bionic zawiera 11,8 miliarda tranzystorów (około stu na milimetr kwadratowy), zaś nowy A15 to już 15 mld. Wymiary struktur półprzewodnikowych zbliżają się do atomów. Ciężko to sobie wyobrazić. Lasery drukujące są zamknięte w ogromnych (dla odmiany) 180-tonowych maszynach wielkości autobusu, przechodzą przez cały system luster. Wiesz, skąd się wzięła nazwa Dolina Krzemowa? Już wiesz!

Zastanawiasz się, jaki telefon kupić? Chipset to arcydzieło, szczytowe osiągnięcie cywilizacji. Na wierzchu płytki jest tzw. dynamiczny RAM – od pojemności i szybkości pamięci tymczasowej w dużym stopniu zależy, jak sprawnie przetwarzane i wysyłane będą dane, obrazy itp. Czy telefon „będzie się wieszał”. Dostępne dziś urządzenia mają po 4, 6, 8, 12, nawet 16 GB RAM-u. RAM kupujesz „raz a dobrze”, nie ma możliwości rozbudowy, raczej nie zdarzają się dwie wersje jednego telefonu różniące się pojemnością RAM-u, bo konkretny procesor wymaga konkretnego wsparcia.

Pod nim jest chipset właściwy. „Najsławniejszy” element to procesor (central processing unit, CPU) podzielony na małe i duże rdzenie z serii ARM Cortex, gdzie przerabiane są polecenia – to tzw. architektura. Standardem są procesory ośmiordzeniowe. Zazwyczaj kiedy mówimy „procesor”, mamy na myśli cały chipset. Niektóre chipsety – np. te z serii Apple Bionic – mają również jednostki przetwarzania neuronowego (neural processing unit, NPU). Do tego zintegrowana karta graficzna (graphics processing unit, GPU), pamięć cash  (4 do 8 MB), procesor sygnałowy współdziałający z mikrofonem i czujnikami (digital signal procesor, DSP), jednostka kooperująca z ekranem dotykowym, procesor wideo (dekodowanie i kodowanie), procesor obrazu z obiektywu – obrabia zdjęcia i filmy (image signal procesor, ISP), modem (4G lub 5G), kontroler pamięci flash, kontroler DRAM, koprocesor szyfrujący dane, zegar, czujnik temperatury, port debuggera, mikrokontroler aplikacji always on, kontroler transportu danych wewnątrz samego czipa priorytetyzujący przepływ informacji (Network On Chip – NoC), bezpiecznik zasilania, rozmaite wejścia i wyjścia… 


 

Na osobnej płytce mamy pamięć flash. 64, 128, 256, w topowych smartfonach nawet 512 GB. Za pamięć dopłacamy – zależnie od producenta i modelu kilkaset złotych za kolejne 64, 128 lub 256 GB. Wybór jest ważny, bo firmy coraz częściej rezygnują z implementacji gniazda microSD. Zwróć uwagę na standard UFS (Universal Flash Storage). Najnowszy – najszybszy – to 3.1. Jeżeli jest port micro SD – możesz dokupić kartę SD. Doczytaj, jakie karty są obsługiwane – starsze modele obsługują tylko karty w standardzie SDHC do 32 GB, nowsze również SDXC, nawet do 1 TB. Inna sprawa, że taki terabajt kosztuje tyle co telefon, ok. 1000 zł.
Wróćmy do pytania, jaki smarfon kupić i do chipsetów – skrótowo zwanych „procesorami”. Oto topowe procesory i ich dumni reprezentanci, stan na połowę 2021 r. Wszystkie obsługują 5G we wszystkich trzech zakresach i z agregacją kanałów, a także Wi-Fi szóstej generacji (czyli to najszybsze, do 3,6 Gb/s). O sieci nowej generacji nie będziemy się rozpisywać, bo zrobiliśmy to już w artykule „Technologia 5G – co to jest”. Wciąż czekamy na uwolnienie częstotliwości, lecz wkrótce superprędkości powinny ruszyć pełną parą, warto mieć komórkę, która będzie potrafiła to wykorzystać. Oczywiście chipsety zapewniają wsparcie Dual SIM – podwójny nano-SIM to już standard. Oto najciekawsze chipsety obecne w telefonach sprzedawanych w Polsce latem 2021 r.

  • Qualcomm Snapdragon 888: układ 5-nanometrowy z architekturą ARM Cortex-X1, z silnikiem AI szóstej generacji (26 trylionów operacji na sekundę), umożliwia zapis obrazu z trzech obiektywów jednocześnie (trzy jednostki ISP) i przetwarza „HDR obliczeniowy” – kilka obrazów łączy w jeden superobraz. Autofokus i automatyczna ekspozycja wsparte sztuczną inteligencją. Zdjęciom przypisywane są metadane zgodnie z nowym standardem Content Authenticity Initiative. Snapdragon 888 to także maszyna dla graczy, wspiera cieniowanie VRS. Ładowanie Quick Charge 5. Jaki telefon kupić? Ta jednostka obecna m.in. w Xiaomi Mi 11, Asus ZenFone 8, Samsung Galaxy Z Flip 3 i Z Fold 3. Oto telefony, które mają chipset Snapdragon 888.
  • MediaTek Dimensity 800U – technologia 7-nanometrowa z architekturą ARM Cortex-A76, osiem rdzeni, możliwość obsługi czterech aparatów (ale nie jednocześnie), fotografia z obsługą AI… Czekamy na pierwsze telefony z Dimensity 1200 – będą miały ekrany 168-hercowe! Jaki smartfon wybrać? Chipset 800U ma np. vivo V21.
  • Samsung Exynos 2100 – Samsung korzysta ze Snapdragonów, ale tworzy też własne chipsety. Exynos 2100 to technologia 5-nanometrowa z architekturą ARM Cortex-X1, o osiągach i cechach zbliżonych do Snapdragona 888. Ten Exynos napędza serię Samsung Galaxy S21.




 
Jaki telefon wybrać – aparat

Kiedyś telefon służył do dzwonienia, potem do pisania, dziś przede wszystkim do kompulsywnego robienia zdjęć – i ich natychmiastowej publikacji. Komórki zrewolucjonizowały również tę dziedzinę sztuki, uczyniły z niej dziedzinę życia. Wytworzyły nowe zawody, nowe społeczeństwa, nowy świat… Od paru lat aparat w smartfonie oznacza zespół aparatów. Z tyłu dwa, trzy, cztery, do tego lampa błyskowa (czyli dioda LED), czasem laserowy autofokus, niekiedy system optycznej stabilizacji. Kompleks zamknięty zazwyczaj w jednej „wyspie”, często wystającej na parę milimetrów – kolejny powód, by stosować etui.

Główny aparat zapewne będzie dość jasny – sprawdź wartość przysłony podaną w formacie f/xx (im mniejsza liczba, tym lepiej, tym jaśniejsze zdjęcia w trudnych warunkach). Zapewne będzie miał sporo megapikseli – ale wyścig na megapiksele matrycy już nie kręci tak jak kiedyś (czasem podaje się natomiast wielkość fizyczną pikseli). Teraz popularne są optyczne zoomy dwu-, trzy-, pięciokrotne. Realizowane są przez obiektyw zwany „tele” o długiej ogniskowej. Są wreszcie obiektywy szerokokątne i do zdjęć makro. Modne są też tryby nocne czy nawet gwiezdne i łączenie kilku zdjęć w jedno – tu bardzo przydaje się sztuczna inteligencja, podpowiadająca procesorowi ISP, co właściwie jest fotografowane. Dużo frajdy sprawia nagrywanie wideo w zwolnionym tempie, nawet w 960 kl./s. Oczywiście wszystko w 4K i HDR! Czasem nawet w 8K… Dzięki zaawansowanym procesorom możliwe jest współdziałanie obiektywów, w tym nagrywanie czy fotografowanie jednoczesne. To daje bardzo fajne efekty! Być może nawet ważniejsza okaże się dla ciebie kamera z przodu – ten aparat bywa lepszy od tych z tyłu, fotografia selfie stała się popularną dziedziną ekspresji osobowości i emocji. Jaki smartfon wybrać do zdjęć? Więcej na ten temat w naszym tekście „Najlepszy telefon z dobrym aparatem? Zobacz modele do fotografii i do selfie!”.





A może wybrać smartfon specjalny… I inne ciekawostki!

Jesteś biznesmenem lub uczniem, który dużo pracuje i notuje na telefonie? To pewnie znasz serię Galaxy Note z inteligentnym rysikiem. Teraz Samsung ma dla ciebie jeszcze coś innego – telefony składane. Przeczytaj nasz tekst „Samsung Z Fold 3 i Samsung Z Flip 3”! Takie urządzenia to prawdziwy kosmos. Są drogie, ale naprawdę istnieją! Na drugim końcu osi, a właściwie na początku, mamy „feature phone’y”, czyli telefony podstawowe, „dla babci i dziadka”, z klawiaturą fizyczną. Często z „systemem operacyjnym producenta”, obsługujące podstawowe funkcje. Ze słabym ekranem, tanie. Jaki telefon wybrać? Może taki za 50 czy 100 zł! Jeśli boisz się o komórkę, są modele wzmacniane, i tanie, i drogie – nowoczesne. W tych ostatnich ekran wzmocniony będzie zapewne szkłem Gorilla Glass, które regularnie jest ulepszane. Im wyższa klasa, tym lepiej. Po „szóstce” nastało Gorilla Glass Victus. Oczywiście, bardzo pożądaną cechą jest odporność na wodę i pył zgodna z normą IP68. Kiedyś była standardem wśród flagowców, teraz bywa różnie. Pamiętaj, że odporność na zalania nie oznacza gwarancji w wypadku kontaktu z wodą! Jaki smarfon kupić, jeśli zamierzasz używać go blisko wody – albo wręcz w wodzie, np. fotografując? IP68 plus specjalne etui. W naszym sklepie znajdziesz wiele przeróżnych akcesoriów do smartfonów. O baterii nie musimy pisać, bo to oczywiste, na pewno pożądane jest szybkie ładowanie. Ale tak czy owak równie oczywiste jest, że będziesz potrzebował powerbanka. Ciekawym wątkiem jest też eSIM, zapraszamy do artykułu „eSIM – jak działa i jaki telefon wybrać?”. Jesteś audiofilem z ulubionymi słuchawkami podpinanymi przez kabel 3,5 mm? Pamiętaj, że teraz to już rzadkość – sprawdź specyfikacje!

  

To już koniec artykułu Jaki smartfon wybrać? Czym się kierować przy zakupie?”. Mamy nadzieję, że jesteś o krok bliżej podjęcia właściwej decyzji. Za dwa, trzy, cztery lata staniesz przed nią po raz kolejny. Ciekawe, co wtedy będzie do przeczytania…


MASZ PYTANIA?
SKORZYSTAJ Z ZAKŁADKI "PYTANIA I ODPOWIEDZI"

Pytania możesz zadać na stronie danego produktu w zakładce "Pytania i odpowiedzi". Wystarczy się zalogować i zadać pytanie. Jeśli nie posiadasz jeszcze konta, zostaniesz poproszony o jego utworzenie oraz wybór Nicku. Na pytania odpowiadają użytkownicy, wspierani przez Autoryzowanych Przedstawicieli producentów, Ekspertów RTV EURO AGD oraz niezależnych Doradców.

80% osób oceniło ten artykuł jako przydatny
80% osób oceniło ten artykuł jako przydatny