DO CZEGO W LORNETCE SŁUŻĄ PRYZMATY?
Oglądając lornetkę z zewnątrz, każdy z pewnością zauważy parę soczewek z przodu (to obiektywy) oraz parę soczewek z tyłu (to okulary). Nic więcej nie widać. Z tego też powodu dla osób nie wtajemniczonych w zagadnienia optyki, anatomia lornetki często może być określona zdawkowym opisem „dwa szkiełka z przodu, dwa szkiełka z tyłu”. Tymczasem w każdej współczesnej lornetce (z pominięciem tanich lornetek teatralnych) kryją się jeszcze cztery pryzmaty; po dwa w każdym torze optycznym. W tym odcinku wyjaśnimy do czego służą, jaki mają kształt i dlaczego są tak ważne dla jakości obrazu widzianego w lornetce. Obiektyw każdej lornetki działa dokładnie tak jak soczewka skupiająca – daje obrócony obraz obserwowanego przedmiotu. Aby taki obraz widzieć w sposób normalny czyli prosty, należy go wewnątrz lornetki ponownie obrócić. Do tego właśnie służą pryzmaty. Obrócenie obrazu możliwe jest na wiele sposobów, zarówno za pomocą pryzmatów jak i płaskich luster. Nikon aktualnie w swoich lornetkach stosuje trzy różne układy pryzmatów. Są to klasyczne pryzmaty porro oraz coraz popularniejsze pryzmaty dachowe, w układzie Schmidta-Pechana lub Abbe-Koeniga. Pryzmaty porro od dachowych natychmiast odróżnimy po kształcie obudowy lornetki. Modele porropryzmatyczne charakteryzują się rozsuniętymi na boki obiektywami, są stosunkowo szerokie. Zaś lornetki dachowe mają postać połączonych ze sobą dwóch rurkowych tubusów – tu rozstaw okularów jest niemal dokładnie równy rozstawowi obiektywów. Każdy z typów pryzmatów wśród użytkowników ma swoich zwolenników i przeciwników. Na przykład osoby obserwujące nocne niebo zdecydowanie preferują lornetki porro, podczas gdy myśliwi i turyści znacznie chętniej sięgają po lornetki dachowe. Najwięcej różnic dotyczących pryzmatów ma charakter konstrukcyjny. Pryzmaty porro mają bardzo regularny kształt, precyzyjne wyszlifowanie takiego prymatu jest więc znacznie tańsze, a jego solidne zamocowanie w obudowie lornetki jest prostsze. Co więcej – w wielu modelach lornetek wszystkie cztery pryzmaty porro są dokładnie takie same, co obniża koszty produkcji lornetki. Pryzmaty dachowe – zarówno w układzie Abbe-Koeniga jak i Schmidta-Pechana – mają znacznie bardziej skomplikowane kształty, więc ich szlifowanie przebiegać musi w bardziej rygorystycznych warunkach. Para pryzmatów dachowych składa się z dwóch zupełnie różnych pryzmatów a ich wzajemne ustawienie musi być kontrolowane z najwyższą dokładnością. Od strony optycznej, inna jest liczba odbić w poszczególnych typach pryzmatów. W pryzmatach porro oraz Abbe-Koeniga następują tylko cztery odbicia a każde z nich zachodzi dzięki zjawisku całkowitego wewnętrznego odbicia, a więc w sposób bezstratny. W pryzmatach Schmidta-Pechana następuje aż sześć odbić, a część z nich wymaga nałożenia na ścianki pryzmatów odpowiednich powłok: aluminiowych, srebrowych lub dielektrycznych. W konsekwencji lornetki z pryzmatami Schmitda-Pechana wyróżniać się będą nieco niższą transmisją światła. Lornetki porro mają jeszcze jedną, ważną własność. Mocniejsze rozsunięcie obiektywów w tych lornetkach poprawia efekt stereoskopowy czyli zwiększa zasięg widzenia 3D, jakże naturalny dla widzenia obuocznego.