Strzelanki pierwszoosobowe – co to FPS i na czym grać?

Z tego artykułu dowiesz się:czym są strzelanki: od kuszy do plazmy o wybranych tytułach w kategorii strzelanki na czym grać w sztrzelanki
Autor: Marcin

Kiedyś postrzegano je jako źródło przemocy wśród młodzieży. Dziś gry typu FPS – First Person Shooter – są traktowane jako wymagająca fizyczno-psychicznego treningu dyscyplina sportowa, rozwijająca refleks i zdolność do koncentracji. W wersji drużynowej rozgrywane są turnieje gromadzące tysiące widzów na hali i miliony przed komputerami, a najpopularniejszym e-sportem świata jest „CS: GO”. Czym są strzelanki pierwszoosobowe, jaka jest ich historia i teraźniejszość? W co i na czym grać?

Zobacz także: Najlepsze gry strategiczne i strzelanki na PC z trybem multiplayer

Intuicja podpowiada ci dobrze, strzelanki to gry z bronią, zgodnie z definicją – najczęściej palną, choć i noże czy łomy nie są rzadkością (na bezrybiu…). Witamy w świecie, w którym przetrwają najuważniejsi, najszybsi, najbardziej doświadczeni. Jak to na wojnie – niekoniecznie najodważniejsi. Jeśli to gra kooperacyjna, sieciowa, wieloosobowa – ci z najlepszą drużyną. Taka piłka nożna, tyle że na noże! Strzelanki spojrzały oczami gracza – tej pierwszej osoby – w latach 90. To był krok w stronę pełnej imersji, zanurzenia w świecie wirtualnym – perspektywa znana już z gier wyścigowych. Krok w przód od kroczenia w bok – FPS-y przyczyniły się do zmierzchu strzelanek platformowych (ciągle w prawo, ew. ciągle przed siebie) – ku pełnej dookólności, obrotu wokół osi.

Strzelanki: od kuszy do plazmy

Znamy to od 30 lat. Z prawego dolnego rogu wyłania się broń, najczęściej z twoją dłonią na spuście. Palna, kosmiczna, sieczna, magiczna, improwizowana. W dłoniach masz strzelbę powtarzalną (klik-klik!), pistolet maszynowy (tra-ta-ta-ta-ta!!!), karabin wyborowy (snajpera), wyrzutnię rakiet, granat, dwururkę. W każdym razie nie wiatrówkę… Strzelanki prezentują także cała masę odjechanych pomysłów futurystycznych i steampunkowych – oby te wizje się nigdy nie zmaterializowały! Miotacz gwoździ czy kusza na kołki nie brzmią tak groźnie. Ale działo plazmowe, elektromagnetyczne, grawitacyjne (za jego pomocą ciskasz przedmiotami) czy – przepraszamy za angielski – „big f**king gun”, zabijająca wszystko w promieniu wzroku, to już osobista broń masowego rażenia! Czasem w ruch idzie też lewica, FPS-y oburęczne (ang. dual-wield) są jednak mniej popularne.

Na dole ekranu i wzdłuż pozostałych krawędzi informacje, statystyki, dyskusje i pola wyboru, pośrodku wyskakujące komunikaty – to gęsty graficzny interfejs użytkownika strzelanki (ang. GUI: graphical user interface). W uszach odgłosy wystrzałów, przeładowywanego magazynku, krzyki, ostatnie tchnienia. Kiedyś popularna była agresywna ścieżka dźwiękowa, z czasem modna stała się złowroga cisza kosmicznej bazy czy pustyni... Przemieszczając się po świecie strzelanki – otwartym lub zamkniętym – nie tylko zabijasz (i jesteś zabijany), ale też zbierasz artefakty konieczne do rozbudowania postaci, przejścia poziomu, ukończenia kampanii. Przyjrzyjmy się rozwojowi gatunku na przykładzie kilku przełomowych serii. Oczywiście, to tylko kilka naszych… strzałów. Miliony fanów mają także takie strzelanki jak „Call of Duty: Modern Warfare”, „Battlefield V”, „Borderlands 2”, „Left 4 Dead 2”, „F.E.A.R.”, „Far Cry 2”, „Destiny 2”, „BioShock” czy bodaj najoryginalniejsze z nich wszystkich „Overwatch” albo polski „Superhot” – w „zwolnionym tempie” i na VR! A skoro o wirtualnej rzeczywistości mowa, przypominamy, że są strzelanki z kontrolerem niby-karabinem, takie jak „Farpoint” na PS VR!

Polecane gry pc
  • 84,99 zł
  • 139 zł
  • 69,99 zł
  • 249 zł
  • 249 zł
  • 99,99 zł
  • 129,99 zł
  • 259 zł
  • 69,99 zł
  • 229 zł

Strzelanki: wybrane tytuły

  • Wolfenstein”, od 1992 r. – II wojna światowa, amerykański szpieg Blazkowicz ucieka z hitlerowskiej twierdzy, przebijając się przez labirynt pełen nazistów, ich wilczurów i swastyk. Amerykańskie studio iD Stoftware rozwinie i rozpropaguje strzelanki pierwszoosobowe (także „Doom” i „Quake”, patrz poniżej) i grafikę 3D. Historyczny „Wolfenstein 3D” tak naprawdę nie był prawdziwym trójwymiarem, tylko izometrycznym rzutem „2,5D” (uczyłeś się tego na geometrii).
  • Doom”, od 1993 r. – kto nie zarywał nocy na rzecz „Dooma”, nie był nastolatkiem w latach 90. Banalną fabułę luźno inspirowaną „Obcym” osadzono w bazie na Marsie, którą odwiedziły demony z innego wymiaru. Ultraszybka akcja nie pozwala na refleksje i dylematy moralne. Debiutancką odsłonę cyklu pokochano też za nowatorską zabawę oświetleniem i udostępnienie możliwości samodzielnego modyfikowania map, broni, przeciwników, nawet całych kampanii. Od tego czasu zaczęto mówić, że strzelanki FPS to gry „doomopodobne”. Właściwie ciągle się tak mówi! „Doom” doczekał się kilku odsłon, ekranizacji, dłuuugiej przerwy. I triumfalnego powrotu, ostatnio w postaci świetnego „Doom Eternal”.
  • Quake”, od 1996 r. – wprowadza do strzelanki tryb wieloosobowy (dostępny zarówno przez sieć lokalną, jak i online) i trójwymiarową teksturę renderowaną w czasie rzeczywistym przez autorski silnik graficzny. Muzyka Trenta Reznora z Nine Inch Nails i gotycko-średniowieczny klimat Lovecratfa. Turnieje w klasycznego „Quake’a” rozgrywane są do dzisiaj, wciąż też korzysta się z Quake Engine!
  • Half Life”, od 1998 r. – a jeszcze bardziej „Half-Life 2” z 2004 r.! Postapokaliptyczna strzelanka osadzona w świecie po „kaskadzie rezonansowej” otwierającej wrota wymiarów, przez które wchodzi oczywiście kosmiczny wróg (krabogłowy, trzynogie psy dźwiękowe, mrówkolwy, snarki, vortigaunty i inne takie…). W sequelu Ziemię opanowuje totalitarne imperium międzyplanetarne. Dzieła amerykańskiego studia Valve to nie tylko kunszt fabularny i piękny hołd złożony s-f jako gatunkowi. To także grafika, animacja, fizyka, a przede wszystkim sztuczna inteligencja przeciwnika. Te produkcje wyprzedzały czas o dekadę!
  • Halo”, od 2001 r. – „killer app” Xboksa, czyli jeden z tytułów, który winduje sprzedaż tej konsoli (i odbiera klientów konkurencji), doczekał się licznych kontynuacji nie tylko w formie strzelanki (z rozbudowanym trybem wieloosobowym), ale i animacji czy książek. To XXVI-wieczna wojenna space opera pod wodzą cybernetycznie podrasowanego superżołnierza wspomaganego przez sztuczną inteligencję Cortanę (tak, stąd wzięła się nazwa asystenta głosowego Microsoftu!). Master Chief – jak go zwą – potrafi strzelać z dwóch pistoletów jednocześnie oraz przemieszczać się pojazdami. Jesienią powinniśmy się doczekać kolejnej, mocno już opóźnionej odsłony cyklu: „Hallo Infinite”.
  • Counter Strike”, od 1999 r. – a zwłaszcza od 2012 r., gdy pojawił się „Counter-Strike: Global Offensive”! Tytuł na początku swej drogi kupiony przez Valve, nieustannie aktualizowany o nowe mapy, tryby, poprawki… „CS: GO” to od lat najpopularniejsza gra e-sporotowa świata! Są ligi i turnieje, są statystyki, są zakłady bukmacherskie, są transmisje telewizyjne. Zawodnicy mają określone pozycje w teamie, jak na piłkarskim boisku. I są gwiazdy – znane pod pseudonimami (często składającymi się z wielkich i małych liter oraz znaków specjalnych, typu: GeT_RiGhT), zgromadzone w drużynach. Drużyny mają swoje koszulki, a na nich i w nazwach zespołów eksponuje się poważnych sponsorów tej strzelanki. Są weterani, trenerzy, menedżerowie, komentatorzy. Polacy radzą sobie bardzo dobrze, a katowicki Intel Extreme Masters jest turniejem rangi światowej.

W grze naprzeciwko siebie stają terroryści i antyterroryści, w jednym z kliku trybów. Najważniejszy, turniejowy, to pięciu na pięciu. W trakcie zawodów zdobywasz lub tracisz kolejne rangi, potykasz się z „równymi sobie”. Algorytm awansów i spadków nie do końca jest zrozumiały… Ostatni, osiemnasty poziom strzelanki, osiąga niecały procent zawodników. Gra się do 15 wygranych rund, zamieniając rolami w połowie meczu. Terroryści mogą zwyciężyć przez podłożenie bomby lub utrzymanie zakładników, antyterroryści – analogicznie – przez obronę strefy detonacji albo odbicie zakładników. Do turniejów przygotowują m.in. tryb uproszczony (do 20 osób w grze, mniej rygorystyczne zasady – coś jak mecz towarzyski) czy deathmatch (zmienione zasady – zdobywasz punkty za zabicia, a zawodnicy natychmiast się odradzają).

Strzelanki: na czym grać

To nie jest tak, że dobre gry wymagają dobrego sprzętu – wymieniliśmy parę „mioduśnych” tytułów sprzed kilkudziesięciu lat, które chodziły na atarynkach i DOS-owskich IBM-ach – twój smartwatch ma więcej RAM-u od tamtych maszyn! Ale nowe strzelanki z wypasioną grafiką – zwłaszcza jeśli chcesz pograć w rozdzielczości 4K z odświeżaniem 120 Hz – potrzebują mocnego urządzenia! Rozpatrzmy opcje po kolei…

  • Dobry komputer PC z dobrą kartą graficzną i dobrym monitorem – to wybór profesjonalistów, przy jego kupowaniu przydatna jest wiedza hardware’owa. Jeśli zamierzasz składać „blaszaka” samodzielnie – wręcz konieczna. Najpierw procesor: ceny od kilkuset do wielu tysięcy złotych, to oczywiście serce płyty głównej. Na pewno słyszałeś o jednostkach Intel Core i 3, 5, 7, 9, w dodatku „którejś generacji”. Więcej równa się lepiej, w tej dziedzinie to się zawsze sprawdza. Konkurencją jest AMD Radeon, podobnie dzielony na klasy. Druga sprawa to karta graficzna, zintegrowana z procesorem lub – rozwiązanie bardziej profesjonalne – zewnętrza. Tu AMD Ryzen (w tym gamingowa seria RX) rywalizuje z popularniejszą Nvidią GeForce (gamingowe serie: GTX i RTX). W testach wydajności przeprowadzonych na takich strzelankach jak „Call of Duty: Warzone” czy „Doom Eternal” AMD z tej samej półki cenowej wcale nie wypada jednak gorzej. Tylko najlepsze karty obsługują najnowsze technologie oferowane przez najnowsze gry, takie jak „śledzenie światła”, czyli ray tracing! Naturalnie, budowanie komputera gamingowego to o wiele dłuższa historia, składają się na niego przecież również: pamięć RAM, dysk SSD lub HDD, karta dźwiękowa, układ chłodzenia procesora i obudowy (no i sama obudowa) czy zasilacz… Najbardziej naturalną opcją jest zakup już złożonego komputera ulubionego producenta. Komputery gamingowe robią m.in. Lenovo, MSI, Acer, a także mniej popularne marki, jak NTT, Optomus, Actina czy Hiro.
  • 3 199 zł
  • 2 379 zł
  • 2 499 zł
  • 5 199 zł
  • 5 649 zł
  • 1 129 zł
  • 5 099 zł
  • 2 499 zł
  • 8 149 zł
  • 7 899 zł
  • Laptop gamingowy. W konkretniej cenie korzystniej jest oczywiście kupić czy złożyć komputer stacjonarny – będzie bardziej wydajny. Ale laptop gamingowy to zamknięta przenośna konstrukcja, gotowa do użytku po odpakowaniu. Poza wydajnymi podzespołami zapewne będzie też fajnie wyglądała i świeciła. Uwaga, jest grubsza od biznesowego ultrabooka! Lenovo, Acer, Asus, HP, MSI… Przygotuj się na wydatek minimum 3 tys. zł.
  • Konsola. Skrócimy dylematy. Do grania w strzelanki w 4K i 120 Hz potrzeba konsoli nowej generacji (oraz telewizora z odpowiednimi parametrami!). Globalnie lepiej sprzedaje się PlayStation 5, ale nie znajdziesz tam tytułów FPS na wyłączność. Xbox Series X/S szykuje się zaś do wydania „Halo Infinite”. Murowany hit dostępny będzie także w ramach abonamentu Xbox Game Pass. PS5 nie może pochwalić się taką zapowiedzią – ale opcja subskrypcji (PlayStation Plus i PlayStation Network) jest tu równie atrakcyjna! Warto zaznaczyć, że strzelanki przeznaczone na konsole poprzedniej generacji są w większości kompatybilne z konsolami nowej generacji.
Artykuł jeszcze nie został oceniony. Kliknij w gwiazdkę, aby dodać ocenę
Dodaj do Facebooka Kopiuj link