ZNAJDŹ
W
Kategorie artykułów
Ostatnio oglądane

HTC Desire Z - Android z QWERTY

Data aktualizacji: 21 lipca 2011
Na rynku zaawansowanych smartphone’ów wciąż brakuje urządzeń z dodatkową, sprzętową klawiaturą QWERTY. Tego typu rozwiązanie ma swoich wielu zagorzałych zwolenników pośród miłośników sprzętu z najwyższej półki. High Tech Computer, znany lepiej jako HTC wypuszczając na rynek od pewnego czasu jedynie telefony w pełni dotykowe, w końcu przypomniał sobie o swoich wcześniejszych, sprawdzonych konstrukcjach (seria PRO) z dodatkowymi, wysuwanymi klawiaturami. Tak oto w ten sposób narodziło się kolejne urządzenie z logo HTC na przedniej obudowie – Desire Z.

HTC Desire Z to długo wyczekiwana konstrukcja w portfolio producenta. Odkąd firma postawiła na platformę Android zupełnie zapomniała o klientach czekających na telefon HTC z pełną klawiaturą QWERTY. Tą lukę rynkową wykorzystała między innymi Motorola, ze swoimi flagowymi modelami Milestone i Milestone 2.

Model Desire Z jest nie tylko godny uwagi, ze względu na fakt że jest to pierwsze od dłuższego czasu tego typu urządzenie w ofercie tajwańskiego producenta, ale również na przyzwoite parametry oraz ciekawy mechanizm wysuwającej się klawiatury.

WYGLĄD HTC DESIRE Z
Nowy smartphone z logo HTC to ciekawa konstrukcja ze względu na swoją budowę oraz jakość wykonania. Sama bryła telefonu jest zwarta, a materiały użyte do budowy urządzenia są wysokiej jakości. Stylistycznie Desire Z nie porywa. Mamy tutaj do czynienia raczej z pełną konserwatyzmu, zachowawczą stylistką tajwańskich projektantów, aniżeli z powiewem czegoś nowego, czego oko zapalonego fana urządzeń tego producenta jeszcze nie widziało.

 

Na pierwszy plan wysuwa się duży, bo 3,7-calowy, pojemnościowy wyświetlacz wykonany w technologii (opracowanej przez Sony) Super LCD o imponującej rozdzielczości 800 x 480 pikseli. Odwzorowanie barw oraz kąty widzenia prezentowane przez ekran „zetki” są zadowalające, jednak zdecydowanie odbiegają od ekranów AMOLED oraz Super AMOLED produkowanych i stosowanych przez innego azjatyckiego potentata – Samsunga. W ekranach konkurenta czerń to czerń, natomiast w tych stosowanych przez HTC czerń owszem, ale nieco wypłowiała. Nie można mieć natomiast najmniejszych zastrzeżeń co do pracy samego „dotyku”. Ten działa rewelacyjnie: jest bardzo czuły i świetnie się na nim pracuje. Sam wyświetlacz został otoczony dużą, czarną ramką, dzięki, której można odnieść wrażenie, że ekran telefonu jest większy niż w rzeczywistości.

Pod ekranem telefonu umieszczono kilka dotykowych przycisków: przycisk powrotu do ekranu głównego, przycisk menu, przycisk cofania i wyszukiwania. Co prawda nie są to typowe przyciski sprzętowe, jednak ich obsługa przez dotyk jest wygodna i niczym nie odbiega od sprzętowego rozwiązania. Niżej swoje miejsce znalazł optyczny manipulator, który w przypadku niesprawdzonej akcji (nieodebrane połączenie, nieodczytany SMS) podświetlany jest jasnym, pulsującym światłem.

W górnej części przedniego panelu producent przewidział miejsce dla głośnika rozmów, gdzie pod jego osłonką przypominającą plaster miodu dodatkowo znalazły się diody informujące o stanie baterii (ładowanie, naładowanie, niski poziom energii). Obok nie zabrakło czujnika natężenia światła, który działa nieco ospale.

Kolorystycznie telefon utrzymany został w odcieniach szarości.  Dodatkowego polotu całości dodaje ramka przedniej obudowy wykonania ze szczotkowanego aluminium. Telefon wygląda zdecydowanie bardziej szlachetnie oraz jest nieco wytrzymalszy.

Tylnia obudowa to już nieco inna „bajka”. W lewym, górnym rogu umieszczony został obiektyw aparatu 5 Mpix wraz z diodą LED oraz dodatkowy, zewnętrzny głośnik. Pod sprytnie zdejmowaną klapką swoje miejsce znalazł akumulator telefonu. Dlaczego sprytnie? Wystarczy przesunąć przycisk po czym natychmiastowo klapka „odpada” od tylnego panelu. Sama klapka akumulatora wykonana została z metalu, lecz niestety jej dopasowanie do wycięcia na baterię pozostawia nieco do życzenia. Klapka najzwyczajniej w świecie trochę odstaje.

Na górze obudowy znalazł się włącznik telefonu oraz gniazdo jack 3,5 mm. Po bokach standardowo: na prawym przycisk migawki aparatu, na lewym regulator głośności wraz ze złączem microUSB.

Pora przejść do tego co najciekawsze w Desire Z – wysuwanej klawiatury QWERTY. HTC Desire Z nie jest typowym sliderem. Sprzętowa klawiatura nie wysuwa się tutaj tak jak we wcześniejszych konstrukcjach (HTC Touch PRO) czy konkurencyjnej Motoroli Milestone. Sam mechanizm najbardziej podobny jest do tego znanego z Nokii N97 czy nowszej – E7, z tym, że w „zetce” górny panel „wędruje” zupełnie płasko, zaś w konstrukcjach rodem z Finlandii pod pewnym kątem. Podczas samego wysuwania klawiatury „gołym” okiem widać taśmę łączącą ekran z dolnym panelem, a co za tym idzie można mieć pewne wątpliwości co do trwałości takiego rozwiązania. Nie można również zagwarantować, że po pewnym czasie urządzenia owa taśma się po prostu nie zerwie, jak często ma to miejsce w sliderach. Mechanizm wysuwania działa z niewielkim oporem (w porównaniu do pracy mechanizmu z Nokii E7, ten w Desire Z działa naprawdę lekko). Chwytając tylko jeden z dwóch paneli obudowy (na przykład tylko ten z zamontowanym wyświetlaczem) i nieco mocno nim potrząsając klawiatura wysuwa się sama z dziecinną wręcz łatwością. Można mieć nieco wątpliwości, czy aby mechanizm z „zetki” nie działa za lekko, jednak mając w rękach testowany model szybko zostają one rozwiane.
 
 
Pełnowymiarowa klawiatura QWERTY wysuwa się po lewej stronie ekranu, przy czym następuje natychmiastowa zmiana widoku ekranu głównego z pionowego do poziomego. Obsługa klawiatury jest bardzo wygodna. Gumowe przyciski są dostatecznie duże, a ich skok dobrze wyczuwalny. Wszelkiego rodzaju treści zaczynając SMSów, a kończąc na mailach pisze się szybko i wygodnie. Na dodatek klawiatura na całej długości jest podświetlana. Dwa przyciski funkcyjne pozwalają korzystać z dodatkowych funkcji klawiszy, a dwa przyciski programowanych skrótów pozwalają przypisać szybki dostęp do ulubionych aplikacji. Jedno jest pewne – klawiatura HTC Desire Z to zdecydowany plus smartphone’u.
Wymiary HTC Desire Z to 119 x 60.4 x 14.2 mm, co przy wadze 180 g, sprawia, że telefon z dużą trudnością mieści się w kieszeni koszuli. Ze względu na sporą wagę, jest to jedne z tych urządzeń, które popularnie można nazwać „klockiem”.

TECHNIKALIA
HTC Desire Z działa w oparciu o procesor Qualcomm MSM 7230 taktowany zegarem 800 MHz, zaś całość dopełnia 512 MB pamięci RAM i 1,5 GB ROM. Niestety ci, którzy liczyli na 1-gigahercowe „serce” smartphone’u będą musieli obejść się smakiem. Tajwański producent w przypadku „zetki” zastosował popularny ostatnimi czasy, ale tylko w… motoryzacji zabieg „downsizingu” – zamiast mocnego Snapdragona postawił na nieco „przestarzały” CPU z 800 MHz na pokładzie. W przypadku silników spadek pojemności nie oznacza spadku mocy, co najwyżej mniejszą żywotność motoru – w Desire Z jest niestety inaczej. Wykorzystany w testowanym modelu procesor Qualcomma posiada wbudowany układ graficzny Adreno 205 oraz odbiornik GPS, dzięki czemu oferuje przyzwoitą wydajność w grach oraz zadowalającą pracę modułu nawigacji.

SYSTEM I INTERFEJS
Telefon bazuje na platformie Android w wersji 2.2 (Froyo) wraz ze stworzoną przez HTC (zresztą, z której słynie) nakładką systemową Sense. Jeżeli chodzi o samo działanie Sense – tutaj nie ma się co rozpisywać. Nakładka jest instalowana we wszystkich urządzeniach tajwańskiego producenta, między innymi we wcześniej testowanym przeze mnie HTC Hero, gdzie szerzej opisywałem wygląd oraz pracę z interfejsem.

Rzeczą, o którą można się pokusić w tej recenzji jest opisanie zmian, poprawek jakie zaszły w stosunku do poprzednich wersji systemu oraz zmian w samej nakładce Sense.

Zmiany w nakładce są widoczne jedynie dla wprawnego oka fana marki chodzi tutaj między innymi o:
  • Większe możliwości personalizacji wyglądu interfejsu. Użytkownik uzyskuje możliwość zmiany całego motywu (wygląd pasków, tapety i innych grafik), a także poszczególnych elementów. Jeżeli standardowo wgrane motywy w telefonie się już nam znudzą w każdej chwili możemy pobrać nowe z marketu HTC (o którym kilka słów dalej),
  • W zakładce „Sceny” rodzaj oraz liczba widżetów ekranu została podzielona według swego charakteru – mamy tutaj widżety z kategorii „społeczne”, „praca”, „zabawa”, „podróż” oraz własną kompozycję. Wybierając jedną z opcji, na ekranie pojawiają się wtyczki najbardziej odpowiadające danej kategorii,
  • Jeżeli już mówimy o samych widżetach to ich liczba znacząco wzrosła,
  • Kolejna odsłona Sense doposażona została w znaczną ilość nowych dźwięków, a dodatkowe bez trudu można pobrać bezpośrednio z poziomu telefonu,
  • Nakładka bardziej została zintegrowana z serwisami społecznościowymi, w tym głównie z Facebookiem. W Desire Z przewidziano dedykowaną aplikację do obsługi Facebooka, zmiany w aplikacji YouTube oraz bardziej rozbudowaną wtyczkę FriendStream,
  • Rozbudowane narzędzie kopii zapasowej. Telefon można ustawić tak, aby po włączeniu tworzył kopię zapasową np. haseł do sieci bezprzewodowych oraz ulubionych zakładek w przeglądarce i dane te zapisywał na karcie pamięci.
  • Nakładka systemowa HTC jest jak zwykle, aż „do bólu” dopracowana graficznie. Wizualnie rozpieszcza użytkownika telefonu paletą barw, płynnością działania i animacjami, godnymi milionowych produkcji science fiction.

Zmiany jakie zaszły w wersji 2.2 (Froyo) systemu Androida są znacznie większe, pozwolę sobie tutaj przytoczyć tylko najważniejsze:

  • Poprawa szybkości i wydajności pracy (aż do 4 razy szybciej w porównaniu do poprzedniej wersji systemu),
  • Obsługa animacji Flash w przeglądarce,
  • Możliwość instalacji aplikacji na karcie pamięci, 
  • Importowanie danych o wydarzeniach, urodzinach z serwisu Facebook wprost do kalendarza w telefonie,
  • Większe pole redagowania wiadomości wraz z licznikiem pozostałych znaków,
  • Hot-Spot WiFi – telefon może działać jako bezprzewodowy punkt dostępu do Internetu,
  • Rozbudowana aplikacja „Wiadomości i pogoda”,
  • Mniejszy o ok. 20% pobór energii,
  • Obsługa RDS w aplikacji radia,
  • Większe pole redagowania wiadomości wraz z licznikiem pozostałych znaków,
  • Hot-Spot WiFi – telefon może działać jako bezprzewodowy punkt dostępu do internetu,
  • Aplikacja „Latarki” – wykorzystujemy wbudowaną diodę LED w telefonie jako latarkę. Dodatkowo mamy trzy tryby natężenia światła.

POŁĄCZENIA I WIADOMOŚCI

Wybieranie numeru jak to w „dotykowcach” odbywa się za pomocą ekranowej klawiatury numerycznej, jednak w przypadku Desire Z numer możemy wybierać również z poziomu wysuwanej klawiatury QWERTY. Po naciśnięciu początkowej cyfry lub liter kontaktu na ekranie wyświetlają się jedynie te wpisy, których numery zaczynają albo na podaną cyfrę albo na literę. Takie rozwiązanie znacząco ułatwia wyszukiwanie wybranych kontaktów w przypadku jeżeli posiadamy ich naprawdę sporo zapisanych w naszym telefonie. Przesuwając suwakiem po prawej stronie ekranu możemy „skakać” pomiędzy kontaktami zaczynającymi się na konkretną literę.

Jakość połączeń jest bardzo dobra, a dźwięk wydobywający się z głośnika rozmów jest donośny i dobrze słyszalny, nawet w hałaśliwych miejscach. Czasem jest nawet za głośno, jednak przyciskami z lewej strony obudowy można łatwo regulować głośność.

Redagowanie wiadomości dzięki wbudowanej klawiaturze QWERTY jest czystą przyjemnością. Tekst wprowadza się szybko, a zainstalowany słownik wyrazów bardzo dobrze wyprzedza nasze zamiary co do konkretnego słowa, choć z jednym małym zastrzeżeniem. Jakim? Przewidywane słowa wyświetlane są często w polskimi znakami, przez co liczna znaków dostępna w SMSie maleje ze 160 do 70.
Jeżeli ktoś zechce skorzystać z klawiatury ekranowej również nie będzie rozczarowany. Dzięki wbudowanemu żyroskopowi widok ekranu dostosowuje się do pozycji telefonu. Same przyciski „ekranówki” są duże i łatwo w nie trafić, nawet posiadaczom dużych palców. Nowością w Androidzie 2.2 jest przycisk zmiany słownika pojawiający się podczas redagowania tekstu oraz sprawnie działająca lupa, która dokładnie zbliża wprowadzany tekst.

Tworzenie wiadomości MMS również jest banalnie proste. Klikając w ikonę spinacza do wiadomości możemy dodać zdjęcie, dźwięk, film wideo, lokalizację, wizytówkę vcard bądź vcalendar, a nawet pokaz slajdów.

 
ŁĄCZNOŚĆ
HTC Desire Z zapewnia łączność z internetem za pośrednictwem HSDPA do 14,4 MB/s i HSUPA do 5,76 MB/s. Nie zabrakło też starszego EDGE, GPRS-a oraz obsługi bezprzewodowych sieci Wi-Fi b/g/n.

Przeglądarka WebKit 3.1 wraz z Flash Lite 10.1 bez przeszkód radzi sobie nawet z rozbudowanymi stronami www szybko dostosowując je do wymiarów i rozdzielczości ekranu. Z całą pewnością androidowa przeglądarka to jedna z najmocniejszych stron internetowej przecież platformy Google’a. Strony możemy organizować w zakładki, a także przeglądać kilka stron jednocześnie w wielu oknach. Adres przeglądanego serwisu możemy udostępnić znajomym za pośrednictwem Facebooka, Gmaila, Twittera czy poczty. Programiści przewidzieli dla nas szerokie możliwości konfiguracji przeglądarki – możemy na przykład wyłączyć aplikację GIF, podobnie jak skrypty JavaScript czy też włączyć blokadę wyskakujących okienek. WebKit bez trudu radzi sobie również ze stronami zabezpieczonymi certyfikatem SSL (strony banków, biur maklerskich itp.). Na uwagę zasługuje również duża integrafcja z wyszukiwarką - wpisanie obojętnie jakiej frazy w oknie paska adresu przekierowuje bezpośrednio do strony wyników w Google.

Jeżeli mówimy o łączności trudno nie wspomnieć o wszechobecnej integracji software telefonu z serwisami społecznościowymi. Wtyczki takie jak FriendStream, aplikacja Facebooka sprawdzają się znakomicie. Dodanie notki, załączenie zdjęcia czy linki na „fejsbukową” tablicę trwa zaledwie chwilę. Dzięki rozbudowanym funkcjom społecznościowym łatwo utrzymywać kontakt ze znajomymi niezależnie od miejsca, w którym przebywamy.

MULTIMEDIA: 5 MEGAPIKSELI I DOBRE AUDIO
Testowany smartphone może poszczycić się dobrym aparatem o rozdzielczości 5 Mpix wraz z Autofocusem. Dodatkowo w ciemnych miejscach pomocna okaże się wbudowana dioda LED. Aparat umożliwia nie tylko wykonywanie zdjęć, ale również nagrywanie filmów wideo w rozdzielczości 720p.

To czym szczególnie wyróżniają się „cyfrówki” w HTC to możliwość używania auto focusa dla dowolnie wybranych obszarów na podglądzie zdjęcia. Nie jesteśmy zmuszeniu „łapać” ostrości jedynie w  centralnym punkcie fotki. Dotknięcie palcem ekranu w innym miejscu spowoduje, że ostrość zostanie dopasowana właśnie dla tego obszaru, a nie dla środka zdjęcia.
Zdjęcia możemy wykonywać w kilku rozdzielczościach: 5 Mpix (2592 x 1552), 3 Mpix (2048 x 1216),  1 Mpix (1280 x 768) oraz VGA (640 x 384). Aparat oferuje również niewielki zoom cyfrowy.

Producent do naszej dyspozycji oddał możliwość skorzystania z wielu różnorodnych efektów: zniekształcenia, winiety, głębi ostrości, klasyczny, klasyczny ciepły, klasyczny zimny, odcienie szarości,  sepia, negatyw, solaryzacja, posteryzacja i akwarela.

Wbudowana dioda LED może działać w kilku trybach pracy: automatycznym (sama włącza się w odpowiednich warunkach), ciągłym oraz jako zupełnie wyłączona.

Na uznanie zasługuje również świetnie działająca funkcja wykrywania twarzy. Łatwo można wykonać autoportret, gdyż aparat sam „zlokalizuje” twarz osoby i automatycznie zrobi zdjęcie.
 

Wśród wielu ustawień możemy określić balans bieli, czułość ISO (100, 200, 400, 800, auto), wyzwalacz, czas podglądu po wykonaniu zdjęcia, a także zdecydować czy chcemy aby wykonywane zdjęcia były oznaczone współrzędnymi GPS (geotaggami, dzięki którym później zdjęcia możemy przypisywać do miejsc w odpowiednich serwisach internetowych i programach).

Zdjęcia robione HTC Desire Z są dobrej jakości. Kontrast oraz jakość odwzorowania barw stoją na przyzwoitym poziomie.

Telefon umożliwia nagrywanie filmów w rozdzielczości 720p oraz kilku innych rozdzielczościach między innymi 800 x 480, 640 x 480 i 320 x 240. Podczas nagrywania, podobnie jak w przypadku robienia zdjęć możemy skorzystać z kilkunastu dostępnych efektów. Bogate możliwości ustawień pozwalają na określenie ekspozycji, kontrastu, nasycenia, ostrości i balansu bieli.

Jakość nagrywanych filmów, szczególnie w rozdzielczości 720p jest bardzo dobra. Oglądanie filmów czy to na ekranie telefonu czy też na komputerze to czysta przyjemność.

Melomanów ucieszy odtwarzacz audio. Muzyka zgromadzona w pamięci telefonu katalogowana jest według wykonawcy bądź albumu. Istnieje możliwość tworzenia własnych playlist, a także synchronizacji telefonu za pośrednictwem Wi-Fi z innymi urządzeniami multimedialnymi. Istotną wadą odtwarzacza jest brak equalizera – nie ma możliwość regulowania niskich czy wysokich tonów, a to tylko wierzchołek góry lodowej.

Jakość wydobywającego się ze słuchawek dźwięku jest dobra, ale nie powala na kolana. Tutaj zdecydowanym liderem jest Nokia N8.Podobnie jest z odtwarzaniem dźwięku przez  wbudowany głośnik – możemy się nim ratować tylko w ekstremalnych sytuacjach, kiedy nie mamy pod ręką słuchwek. Korzystanie z nieg na dłuższą metę będzie męczące dla ucha.
 
GPS
HTC Desire Z wyposażony został w odbiornik GPS wbudowany w układ Qualcomma. Do obsługi modułu standardowo możemy wykorzystać aplikację Google Maps, która w naszych polskich warunkach działa naprawdę dobrze bądź aplikację HTC Locations, która bazuje na mapach Route 66. Aplikacja zintegrowana została ze znaną z wcześniejszych modeli funkcją Footprints, a także wyposażona w cyfrowy kompas, który sprawdza się rewelacyjnie.

Odbiornik bardzo szybko łapie fixa, nie ma problemu z odnalezieniem sygnału nawet w budynkach.

 
HTC Hub i HTC Likes
Tajwański producent swoje najnowsze urządzenia wyposażył w dostęp do własnego serwisu z dodatkami dla telefonów z interfejsem Sense (HTC Hub) oraz swojej wersji sklepu Android Market (HTC Likes). Aby uzyskać dostęp do obu serwisów należy posiadać konto w serwisie HTCSense.com. Szczególną uwagę warto zwrócić  na HTC Likes – jest to część portalu HTCSense.com, która została powiązana z Android Market. Usługa pozwala na dostęp do wielu informacji o aplikacjach dostępnych w markecie, dodatkowo zostały one podzielone na dwie grupy: programy i gry. Wszystkie aplikacje z poziomu HTC Likes są rekomendowane przez tajwańskiego producenta. Aplikacje dostępne w sklepie można komentować i oceniać przez „lubię to”, tak jak w przypadku Facebooka.

BATERIA
Energii „zetce” dostarcza litowo-jonowy akumulator o pojemności 1300 mAh. Według danych producenta pozwala on na 590 minut rozmów lub 430 godzin czuwania. W rzeczywistości wyniki są nieco inne. Przy standardowym użytkowaniu (kilkanaście minut rozmów, sporo SMS-ów, kilkanaście minut Wi-Fi dziennie, gry) telefon jest w stanie pracować do 3, góra 4 dni. W przypadku częstszego korzystania z internetu za pomocą Wi-Fi, czas pracy skraca się do maksymalnie 2 dni.
 

PODSUMOWANIE
HTC Desire Z to kolejny udany model w portfolio High Tech Computer. Wygodna, wysuwana, pełnowymiarowa klawiatura QWERTY sprawia, że „zetka” to idealny wybór dla wszystkich maniaków wiadomości SMS oraz fanów mobilnego przeglądania internetu. Do niewielkich wad telefonu należy zaliczyć mało pewnie działający mechanizm wysuwania oraz kiepski odtwarzacz MP3.

TOMASZ KUBIAK
Zobacz także
article-photos/1755540742/80_nokia-e7.png
Debiut modelu N8 na rynku okazał się pewnym przełomem dla fińskiego potentata
article-photos/1746594556/80_nokia-x7-ciemno-srebrny.png
Pierwszy telefon Nokii z odświeżoną wersją Symbiana – muzyczny smartphone Nokia X7.
article-photos/1442417564/80x80_c7.jpg
Przeczytaj, zanim się zdecydujesz.
article-photos/1283451784/lg-swift-2x-2.png
Zapoznaj się z recenzją o LG Swift 2X.
article-photos/846966088/lg_mobile.png

Nowy wyświetlacz, zdjęcia i filmy 3D, cienka i lekka obudowa.

 
 
 
 

RTV EURO AGD © 2009 Wszystkie prawa zastrzeżone, powielanie informacji zawartych na tej stronie zabronione.

Właściciel serwisu: Euro-net sp. z o. o., ul. Muszkieterów 15, 02-273 Warszawa