Data publikacji: 1 lipca 2015
ARTYKUŁ - AKTUALNOŚCI
polecamy

Komórkomania wybrała najlepsze smartfony za mniej niż 1500 zł

Podziel się: Dodaj do Facebooka Wrzuć na Twittera Pinterest Dodaj do Google+
Poleć znajomemu Drukuj

Szukasz smartfonu w cenie nie przekraczającej granic rozsądku? Sprawdź propozycje Komórkomanii. Oto lista telefonów za mniej niż 1500 złotych:


Samsung Galaxy A5

Seria A to pierwsze od dawna urządzenia Samsunga, które są naprawdę dobrze wykonane i elegancko zaprojektowane. Nie są to oczywiście aluminiowe unibody, ale obudowa jest otoczona aluminiową ramką, przez co konstrukcja solidna i wreszcie wolna od trzeszczenia.

Model A5 pod maską skrywa Snapdragona 410 o taktowaniu 1,2 GHz, 2 GB pamięci RAM, 16 GB pamięci na dane (ze slotem na karty micro SD) i baterię 2300 mAh. Mamy tu też 5” ekran o rozdzielczości 1280 x 720. Taki zestaw wystarcza do całkiem sprawnego działania, chociaż nakładka Samsunga na Androida (A5 działa na Lollipopie) nadal swoje „waży” i sprzęt potrafi zwolnić. Jednak ostatnie wersje TouchWiza wyglądają i działają o niebo lepiej niż kiedyś.

Zaletą nowych Samsungów są też aparaty – A5 to 13 Mpx i 5 Mpx matryce, które rejestrują naprawdę wysokiej jakości fotografie. Oczywiście nie jest to klasa supersmartfonów, ale jak na tę półkę cenową jest bardziej niż poprawnie.

Mając trochę niższy budżet, można zdecydować się na model A3 (ekran mniejszy o 0,5”, słabsze podzespoły), zaś posiadając więcej gotówki – na model A7 (ekran 5,5”, Exynos zamiast Snapdragona) lub oferującą najlepsze wykonanie, kuzynkę rodziny A – Galaxy Alphę.

 

 

  LG G3

Zaraz po swojej premierze, G3 zderzył się ze sporą falą krytyki – głównie z powodu zastosowania 5,5” ekranu o – dla wielu przesadzonej – rozdzielczości 2560 x 1440pikseli, który poważnie obciąża 2,5 GHz Snapdragona 801, 2 GB RAM i mocno uszczupla możliwości pracy na jednym ładowaniu 3000 mAh baterii.

Ja jednak uważam, że ten sprzęt warto wziąć pod uwagę. Bardzo odpowiada mi jego bryła – elegancko dominujący ekran, a trzeba też wspomnieć o świetnym aparacie (13 Mpx z laserowym autofocusem, który nie jest tylko trikiem marketingowym).

Chociaż prawdą jest, że na jednym ładowaniu pracuje przeciętnie (podobnie z wydajnością), obudowa jest plastikowa, a nakładka na Androida (już Lollipop) nie wszystkim podoba się wizualnie, to jest w G3 coś naprawdę przyciągającego.

 




Nokia Lumia 830 



Zwolennikom ekosystemu Microsoftu, ponownie polecam trzymanie się rozwiązań tegoż giganta – a więc rodziny Lumia.

Ten sprzęcik to 5” ekran o rozdzielczości 1280 x 720, Snapdragona 400 o taktowaniu 1,2 GHz, 1 GB pamięci RAM, 16 GB miejsca dla użytkownika (plus slot na kartę), bateria 2200 mAh i 10 Mpx aparat PureView z optyczną stabilizacją obrazu oraz optyką Zeissa (bardzo poprawna jakość i przyjemny w obsłudze soft do obsługi aparatu).

Specyfikacja może niepokoić – zwłaszcza 1 GB RAM, ale Windows Phone (tutaj – jeszcze 8.1, czekamy na 10) jest o wiele mniej zasobożerny od np. Androida. Jednak system ma też mniej okazji do wykazania się – sklep nadal ma uboższą ofertę od konkurencji.
 

 


HTC Desire 820

 
Miłośnicy HTC powinni z kolei przyjrzeć się modelowi Desire 820. Trzeba jednak zdawać sobie sprawę z tego, że to jest już smartfon naprawdę pokaźnych rozmiarów – przez5,5” ekran i głośniki stereo, bryła sprzętu jest naprawdę duża i u niektórych może przekraczać granicę komfortu.

Pod maską Snapdragon 615 o taktowaniu 1,5 GHz, 2 GB RAM, 16 GB miejsca na dane (ze slotem na kartę), bateria 2600 mAh, a wszystko pracuje – całkiem sprawnie – na Androidzie 4.4 z nakładką Sense. Aparaty są dość przeciętne, ale należny wspomnieć, że przedni ma matrycę aż 8 Mpx (tył – 13 Mpx).

Poza nie najnowszą wersją Androida, jakością zdjęć, przyczepić się można także dorozdzielczości ekranu – jest to 1280 x 720, co zwykle wystarcza, ale przy tak dużym ekranie da się na nim dostrzec pojedyncze punkty. Jeśli szukacie czegoś mocniejszego i możecie sobie pozwolić na przekroczenie budżetu, Desire EYE za 1799 zł będzie lepszym rozwiązaniem, bo ten oferuje specyfikację ubiegłorocznego flagowca. 

 

ASUS ZenFone 2



W mocno skostniałym świecie smartfonów z Androidem, przyjemnie patrzeć na kolejnego producenta, który odnajduje swój charakter i zgodnie z nim produkuje naprawdę porządne smartfony.

ZenFone 2 to demon specyfikacji: 2,3 GHz Atom Z3580 Intela, 4 GB pamięci RAM, 32 GB na dane, slot na kartę, 5,5” ekran FullHD, główny aparat o matrycy 13 Mpx i 3000 mAh bateria. Na papierze wygląda bardzo dobrze i tak też sprawdza się w praktyce – sprzęt działa pod kontrolą zmodyfikowanego Androida 5.0 i używa się go naprawdę przyjemnie.

Błyskawicznie reaguje na polecenia, ekran wyświetla niezłej jakości obraz, aparat jest bogaty w funkcje, a nakładka nafaszerowana funkcjami i nie spowalnia systemu. Jedyne mankamenty to nie najlepsza widoczność ekranu w pełnym słońcu (słabe podświetlenie) i bardzo przeciętna bateria. Jest to jednak ciekawa propozycja dla osób szukających wydajnościowej bestii

 



Sony Xperia Z1 Compact

Mimo czasu, jaki upłynął od premiery tego smartfona, jest to nadal jedna z lepszych opcji, jeśli w budżecie podobnym do tego założonego przez nas, poszukujemy potężnego smartfona o małych wymiarach. A te w przypadku Z1 Compact, jak na dzisiejsze standardy, są wręcz miniaturowe – ekran ma tylko 4,3” (rozdzielczość 1280 x 720).

Pod maską znalazł się 2,2 GHz Snapdragon 800, który ze względu na relatywnie niską rozdzielczość ekranu (choć przy tej przekątnej w zupełności wystarczającą) zapewnia bardzo satysfakcjonującą wydajność.

Towarzyszą mu 2 GB RAM-u, 16 GB miejsca na dane (plus slot na kartę), dobrej jakości aparat z matrycą 20 Mpx i bateria 2300 mAh
, która gwarantuje ponadprzeciętnie długi czas pracy na jednym ładowaniu. Sony zaktualizowało tego smartfona do Lollipopa 5.0. I oczywiście, ostatni znak rozpoznawczy Sony – odporność na zanurzenia do 1,5 m przez 30 min (certyfikat IP55/IP58).

Sam nie jestem fanem Xperii, ale nie da się ukryć, że to nadal świetny sprzęt i zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że jeden z lepszych w portfolio Sony.
 

 


Honor 6



Huawei (bo to ten producent tak naprawdę stoi za marką Honor) pozbywa się łatki producenta „taniej chińszczyzny”, a staje twórcą naprawdę wartych uwagę urządzeń z Androidem (i nadal stosunkowo tanich). 

Honor 6 nie ma się czego wstydzić: dobry ekran Full HD o przekątnej 5”, 3 GB RAM-u, 16 GB miejsca (i slot na kartę pamięci) i może trochę niestandardowy, ale działający bardzo poprawnie procesor Kirin 920 (osiem rdzeni w układzie 4 x 1,7 GHz + 4 x 1,3 GHz). A na deser aparat 13 Mpx. Do standardu brakuje mu tylko (a może i aż) NFC.

Chociaż mnie nie odpowiada trochę nakładka (estetycznie czerpiąca od wszystkich konkurentów), to trzeba przyznać, że za swoją cenę sprzęt prezentuje się naprawdę dobrze. Zwłaszcza, że wszystko zostało zamknięte w, może nie najpiękniejszej na świecie, ale bardzo smukłej obudowie.


 



 



Czy ten artykuł był dla Ciebie przydatny?
3 3
Podziel się: Dodaj do Facebooka Wrzuć na Twittera Pinterest Dodaj do Google+
Zgłoś błąd na stronie
Prześlij uwagi
Zobacz inne porady dotyczące wyboru sprzętu
Prezentujemy porady i wskazówki dotyczące tego co wybrać i jak wybrać.
Przejdź na stronę główną porad dotyczących wyboru sprzętu

Pokaż artykuły

według kryteriów
Pokaż wybrane artykuły

Poinformuj

nas o czym powinniśmy napisać Wyślij

Ostatnio

dodane artykuły

Magia fotografowania, czyli jaki prezent dla miłośnika zdjęć

Jeśli Twój przyjaciel kocha fotografię i w wolnym czasie robi bardzo dużo zdjęć lub nagrywa filmy, ale ma już dość słabej jakości przestarzałego aparatu czy smartfonu, pomyśl o naprawdę wartościowym prezencie pod choinkę. Sprawdź na co zwrócić uwagę przy wyborze urządzeń fotograficznych.
Zobacz więcej   

12 pomysłów na jakościowy prezent (powyżej 1000 złotych)

Poszukujesz wartościowego prezentu gwiazdkowego dla swoich bliskich? Nie musisz się ograniczać, jeśli chodzi o budżet? Spraw rodzinie i przyjaciołom prezent, który posłuży im przez lata. 
Zobacz więcej   

15 pomysłów na prezent do 100 zł

W tym roku postanowiłeś obdarować na święta całą rodzinę i wszystkich przyjaciół? Twoi znajomi z pewnością ucieszą się z takiego obrotu sprawy, jednak Twój portfel – niekoniecznie. Aby kupić prezenty wszystkim, o których ciepło myślisz, prawdopodobnie powinieneś obniżyć koszt jednego prezentu.
Zobacz więcej   

Znajdź nas