Tresujemy psa – o czym warto pamiętać?

Autor: Sara

Wytresowany pies to nieodłączny towarzysz policjantów czy osób niewidomych, którym pomaga w codziennych czynnościach i sprawia, że stają się one o wiele łatwiejsze. Nie jest jednak tak, że psy można tresować jedynie jako pomocników lub „specjalistów”.

Kobieta i pies na łące po tresurze.

Z TEGO ARTYKUŁU DOWIESZ SIĘ:

  1. kiedy zacząć tresurę psa
  2. w jaki sposób to robić i czego używać
  3. jakie urządzenia do tresury będą przydatne

Kiedy zacząć tresurę?

Kobieta ucząca psa podawać łapę.

Każdy może wytresować swojego psa – chociażby labradora, yorka czy shih tzu. Powody są różne – chcemy, by czworonóg był nam posłuszny, wzbudzał podziw oraz wyróżniał się na tle innych zwierząt. Zatem od kiedy można tresować psa? Tresura psa powinna się zacząć jak najwcześniej. Gdy zwierzę będzie się już sprawnie poruszać, warto zacząć od prostych ćwiczeń, a przede wszystkim mieć już imię dla czworonoga. Jest to bardzo ważne, bo pies z czasem pojmie, że to właśnie jego wołamy i zacznie reagować na nasze komendy, szczególnie wtedy, gdy za posłuszeństwo będziemy go nagradzać drobnymi smakołykami. Stopniowo możemy wprowadzać komendy „do mnie”, „siad” i „zostań”, które również powinny się wiązać z mechanizmem nagrody. Psy bowiem, jak udowodnił słynny eksperyment Pawłowa, wiążą określoną komendę z odpowiadającym jej przedmiotem lub działaniem. Ważne jest więc, aby do różnych komend dobierać różne przedmioty lub zachowania, gdyż wówczas pies będzie je łatwo rozróżniał i szybciej reagował.

Jak tresować psa i czego używać?

Przede wszystkim w tresurze najważniejsze są cierpliwość i regularność. Jak mówi łacińska maksyma: „repetitio est mater studiorum” (”powtarzanie jest matką wiedzy”). W tym przypadku regularna nauka i powtarzanie sprawiają, że tresura będzie bardziej efektywna. Możemy ten proces porównać do nauki na klasówkę lub egzamin na studiach: wiadomo, że dużo bardziej skuteczne będzie kilkunastominutowe powtarzanie oraz nauka nowych rzeczy każdego dnia niż skumulowanie wszystkiego na raz. W tym drugim wypadku nie mamy prawa oczekiwać dobrych rezultatów. Pies wcale pod tym względem nie różni się wiele od człowieka – będzie zmęczony, a zbyt dużo informacji w jednym momencie sprawi, że zdecydowana większość z nich nie zostanie przyswojona. Jak samemu wytresować psa? Najlepszą metodą będą codzienne sesje trwające 10–15 minut, w ciągu których będziemy uczyć naszego czworonożnego kompana nowych rzeczy oraz przypominać to, czego nauczyliśmy go dotychczas. Dzięki takiej metodzie pies będzie uczył się efektywnie i bardzo szybko, i sprawnie przyswoi to, czego chcemy go nauczyć.

Tresowanie psa to często dla niego dobra zabawa, która kojarzy mu się z bardzo przyjemnymi bodźcami. Trzeba jednak pamiętać, że życie (także to psie) składa się nie tylko z przyjemności, ale i z obowiązków. Dlatego pies powinien wiedzieć, czym jest dyscyplina i posłuszeństwo. Dzięki karności będzie się nas słuchał i pojmie, że nie może atakować innych ludzi czy leżeć w miejscach do tego nieprzeznaczonych. Zachowania pozytywne należy więc premiować, aby weszły mu one w nawyk, a jeżeli będzie nieposłuszny, warto zapoznać go z komendą „stop” lub „przestań”.

Pies musi wiedzieć, że pewnych zachowań nie będziemy w żadnym wypadku tolerować. Tak jak nagroda wiąże się z pozytywnym bodźcem, tak karę należy powiązać z bodźcem negatywnym (oczywiście nie należy z tym przesadzać, aby nie zrazić psa do siebie). Pamiętajmy, by zawsze reagować na agresywne zachowania naszego pupila – względem innych psów, ludzi czy nas samych. Pies nie może się czuć bezkarny, przecież tresujemy go właśnie po to, by był dobry i posłuszny. To swego rodzaju wychowanie i musimy być trochę jak rodzice – chwalić i zachęcać do dobrego, ale wiedzieć, kiedy zganić czworonoga za jego niewłaściwe odruchy.

Skoro już porównujemy tresowanie psa do rodzicielstwa (może trochę na wyrost), to możemy zauważyć pewne podobieństwo nauczania czworonoga do tego, jak dzieci uczą się chodzić i mówić. Nie ma reguły i z góry ustalonego wieku, kiedy następuje właściwy czas na rozpoczęcie tych czynności. Psy także są różne. Niektóre chętniej i szybciej pojmują to, czego chcemy je nauczyć, a inne są bardziej oporne i trzeba się wobec nich wykazać większą cierpliwością. Jeżeli się nią wykażemy, to będziemy mogli wytresować psa obronnego, a nawet myśliwskiego. Ważne jest, aby takie mniej ochotne czworonogi nie były zmuszane do nauki. Nikt nie lubi, gdy jest zmuszany do czegoś, co niekoniecznie mu się podoba – psy również. Musimy obserwować zwierzę, by rozpoznać, jaki jest jego temperament. Jednak nawet i mniej skłonne do wytresowania zwierzęta można przekonać. Trzeba się tylko wobec nich wykazać spokojem i wyrozumiałością, bo nerwy i oczekiwanie natychmiastowych efektów mogą przynieść wręcz odwrotne skutki do zamierzonych. A nie chcemy przecież sprawić, że pies zupełnie zniechęci się do codziennych zabaw połączonych z nauką.

  • 107,99 zł
  • 529 zł
  • 109,99 zł
  • 159,99 zł

Na jakie urządzenia do tresowania warto zwrócić uwagę?

Pies warujący na podłodze na rozkaz trenera.

Tresura jest nieodłącznie związana z zabawkami. Różne urządzenia pozwalają łatwiej skłonić zwierzaka do wspólnych działań. Zabawki rozwijają sprawność i inteligencję czworonogów, dlatego warto ich użyć, tresując swojego pupila. Możemy rzucać zabawki w kształcie kości, ale także bardziej zaawansowane urządzenia do aportowania: frisbee, kongi (które można wypełnić jedzeniem), trixie w różnych kształtach (np. zwierząt), piłki i sznurki. Są jednak jeszcze nowocześniejsze akcesoria, np. obroża Garmin i niesamowite urządzenia do zdalnego tresowania psów: Garmin Delta Upland XC, Garmin PRO 70, Garmin Delta XC oraz Garmin Pro 550. Za ich pomocą można w jednej ręce trzymać narzędzie do tresowania nawet kilku psów jednocześnie.

100% osób oceniło ten artykuł jako przydatny
100% osób oceniło ten artykuł jako przydatny
Dodaj do Facebooka Kopiuj link