
Nie ulega wątpliwości, że debiut modelu N8 na rynku okazał się pewnym przełomem dla fińskiego potentata. Nokia od dłuższego czasu przestała dzierżyć w swoich dłoniach pałeczkę lidera jeśli chodzi o produkcję smartphone’ów. Wprowadzenie do sprzedaży „ósemki” pozwoliło choć odrobinę poprawić wizerunek Nokii i tchnąć nadzieję w serca fanów telefonów rodem z Finlandii.
Wprowadzając na rynek model E7, Nokia postanowiła po raz kolejny przekonać do siebie najbardziej wymagających, biznesowych użytkowników, których do tej pory wyraźnie zaniedbywała. Ostatnim modelem z wysuwaną klawiaturą QWERTY była N97 (kiedy to było…?), a trzeba przyznać, że konkurencja w tym segmencie jest naprawdę spora. Czy Nokia E7 przypadnie do gustu biznesmenom? Czas pokaże.
OKO W OKO Z E7
Biznesowy smartphone Nokii to dość spore (123,7 x 62,4 x 13,6 mm) i ciężkie urządzenie (waży aż 175 g) – to wszystko sprawia, że „siódemkę” wyraźnie czuć w dłoni. Dodatkowo dość toporna, prostokątna obudowa z lekko zaokrąglonymi krawędziami przekłada się na „klockowaty” wizerunek całości. Spore wymiary i dużą wagę należy tłumaczyć wbudowaną, pełnowymiarową klawiaturą QWERTY, która zajmuje znaczną część telefonu. Cóż, coś za coś. Co ważne E7 to naprawdę solidna konstrukcja. Jakość użytych elementów oraz i spasowanie stoją na najwyższym poziomie. Przeważająca część obudowy to metal, który wbrew pozorom jest dość odporny na zarysowania, reszta to matowy plastik, któremu nie można wiele zarzucić.
Na pierwszy rzut oka telefon praktycznie niczym nie różni się od modelu N8. Te same kształty, podobne wymiary, duży ekran – jednym słowem kopia kultowego telefonu Nokii. Diabeł jednak tkwi w szczegółach. Choć podobieństw jest sporo, to równie dużo odnajdziemy różnic pomiędzy oby dwoma smartphone’ami. Na pierwszy ogień idzie wyświetlacz – w E7 odnajdziemy 4-calowy, pojemnościowy ekran AMOLED o rozdzielczości 640 x 360 pikseli i proporcjach 16:9. Wyświetlacz w E7 jest w stanie obsłużyć do 16 milionów kolorów – co zresztą widać przy kontakcie z telefonem. Kolory są ostre, wiernie odwzorowane. Szczególnie widać to w przypadku koloru czarnego. Ekrany typu AMOLED cechują się tym, że za czarny kolor wyświetlany na ekranie telefonu odpowiadają wyłączone piksele, które w tym momencie nie świecą. Dzięki temu ekrany tego typu zużywają znacznie mniej energii niż standardowe LCD. Nieco gorzej jest z białym kolorem. Jego zabarwienie jest lekko niebieskie. Tutaj liderem są najnowsze ekrany NOVA od LG. Wyświetlacz w E7 wyróżnia się również dobrymi kątami widzenia. Nad ekranem umieszczono czujnik zbliżeniowy, czujnik natężenia światła, który dostosowuje podświetlenie do panujących warunków świetlnych oraz niewielką kamerkę VGA do prowadzenia wideorozmów.

Nie można również narzekać na działanie dotyku. Telefon reaguje błyskawicznie na polecenia. Warto wspomnieć o obsłudze multidotyku – czyli między innymi efektownemu zbliżaniu i oddalaniu zdjęć dwoma palcami.
Tuż pod ekranem producent przewidział miejsce dla jednego przycisku uruchomiającego menu główne. Przycisk ten podświetlany jest niewielką diodą LED, która w zależności od akcji (nieodebrane połączenie, wiadomość SMS) pulsuje co kilkanaście sekund.
Na prawej krawędzi obudowy umieszczono gniazdo karty SIM (znowu wysuwana szufladka z miejscem na kartę), suwak regulacji głośności oraz spust migawki aparatu. Lewa krawędź to natomiast miejsce dla suwaka blokady ekranu.
Na górze standardowo umieszczono gniazdo audio mini-jack, włącznik telefonu, gniazdo microHDMI oraz microUSB (obsługujące USB on-the-go). W E7 inaczej niż w N8 zabrakło miejsca dla standardowego, „małego” wtyku ładowarki.
Nokia E7 to smartphone z pełnowymiarową klawiaturą QWERTY. W przypadku najnowszych telefonów Nokii z dodatkowymi klawiaturami tutaj raczej wysuwa się ekran, aniżeli sama klawiatura, która zazwyczaj wbudowana jest w dolną, główną część obudowy. Żeby było jeszcze ciekawiej ekran wraz z klawiaturą tworzą kąt około 45 stopni przez co wyświetlacz urządzenia jest wręcz idealnie nachylony względem oczu użytkownika. Pomimo nachylenia E7 jest idealnie wyważona. Telefon leżąc płasko na biurku nie wychyla się w żadną ze stron, przez co jego obsługa jest jeszcze wygodniejsza i bardziej przypomina obsługę małego komputera niż telefonu komórkowego.
Sam mechanizm wysuwania działa z przyjemnym oporem, czasem nawet zbyt dużym, przez co można odnieść wrażenie, że ekran wysuwa się z drugiej strony. Pewnym mankamentem jest brak na odpowiedniej, wysuwanej stronie górnego panelu wskazania lub niewielkiego miejsca na palce. Nie raz zdarzało się, że osoby, które miały kontakt z testowanym przeze mnie egzemplarzem „siódemki” nie wiedziały, że urządzenie posiada dodatkową klawiaturę.
Przyciski na dodatkowej klawiaturze QWERTY są duże i dobrze wyczuwalne. Nawet osoby z dużymi palcami nie powinny mieć problemów z przyzwyczajeniem się do korzystania z tego rozwiązania. Większość klawiszy jest dwufunkcyjna – jeden przycisk odpowiada za dwa różne znaki, które można aktywować odpowiednio wciskając (lub też nie) dodatkowy przycisk strzałki (odpowiednik komputerowego ALT-a).
Tył obudowy zajmuje niewielki głośnik oraz obiektyw 8-megapikselowego aparatu o rozdzielczości 8 Mpix wraz z dwoma diodami LED.
W zestawie z testowanym egzemplarzem otrzymałem ładowarkę, kabel USB oraz zestaw ulotek reklamowych. W pełnej wersji sprzedażowej dodatkowo znajduje się jeszcze przejściówka HDMI, adapter USB OTG oraz stereofoniczny zestaw słuchawkowy.
SPRZĘTOWO
Nokia E7 Communicator bazuje na jednordzeniowym procesorze taktowanym zegarem 680 MHz oraz 256 MB pamięci RAM. Całość uzupełnia 1 GB + 16 GB pamięci ROM dostępnej dla użytkownika (efektywnie około 12 GB). Wbudowana pamięć musi wystarczyć, gdyż w E7 nie zainstalowano miejsca na dodatkową kartę pamięci.
Te 680 MHz i 256 MB RAM-u w zupełności wystarczają dla poprawnej pracy systemu Symbian^3. Smartphone błyskawicznie reaguje na polecenia, a całość pracuje bardzo stabilnie. Mimo to podczas kilkutygodniowego testu „siódemka” nie raz, ani nie dwa samoczynnie się zrestartowała, zupełnie nie wiedzieć dlaczego. Ta sama specyfikacja bez problemów radziła sobie z zaawansowanymi grami 3D, których od groma można znaleźć w sklepie Ovi Store.
W KONTAKCIE
Jak przystało na biznesowy telefon E7 oferuje wszystkie najpopularniejsze formy kontaktu. Urządzenie obsługuje do 10 kont pocztowych. Klient e-mail obsługuje konta z protokołami Yahoo! Mail, Gmail, Windows Live, Hotmail i innymi popularnymi usługami POP/IMAP, Poczta Exchange czy IBM Lotus Traveler. Wystarczy podać jedynie swój login oraz hasło do skrzynki, a reszta konfiguracji odbędzie się samodzielnie, bez udziału użytkownika.
Do każdego maila łatwo dodaje się załączniki w postaci zdjęć, plików pakietu Office, pdf-ów, zip-ów i innych.
Widget, który można umieścić na ekranie pozwala na szybki dostęp do skrzynki pocztowej, a także wyświetla informacje o odebranych wiadomościach.
Samo wprowadzanie tekstu w przypadku E7 to czysta przyjemność. Tekst możemy wprowadzać przy pomocy ekranowych klawiatur (QWERTY oraz alfanumerycznej z obsługą T9), a także za pomocą wspomnianej wcześniej dodatkowej, sprzętowej QWERTY. Korzystając z każdego ze sposobów tekst pisze się naprawdę szybko, a wbudowany słownik T9 działa rewelacyjnie. Jego zasób słów jest spory, co więcej z łatwością można dodawać do niego nowe wyrazy.
Za pomocą prostego konfiguratora do stworzonej wiadomości dodamy zdjęcie, plik wideo lub audio. W każdej chwili można zrobić nowe zdjęcie lub nakręcić nowy film i wstawić do tworzonego MMS-a.
Warto nadmienić, iż konwersacja z danym numerem może być prezentowana w dwóch formach: pierwszym w postaci całej rozmowy (popularne dymki), drugim - jako pojedyncze wiadomości.
BIZNESOWO
Już same możliwości łączności z Internetem sugerują, że E7 to urządzenie przeznaczone dla najbardziej wymagających użytkowników. W „siódemce” nie zabrakło HSDPA do 10,2 MB/s, HSUPA do 2 MB/s oraz Wi-Fi b, g oraz n. E7 nadal jako jeden z nielicznych telefonów oferuje także Bluetooth w wersji 3.0.
Wbudowana przeglądarka niestety jako to w Symbianie^3 nie rozpieszcza. Podobnie jak w C7 dalej jej obsługa jest mało wygodna. Nieco lepiej jest z dużymi stronami pokroju Onet.pl – rozbudowane serwisy ładują się dużo szybciej niż w przypadku C7 oraz dużo szybciej można je przewijać. Strony można przybliżać i oddalać stosując multidotyk. Dodatkowo ulubione strony można katalogować w zakładki, a ich adresy URL wysłać w SMSie czy mailu. Warto wspomnieć, że wbudowana przeglądarka oferuje wsparcie dla Flasha. Nawet duże, „zasobożerne” animacje nie stanowią dla E7 problemy.

Pośród najważniejszych, biznesowych cech E7 warto wymienić wbudowany syntezator mowy, który całkiem dobrze radzi sobie z odczytywaniem otrzymanych wiadomości SMS. Do wyboru mamy tylko jeden głos. Aplikacja wyposażona została w funkcje rozpoznawania języka, przez co program automatycznie rozpozna w jakim języku została sformułowana treść komunikatu i dostosuje do niego akcent syntezatora.
Funkcja odczytywania wiadomości SMS szczególnie przydaje się w trasie, jadąc samochodem, kiedy nie chcemy nie potrzebnie zajmować wzroku telefonem, a koniecznie chcemy dowiedzieć się kto i co do nas napisał.
Pakiet QuickOffice fabrycznie zainstalowany w C7 doskonale radzi sobie z otwieraniem plików pakietu Microsoft Office. Można przy jego pomocy przeglądać chociażby wykresy stworzone W Excelu. Niestety, żeby nie było tak kolorowo przy pomocy QuickOffice’a uda nam się tylko przeglądać pliki. Za możliwość ich edycji trzeba zapłacić wykupując pełną wersję programu.
W zakładce „Biuro” skorzystamy także ze słownika (fabrycznie tylko ang-ang, ale można pobrać dodatkowe języki), czytnika PDF-ów, symbianowego WinZipa (czytnika plików *.zip), a także dyktafonu.
W E7 preinstalowano program antywirusowy F-Secure, który skutecznie chroni telefon przed złośliwym oprogramowaniem.
Co warte odnotowanie telefon obsługuje możliwość zdefiniowania zdalnego dysku, czyli tak naprawdę miejsca w Internecie (serwera) do którego można przesyłać pliki wprost z telefonu. Całość konfiguruje się banalnie prosto. Wystarczy podać adres docelowy serwera, login oraz hasło i gotowe.
8 MPIX BEZ AUTO FOCUSA
Nokia E7 wyposażona została w dwa aparaty – przedni VGA (głównie do prowadzenia wideorozmów) oraz tylni 8 Mpix. Nokia nie odrobiła lekcji i nadal w swoich topowych urządzeniach montuje aparaty bez auto focusa. Toż to skandal! Jak w telefonie za około 1400 zł może brakować tej arcy-ważnej, fotograficznej funkcji? To dla mnie i zapewne dla wielu innych fanów fińskiej marki niepojęte. Co ciekawa nowsza konstrukcja – X7 – też ma 8 Mpix i też bez auto focusa! Pozostawię to bez komentarza.
Tuż pod 8-megapikselowym obiektywem umieszczone zostały dwie diody LED, które umożliwiają wykonywanie zdjęć w zaciemnionych miejscach. Dioda może działać albo w trybie automatycznynm albo w manualnym.
W ustawieniach aparatu można określić rozmiar, a co za tym idzie jakość zdjęcia: od „wysokich: 8 Mpix do „niskich” 0,3 Mpix idealnych do MMS-a. Dodatkowo możemy tu także włączyć geotagging (przypomnijmy, że jest to dodawanie współrzędnych GPS do zrobionych zdjęć).
Producent oddaje do dyspozycji kilka programów tematycznych, między innymi: automatyczny, manualny, portret, krajobraz, nocny oraz nocny portret. Dodatkowo określimy tutaj odcień koloru wykonywanej fotki (normalny, sepia, czarno-biały, żywy), balans bieli (automatyczny, słońce, zachmurzenie, światło sztuczne, fluorescencja), kontrast, ostrość (duża, normalna, mała), ekspozycję oraz ISO. Zamiast autofocusa producent wyposażył „siódemkę” w funkcję rozpoznawania twarzy.
Jakościowo zdjęcia robione E7 są dużo lepsze niż te robione C7. Fotki są stosunkowo ostre, a ich kolory nasycone i wiernie odwzorowane.
Przy pomocy testowanego telefonu nagramy film wideo w rozdzielczości HD 720p (1280x720 pikseli) i mniejszych. Podobnie jak w przypadku aparatu możemy tutaj doświetlać nagrywany obszar światłem z dwóch diod LED.
Zdjęcia i nagrania wideo można swobodnie przeglądać we wbudowanej galerii. Zdjęcia tam zamieszczona można dowolnie zoomować poprzez multidotyk, a także prezentować je w postaci pokazu slajdów.
E7 wyposażona została w dobry odtwarzacz audio. Dźwięk wydobywający się z dołączonych słuchawek jest bardzo dobry. Telefon współpracuje również ze słuchawkami innych producentów (to ważne, bo niektóre modele Nokii działały tylko ze standardowymi zestawami).
Co dalej. Utwory mogą być katalogowane według wykonawcy i albumu, utworu, gatunku bądź też najczęściej, ostatnio odtwarzanych lub ostatnio dodanych. Producent oddaje do dyspozycji możliwość tworzenia własnych playlist. Player obsługuje pliki w formatach MP3, WMA, AAC, eAAC, eAAC+, AMR-NB i AMR-WB.
Podczas odtwarzania widoczna jest okładka albumu, nazwa wykonawcy, tytuł oraz pasek czasu.
Do poprawy jakości dźwięku wydobywającego się z E7 przyda się wbudowany equalizer, który dysponuje kilkoma, predefiniowanymi ustawieniami (mocne bassy, klasyczna, jazz, pop, rock). Nie ma możliwości zdefiniowania swoich własnych, szczegółowych ustawień.
Dźwięk wydobywający się z wbudowanych głośników jest głośny i wyraźny. Jak na telefon komórkowy jest on wystarczający.
W zakładce „Wideo i TV” preinstalowane zostały aplikacje od zewnętrznych wydawców. Mowa tutaj o CNN, zwiastunach wytwórni Paramount oraz filmach z zasobów internetowego giganta YouTube.
JAKOŚĆ POŁĄCZEŃ
Fiński producent słynie z tego, że prowadząc rozmowę z użyciem jego telefonu, niezależnie od miejsca w którym przebywamy to rozmówcę słychać zawsze głośno i wyraźnie. Tak też jest w przypadku E7.
Samo wybieranie numeru, dzięki dużej, wygodnej klawiaturze numerycznej jest szybkie i wygodne. Wprowadzając jedną bądź kilka cyfr, na ekranie wyświetlone zostaną kontakty, których numery zawierają wskazane cyfry.
Na wbudowaną książkę telefoniczną również na należy narzekać. Do każdego kontaktu zapisanego w pamięci telefonu można przypisać adres e-mail, adres pocztowy, indywidualny dzwonek, nazwę firmy, stanowisko oraz dodać zdjęcie. Kontakty można także organizować w grupy, na przykład znajomych z pracy, rodzinę i tak dalej.
Pośród wielu widgetów przewidziano także ten do obsługi kontaktów. Dzięki niemu na jednym z pulpitów możemy dodać skróty do najczęściej wybieranych kontaktów.
Wbudowany zestaw głośnomówiący świetnie sprawdza się w samochodzie, skutecznie uwalniając rękę od telefonu.
NAWIGACJA
Nokia jako jedyny producent telefonów udostępnia w swoich najbardziej zaawansowanych smartphone’ach zupełnie darmową aplikację przeznaczoną do nawigacji. W tym darmowym pakiecie Nokia Maps udostępnia jedynie mapy Polski. Wybierając się do innego kraju, zmuszeni jesteśmy zakupić mapę nowego kraju. Aplikacja oferuje tryby nawigacji samochodowej oraz pieszej.
E7 podobnie jak inne modele fińskiego producenta szybko i bezproblemowo łapie „fixa”. Nawet w pochmurny dzień, kiedy niebo zostało spowite przez „ciężkie” chmury telefon nie miał problemu z odnalezieniem satelit.
Wracając jeszcze do tematu map – w Nokii są one bardzo niedokładne. Chyba każdy, kto korzystał z Nokia Maps w dłuższej trasie nie raz został skierowany na drogę gruntową, zamiast na taką z porządnym asfaltem. O wiele lepszym rozwiązaniem jest skorzystanie z innego programu do nawigacji. Niestety, większość z nich jest płatna.
BATERIA
Za dostarczanie energii w E7 odpowiada ogniwo litowo-jonowe o pojemności 1200 mAh i oznaczeniu producenta BL-4D. Przy normalnym korzystaniu z telefonu (około 20 SMS-ów dziennie, 10 minut rozmowy, przeglądanie Internetu plus łączność Wi-Fi) urządzenie należy ładować średnio co 2-2,5 dnia. Jeśli zaczniemy korzystać z „siódemki” znacznie intensywniej, czas pracy urządzenia skróci się do 1,5 dnia.
PODSUMOWANIE
Nokia E7 to urządzenie, które przejmuje wszystko co najlepsze od swoich poprzedników – modeli N97 i N97 mini. Dodatkowo nowa Nokia wyróżnia się świetnym ekranem, przyzwoitą stabilnością systemu oraz zupełnie darmowymi mapami do nawigacji. Na plus należy zaliczyć także solidność konstrukcji oraz jakość użytych do produkcji smartphone’a materiałów. Nokia E7 to w pełni biznesowy telefon. Znacznie mniejszy nacisk położony został tutaj na multimedia. 8-megapikselowy aparat bez autofocusa rozczarowuje w telefonie tej klasy. Mimo to Nokia E7 to jedno z czołowych urządzeń dostępnych na rynku z pełnowymiarową klawiaturą QWERTY.
TEKST: TOMASZ KUBIAK

801 400 420
22 57 15 120